B. Sarna: koszty prowadzenia OSK

Data publikacji: 6 lutego 2017, 13:33
Autor: Bogdan Sarna
B. Sarna: koszty prowadzenia OSK
20
fot. L-instruktor

Czy obecne ceny kursów dla osk są satysfakcjonujące?

Obecnie ceny kursów na prawo jazdy są dalekie od rentowności tego przedsięwzięcia. Lawirowanie pomiędzy przychodami a kosztami przyprawia o ból niejednego przedsiębiorcę. Działalność naszą należy zaliczyć do sezonowych.

Okres zimowy jest dla nas najtrudniejszy. Koszty utrzymania, pracowników, pojazdów, placów, sal wykładowych, licencji na programy, hostingu, reklamy, itd. są stałe, a wpływy z tytułu pozyskania nowych klientów zdecydowanie mniejsze. Dla przykładu kilka motocykli, które przez pół roku stoją w garażu, gdzie trzeba płacić za ubezpieczenie, przechowanie i konserwację, czy też samochody które nie mają tzw. obłożenia. Roczny koszt utraty wartości np. samochodu to kwota 8000 zł. Firma musi zarobić na ten okres w czasie sezonu.

Wiele nowych firm wchodzących na rynek tych kosztów nie uwzględnia, kalkulując ceny na poziomie znacznie zaniżonym. Tym sposobem, w głowach naszych klientów wyrabia się błędne przekonanie, że kurs można zrobić za niewielkie pieniądze.

Branża coraz dotkliwiej odczuwa brak instruktorów, co jest wynikiem zaniedbań ze strony przedsiębiorców. Niskie płace i brak widoków na podwyżki zniechęcają nowych do zdobywania tego zawodu. Z drugiej strony jest to interakcja na obecne ceny kursów i koło się zamyka. Obawiam się, że ta sytuacja będzie się pogłębiać, jeśli nie pójdą za tym pieniądze.

Instruktor to bardzo wrażliwa "materia", bo to on kształtuje wizerunek firmy i to, czy będzie miała wysokie notowania wśród naszych klientów, w dużej mierze zależyod niego. Mało zarabiający musi pracować więcej, często ponad własne możliwości, bo przecież na rodzinę trzeba zarobić. Niestety przepracowanie odbywa się kosztem jakości.

W środowiskach szkoleniowych toczą się rozmowy, bardziej lub mniej oficjalnie o zweryfikowaniu rzeczywistych kosztów prowadzenia firmy, tym samym ustanowieniu ceny, która będzie realna, co nie znaczy że dla wszystkich jednakowa, bo i koszty poszczególnych firm są różne. Mówi się, że ceny sukcesywnie będą rosnąć tak by w 2018 osiągnęły magiczne 2000 zł.

Mówiąc o pieniądzach nie sposób nie wspomnieć o cenach minimalnych, w mojej ocenie jeśli wejdą to dobrze, jednakże wartość ustalona przez "ekspertów" jest stanowczo zaniżona. Wiem że w tej kwestii jest wielu przeciwników, którzy odczytują to jako cenę regulowaną administracyjnie. Nic bardziej błędnego. To ma być próg, poniżej którego nie można zejść, gdyż nie gwarantuje on rzetelnego szkolenia, a przedsiębiorca, który się tego dopuszcza automatycznie ściąga na siebie kontrole ze strony urzędu. Cena ta ma zapobiegać patologii ofert typu groupony, jaki i innych oszołomionych "przedsiębiorców".

Reasumując: myślę że nie będzie truizmem jeśli powiem, że tylko dobrze doinwestowana firma, zatrudniająca wysoko kwalifikowanych, dobrze opłacanych instruktorów ma szansę szkolić wg najwyższych standardów, zapewniając przy tym bardzo dobre przygotowanie naszych klientów, wysoką zdawalność i bezpieczeństwo dla nas wszystkich.

Autor (na zdjęciu powyżej) jest instruktorem
i właścicielem Ośrodka Kształcenia Kierowców „SARBO” w Warszawie.

Komentarze

  1. Robert Prokopiuk

    Robert Prokopiuk   10 lutego 2017, 17:27

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Czyli u nas...200 lekarz, kurs tak pi razy 1300 egzamin 170 zdjęcie czyli ok 1700 zł niecałe 400 euro

  2. Balthier

    Balthier   10 lutego 2017, 13:24

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Tak. Ale to ze WSZYSTKIM co z prawem jazdy związane. Bierz pod uwagę, że u nas głupie 5 minutowe badanie lekarskie aktualnie już kosztuje 200 zł.

  3. Robert Prokopiuk

    Robert Prokopiuk   10 lutego 2017, 13:00

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Trochę inne wartości znalazłem...https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwj0sIe9vIXSAhVFCZoKHTW6BO8QFgg3MAA&url=https%3A%2F%2Fdojczland.info%2Fprawo-jazdy-w-niemczech%2F&usg=AFQjCNF_pFLFoIe7abVCJkv1TWj0Uq1XpQ

  4. Balthier

    Balthier   10 lutego 2017, 12:37

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    W przedziale 900-1200€ (od razu w tym jest egzamin teor. i prak.) Tylko, że tam inne pieniądze się zarabia. U nas spokojnie można by taki system jak u nich wprowadzić. Tylko oczywiście tutaj już dobre chęci OSK by nie wystarczyły. Zmiany musiałyby się dokonać na poziomie Ministerstwa, itp.

  5. Balthier

    Balthier   10 lutego 2017, 11:41

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Wy wszędzie widzicie problemy. Kurcze, w Niemczech jakoś to funkcjonuje bardzo dobrze i nikt nie narzeka. Zdaje się zawsze na autach OSK. W konkretny dzień zdający ze swoim instruktorem podjeżdżają pod ośrodek po egzaminatora, który wsiada do tyłu i zaczyna się egzamin od razu na mieście bez tego na psu budę potrzebnego łuku. Można to zrobić przyjaźnie i z szacunkiem dla człowieka? Można. Tylko u nas musi być wszystko przeciwko człowiekowi a nie dla człowieka.

  6. Karol

    Karol   9 lutego 2017, 09:28

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Tak 3-maj Bogdan! Pozdro z Pomorza!

  7. Nick

    Nick   9 lutego 2017, 06:44

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Balthier, są ludzie mobilni, którzy zanim przystąpią do egzamin, to mieszkają już w innej części kraju. Ludzie zmieniają miejsce zamieszkania coraz częściej, zaczynają szkolenie w jednym mieście, kończą kurs lub przystępują do egzaminu w innym. Skoro uważasz, że WORD ma nie mieć samochodów, to dlaczego taka osoba ma raz zapłacić za podstawienie samochodu w cenie kursu, a potem drugi raz obcemu OSK w innym mieście? Nie rozumiem również dlaczego podstawienie samochodu ma być kwotą stałą. To musi wynikać z rachunku ekonomicznego. Inne koszty podstawienia ponosi OSK, które ma do najbliższego WORD 100 km, inne takie, które ma go za płotem. Odnoszę wrażenie, że snujesz jakieś utopijne historie w dziedzinie, o której masz blade pojęcie, podobnie jak o ekonomii. Uważam, że wystartowanie z zasadą, że cena minimalna kursu kategorii B równa się płacy minimalnej, w tym pierwszy egzamin wewnętrzy teoretyczny i praktyczny w cenie, kolejne płatne, nie mniej niż godzina nauki, to mógłby być dobry początek zmian we właściwym kierunku. Rachunek też prosty. Jednocześnie jazda bez uprawnień powinna kosztować tyle samo.

  8. Balthier

    Balthier   8 lutego 2017, 23:48

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Nick- Twierdzisz, że były by osoby co w wypadku masowego podstawiania aut przez każde OSK wybierałyby te w WORD? Myślę, że gdyby w ogóle to byłyby to śladowe ilości. Pisałem o pierwszym egzaminie, kolejne byłyby już płatne. Można by zrobić tak, że egzamin praktyczny kosztuje 100 zł (WORD już nie ma na utrzymaniu własnej floty aut) a kolejne 100 zł płaci się OSK za podstawienie auta. Poza tym powinno się cały system gruntownie zmienić aby wilk był syty i owca cała. W Niemczech ten system jakoś funkcjonuje i nikt nie narzeka.

  • 1 (current)
  • 2

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.