22-letnia ustawa "po nowemu"

/ /

22-letnia ustawa "po nowemu"

Data publikacji: 18 października 2018, 10:44
Autor: Jolanta Michasiewicz
22-letnia ustawa "po nowemu"
7
fot. Grupa IMAGE /archiwum

W Dzienniku Ustaw opublikowano kolejny tekst jednolity ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym. Teraz należy więc podawać adres publikacyjny nowego tekstu jednolitego tj. Dziennik Ustaw z 2018 r. poz. 1990.

Tekst jednolity i ujednolicony?

Przypomnijmy – tekst jednolity aktu prawnego uwzględnia zmiany, jakie w nim zaszły od chwili ogłoszenia albo od chwili ogłoszenia poprzedniego tekstu jednolitego. W Polsce wejście w życie nowelizacji powoduje konieczność ujednolicenia przepisów aktu zmienianego, ten powinien być opublikowany w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie zmian danego aktu, wydania i ogłoszenia tekstu jednolitego tego aktu. Tekst jednolity ustawy ogłaszany jest w dziennikach urzędowych. Obok oficjalnego tekstu jednolitego mamy do czynienia także z tekstami – dla odróżnienia – nazywanymi ujednoliconymi. Te ostatnie przygotowywane są w wydawnictwach przygotowywanych dla ułatwienia posługiwania się aktem, szczególnie w sytuacji, gdy ten jest często nowelizowany. Przykładem zbioru aktów prawnych obejmującego obok tekstów jednolitych także ujednolicone jest zbiór pn. ePD (Elektroniczne Prawo Drogowe).

Ustawa – Prawo o ruchu drogowym – teksty jednolite i zmieniające

Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym opublikowana została w 19 sierpnia 1997 r. Czyli… minęły 22 lata od publikacji tekstu pierwotnego tego tak ważnego aktu. W tym czasie opublikowano – łącznie z wczorajszym – sześć tekstów jednolitych, w latach: 2003, 2005, 2012, 2017 (dwukrotnie) i 2018. Zmiany dokonywane w naszej ustawie opublikowano w 154 dziennikach ustaw. To tyle statystyki. Jednak ważnej, bo uzasadniającej pojawiające się coraz częściej opinie, iż powinna być napisana nowa ustawa.

Czy potrzebna nowa ustawa?

We wrześniu szczegółowo relacjonowaliśmy przebieg konferencji w Krakowie (na łamach portalu prawodrogowe.pl - przyp. L-i), podczas której Marek Dworak, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, zaproponował napisanie ustawy – Prawo o ruchu drogowym na nowo. Dyrektor mówi: - To nie znaczy, że to co jest, jest złe. W dziewięćdziesięciu procentach sformułowania tam zawarte są czytelne, jasne, trafne, bardzo dobre. Jednak od uchwalenia – obecnie obowiązującej ustawy – minęło 21 lat. I trzeb a wprowadzić parę nowych przepisów, a kilka kontrowersyjnych, albo nie w pełni wyjaśniających sposób zachowania uczestników ruchu, trzeba napisać na nowo. Choćby np. ruch okrężny. (…), problem z odwoływaniem znaku ograniczenia prędkości, zakazu wyprzedzania, czy innych znaków (…), pierwszeństwo przy zawracaniu (…) itd.

Komentarze

  1. CZYTAJNIAK

    CZYTAJNIAK   24 października 2018, 11:10

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Pani Jolanta Michasiewicz poruszyła temat o wiele bardziej istotny niż dzienniki urzędowe. Chodzi o zgłaszaną od niedawna przez środowiska WORD propozycję napisania naszego krajowego prawa drogowego OD NOWA, gdyż aktualne obowiązuje już 20 lat i ulegało licznym nowelizacjom. Należy zadać sobie pytanie skąd ta nagła zmiana stanowiska środowiska, skoro od dwudziestu lat uczy się wg niego i wg niego tworzy bazę pytań oraz egzaminuje kandydatów na kierowców, jak zapewniali dyrektorzy WORD, zgodnie z obowiązującym prawem? Analizując dokonywane zmiany w ustawie Prawo o ruchu drogowym dojdziemy do wniosku, że w najmniejszym stopniu dotyczyły one podstawowych zasad ruchu. Dużą nowelizacją w tym zakresie było wprowadzenie precyzyjnych regulacji dotyczącego ruchu rowerowego, co nie było przecież niczym niewłaściwym. Poza tym, po to nowelizuje się prawo, by było aktualne i zgodne z innymi aktami normatywnymi, także tymi międzynarodowymi, które obowiązują w Polsce po ich ogłoszeniu właśnie w Dzienniku Ustaw. To w nim w 1988 roku ogłoszono teksty Porozumień europejskich z 1971 roku oraz Konwencji o ruchu drogowym oraz o znakach z 1968 roku. 40 lat temu Polska zobowiązała się do przestrzegania ich ustaleń, ale dopiero zmiany ustrojowe pozwoliły na dostosowanie polskiego prawa do wymagań prawa europejskiego. Niestety do dziś dnia, pomimo interpelacji poselskich i obietnic składanych ze strony resortu, nie ogłoszono ich nowelizacji, pomimo że Porozumienia europejskie obowiązujące w całej Europie znowelizowano z inicjatywy Polski w 1995 roku, a w 2006 roku znowelizowano, uwzględniając te porozumienia, konwencję o ruchu drogowym oraz konwencję dotyczącą znaków i sygnałów drogowych, którą w imieniu EKG przy ONZ podpisał Polak, prof. Marek Belka. Akt prawny którego nie ogłoszono w Dzienniku Ustaw nie jest aktem obowiązującym w naszym systemie prawnym, co jest sprzeczne ze zobowiązaniami Polski jako sygnatariusza porozumień i konwencji. Ciekawe z jakiego powodu nie ma ich tłumaczenie i ogłoszenia w Dzienniku Ustaw i dlaczego nikt ze środowiska WORD nie domaga się ich opublikowania? Skąd coraz częściej podnoszony pomysł środowiska WORD na napisanie przez nich nowego prawa?

  2. CZYTAJNIAK

    CZYTAJNIAK   24 października 2018, 10:32

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Z tekstami na temat prawa o ruchu drogowym jest ten problem, że jeżeli ktoś napisze go tak, by trafił do szerokiego grona odbiorców, to zawsze znajda się "eksperci" dla których sens artykułu i jego przesłanie nie będą mieć znaczenia, gdyż skoncentrują się na takich bzdurach jak to, czy godnie z ustawą z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych, mówimy o jednym Dzienniku Ustaw jako dzienniku urzędowym, czy o poszczególnych "egzemplarzach" Dziennika Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej oznaczonych numerem. Nawiasem mówiąc od 1 stycznia 2012 r. dzienniki urzędowe ogłasza się wyłącznie w postaci elektronicznej. Poprawnie, z punktu widzenia prawa, należy mówić o Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej oraz o Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej "Monitor Polski". Poza tymi dwoma dziennikami urzędowymi są jeszcze DZIENNIKI urzędowe ministrów kierujących działami administracji rządowej, dzienniki urzędowe urzędów centralnych oraz wojewódzkie dzienniki urzędowe.

  3. Uśmiechnięty

    Uśmiechnięty   22 października 2018, 11:38

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Leszek DrugiNiewidzącyale jakich?. No jeżeli takich błędów jest pełno to dziękuje autorom za wysoki poziom merytoryczny...Podobne znaczenie w codziennym życiu ma kwestia źródła prawa i tekstów jednolitych. Niestety tak giniemy w tak bezsensownych dyskusjach i prawniczych kruczkach, a prawo silniejszego staje się obowiązujące na skrzyżowaniach...

  4. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   20 października 2018, 10:35

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Niewidzącyale jakich?Przykład: "Zmiany dokonywane w naszej ustawie opublikowano w 154 dziennikach ustaw". Dziennik Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej jest jednym (ale nie jedynym) dziennikiem urzędowym. To że akty w nim zawarte systematyzuje się ze względu na rok urzędowy i numer pozycji (oraz dawniej numer dziennika) nie znaczy wcale, że każdą taką jednostkę można nazywać odrębnym dziennikiem ustaw (tutaj: jednym z 154). Liczba ta określa jedynie ilość aktów (niekoniecznie ustaw nowelizujących – poza nimi uwzględnia się też wyroki TK, których nie zaliczamy do aktów prawotwórczych stricte) wydanych w celu nowelizacji "ustawy matki". Tekst jednolity nie jest źródłem prawa, dlatego osobiście unikam i odradzam cytowań adresu promulgacyjnego tekstu jednolitego.

  5. Niewidzący

    Niewidzący   19 października 2018, 09:58

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Leszek DrugiTreść artykułu zawiera mnóstwo merytorycznych błędów, ale jakich?

  6. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   18 października 2018, 21:08

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Z KAŻDĄ nowelizacją (dowolnego aktu powszechnie obowiązującego), POWINNO BYĆ związane wydanie aktu jednolitego. W 21 wieku nie zajmują się tym ludzie (a jedynie kontrolują), tylko oprogramowanie informatyczne. Zresztą dziś język prawny posiada na tyle sformalizowane reguły tworzenia, że mało co go różni od języka programowania w ujęciu dyscypliny informatyki.

  7. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   18 października 2018, 20:57

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Treść artykułu zawiera mnóstwo merytorycznych błędów, ale nie będę się pastwił nad autorem, który to napisał, bo nie w tym rzecz. Pytanie zasadnicze: dlaczego rozporządzenie ws. znaków i sygnałów nie doczekało się NIGDY testu jednolitego? Przecież to jest chore. Kierowcy dowiadują się o nowych znakach (ostatnio D-54/55) z mediów. Czy każdy kierowca ma codziennie wklepywać link do elektronicznego Dz.U.? z obawą czy aby wszystko jest jak było do tej pory?

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.