Egzaminator pisze do posła

/ /

Egzaminator pisze do posła

Data publikacji: 15 lutego 2019, 12:31
Egzaminator pisze do posła
64
fot. L-instruktor /archiwum

Panie Pośle, list do Pana to akt desperacji z mojej strony oraz akt sprzeciwu przeciwko medialno-politycznej nagonce na egzaminatorów na prawo jazdy - takie słowa rozpoczynają list otwarty egzaminatora Radosława Banaszkiewicza, skierowany do posła Jana Mosińskiego.

Autorem poniższego listu jest Radosław Banaszkiewicz - przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ Solidarność Region Ziemia Łódzka nr 1165 w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego.

Panie Pośle, list do Pana to akt desperacji z mojej strony oraz akt sprzeciwu przeciwko medialno - politycznej nagonce na egzaminatorów na prawo jazdy. Od jakiegoś czasu obserwuję narastającą ilość kłamstw, przekłamań, sugestii dotyczących pracy tej grupy zawodowej, tak istotnej dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Mnożą się informacje, z których wynika, że egzaminatorom na prawo jazdy zależy na stawianiu wyników negatywnych na egzaminach na prawo jazdy a ich zarobki zależne są od ilości postawionych wyników negatywnych. Z kolei obraz ośrodków egzaminowania wyłaniający się z przekazów medialnych można scharakteryzować w jednym zdaniu: instytucje żerujące na zdających na prawo jazdy, którym zależy jedynie na pieniądzach zdających. Takie stereotypowe przedstawianie pracy egzaminatorów prowadzi do coraz częstszych aktów agresji wobec wykonujących ten zawód ludzi (pobicia, agresja werbalna, ostatnio w WORD w Łodzi egzaminator był duszony). Uważam, że ta mowa nienawiści skierowana do egzaminatorów doprowadzi, któregoś dnia do wielkiej tragedii w którymś z ośrodków egzaminowania.

Przeraża mnie to, że Pan Poseł, niegdyś działacz związkowy, powiela te nieprawdziwe informacje dotyczące pracy egzaminatorów (wydaje się, że ze względu na swą wcześniejszą działalność powinien Pan być bardziej ostrożny w ocenie ludzi wykonujących ciężką i odpowiedzialną społecznie pracę). Powodem tego listu jest Pańska wypowiedź, z której dowiedziałem się, że "obecna sytuacja w egzaminach na prawo jazdy to patologia, z którą trzeba skończyć. Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego powinny być finansowane przez wojewodę. tak, aby wynagrodzenia dla egzaminatorów były z góry określone, żeby nie trzeba było "dorabiać" na egzaminach poprawkowych. Bo podejrzewam, że tu jest główny problem, a nie słaba wiedza tych, którzy starają się o uprawnienia do kierowania pojazdami." Poprzez takie wypowiedzi dołącza Pan do ludzi używających stereotypowego postrzegania pracy egzaminatorów i napędza Pan mowę nienawiści wobec egzaminatorów.

Pragnę Pana poinformować i zapewnić, że:

- egzaminatorom w Polsce nie zależy na stawianiu negatywnych wyników egzaminów na prawo jazdy, czyli jak Pan to ujął "dorabianiu na egzaminach poprawkowych"

- egzaminatorom w Polsce zależy na rzetelnym i sumiennym, zgodnym z obowiązującymi przepisami, wykonywaniu swoich obowiązków a nie na zarabianiu pieniędzy poprzez zwiększanie ilości egzaminów poprawkowych

- egzaminatorzy w Polsce chcieliby przeprowadzać 8 egzaminów (a nie 14 jak w niektórych ośródkach) w ciągu 8 godzin pracy ze względu na fakt, że egzamin na prawo jazdy powinien trwać co najmniej 40 minut w ruchu drogowym i zawierać wszystkie przewidziane przez ustawodawcę manewry do tego trzeba również doliczyć czas przeznaczony na zadania na placu manewrowym oraz sprawy administracyjne. Inaczej mówiąc egzaminatorzy chcą takiej liczby osób do przeegzaminowania by mieć czas na sprawiedliwą i rzetelną ocenę.

Patologia systemu egzaminowania to nie egzaminatorzy, ale niektórzy przełożeni - dyrektorzy ośrodków egzaminowania. Powstaje pytanie: dlaczego oni? Przecież to egzaminatorzy egzaminują. I teraz w tym liście przyszedł czas żeby przedstawić swoją wersję. Po czasach korupcji w ośródkach egzaminowania (końcówka XX wieku i początek XXI) stworzono przepisy, które miały zapobiegać tego rodzaju wynaturzeniom - wprowadzono obowiązkowe kamery na egzaminach, stworzono precyzyjną instrukcję egzaminowania. Instrukcja egzaminowania nie jest idealnym narzędziem pracy, ale to nie w niej tkwi problem. Od dwunastu lat obserwuję postępującą deprawację systemu egzaminowania, której dopuszczają się niektórzy dyrektorzy ośrodków egzaminowania. Po czasach korupcji, ośrodki egzaminowania dotknął kolejny kataklizm – niektórzy, nie mający pojęcia o egzaminowaniu, dyrektorzy, którzy postawili sobie na cel maksymalizację wyników finansowych WORD-ów. Do ich głównych grzechów zaliczam:

- nastawienie na zysk a nie na rzetelne i obiektywne egzaminowanie (tragedia polega na tym, że egzaminator - urzędnik otrzymujący uprawnienia od ministra jest całkowicie zależny od oczekiwań dyrektora ośrodka egzaminowania przedstawiciela władzy samorządowej, który ma cały arsenał narzędzi, zwłaszcza Kodeks Pracy, by wpływać na styl jego pracy)

- ingerencja w proces egzaminowania (kształtowanie "przerobu" - ilości egzaminów oraz wysokości zdawalności ) - dyrektorzy ośrodków powinni być jedynie administratorami procesu egzaminowania a niestety roszczą sobie prawo do kształtowania sposobu egzaminowania w swoich zakładach

- planowanie nadmiernej ilości egzaminów na jednego egzaminatora (tak jak pisałem wyżej, w niektórych ośródkach planuje się 14 osób na egzaminatora), w celu uzyskania jak najlepszego wyniku finansowego

- rozbudowane nadmiernie struktury zarządzającej i kierowniczej (czyli zwiększenie ilości „ciepłych” posadek w ośródkach egzaminowania)

- rozbudowanie struktur administracyjnych w ośródkach, na które w ich odczuciu muszą zarobić egzaminatorzy

- takie prowadzenie zarządzania ośrodkami, które wywołują patologiczne zachowania wśród egzaminatorów, zwłaszcza skracanie czasów egzaminów (podam ostatni przykład z WORD w Łodzi, Kierownik Oddziału Egzaminowania - skrócił egzamin do niespełna 23 minut i nie wykonał 4 podstawowych, obowiązkowych zadań egzaminacyjnych i postawił wynik pozytywny - Marszałek Województwa Łódzkiego egzamin unieważnił)

- przy użyciu dostępnych narzędzi (widełki płacowe, premie, nagrody) gratyfikują tych, którzy w ich odczuciu pracują właściwie. A co oznacza właściwie? Szybko i dużo. I tu powstaje pytanie gdzie w tym wszystkim jest bezpieczeństwo ruchu drogowego. Bywa, że egzaminatorzy niespełniający oczekiwań (niewygodni w procesie uzyskiwania odpowiednich wyników finansowych) są eliminowani przy użyciu dostępnych mechanizmów kontroli i posiadanej władzy.

To tylko główne grzechy niektórych kadr zarządzających w ośrodkach egzaminowania. Jak Pan widzi to nie egzaminatorzy są tymi wilkami, którzy czyhają na pieniądze naszego społeczeństwa. Deprawacja systemu egzaminowania wypływa od niektórych dyrektorów roszczących sobie prawo do jego kształtowania (mimo tego, że przeważająca większość z nich nie jest ekspertami z zakresu egzaminowania czy szkolenia kandydatów na kierowców). Chcąc zobrazować skalę nieprawidłowości, porównałbym tę sytuację do takiej w której ordynator szpitala nie byłby lekarzem, a jednak kierowałby zespołem ludzi odpowiedzialnych za zdrowie pacjentów (na całe szczęście przepisy w Polsce na to nie pozwalają, niestety jednak pozwalają na to żeby dyrektorzy ośrodków kształtowali styl egzaminowania w swoich zakładach mimo tego, że nie posiadają odpowiednich uprawnień i wiedzy). Poprzez narzucanie ilości egzaminów, poprzez totalną inwigilację procesu egzaminowania (wykorzystywanie nagrań przeciwko niewygodnym egzaminatorom), poprzez ocenianie egzaminatorów ze względu na "przerób" i poziom zdawalności całkowicie wypaczono nie najgorszy w założeniu system egzaminowania wypracowany przez ministerstwo.

Mam nadzieję, że ten list otwarty choć trochę zmieni Pańskie postrzeganie problemu egzaminowania w naszym kraju, na tyle przynajmniej, że przestanie Pan Poseł sugerować, że egzaminatorom zależy na stawianiu wyników negatywnych, czyli zwiększaniu ilości egzaminów poprawkowych. Zwracam Pana Posła uwagę na fakt, że to egzaminatorzy od dłuższego czasu są zwolennikami reform systemu egzaminowania w Polsce (walczymy zwłaszca o to by dyrektorzy nie mogli tak bezkarnie ingerować w proces egzaminowania i zastraszać pracujących w WORD-ach egzaminatorów). W związku z narastającą dezinformacją społeczeństwa i deprecjonowaniem zawodu egzaminatora będziemy zmuszeni do ujawnienia konkretnych przykładów wpływania na wyniki egzaminów przez dyrektorów i do rozpoczęcia walki w sądach o dobre imię naszej grupy zawodowej. Nie chciałbym żeby Pan Poseł w celu uzyskania określonego, krótkotrwałego uzysku politycznego, bazował w swoich wypowiedziach na stereotypowym postrzeganiu pracy egzaminatorów.

Na samym końcu chciałbym Panu Posłowi zaoferować naszą wiedzę z zakresu funkcjonowania systemu egzaminowania w Polsce. Nasza organizacja, Międzyzakładowa Organizacja Związkowa NSZZ Solidarność w WORD, istnieje od 11 lat i w tym momencie działa na terenie kilku ośrodków egzaminowania. Między innymi pomagamy egzaminatorom prześladowanym przez swoich pracodawców. Moje spostrzeżenia co do funkcjonowania egzaminowania na prawo jazdy w naszym kraju, którymi podzieliłem się z Panem Posłem w tym liście, są efektem moich osobistych doświadczeń i mam na ich potwierdzenie odpowiednie dowody.

Z wyrazami szacunku

Radosław Banaszkiewicz

Do wiadomości:

- Minister Infrastruktury
- portal L-Instruktor
- portal Szkoła-jazdy.pl
- kwartalnik Bezpieczny Kierowca
- tygodnik Auto-świat
- onet.pl
- wp.pl
- Rzeczpospolita
- Do rzeczy
- Wprost
- Tygodnik Powszechny
- Polskie Radio
- Komisja do Spraw Kontroli Państwowej w Sejmie RP

Komentarze

  1. Do NSZZ Solidarność

    Do NSZZ Solidarność   28 lutego 2019, 12:05

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Zatem klika cytatów. Nick NSZZ Solidarność - "Niektórzy dyrektorzy,....Dodam, że w niektórych ośrodkach zwalnia się egzaminatorów ze względu na egzaminy unieważnione..... .....Kamery ... do walki z egzaminatorami, niewygodnymi egzaminatorami, którzy nie realizują zaleceń przełożonego. MOZ NSZZ Solidarność w Word wszędzie tam gdzie działa walczy z takimi patologiami.....na wszystkie swoje tezy mam rozliczne dowody". Nie wiem czy to tylko puste słowa, slogany, raczej insynuacje. W moim osobistym przekonaniu to dowody na brak osobistej odwagi. Przykład "zdający chciał wjechać w drzewo podczas egzaminu" jest o tyle chybiony, co jedynie użyty przez Pana. Przyznaje Pan po raz kolejny, że dla własnej korzyści, to jest z obawy przed zwolnieniem z pracy egzaminatorzy nie uwzględniają w wyniku egzaminu popełnianych przez egzaminowanych błędów. Występuje to wówczas, gdy sytuacje te nie zostały ujęte nagraniu obrazu z egzaminu, a wcześniej egzaminator miał unieważniony egzamin. W następnym zdaniu walczy Pan z patologiami.... Jednocześnie liczy Pan na należne zawodowi egzaminatora zaufanie społeczne. Czy ktoś to rozumie? Nie zgadzam się z tezą posła, ale czy ktoś może usprawiedliwić opisywane przez Pana "reżyserowanie egzaminów"?

  2. NSZZ Solidarność

    NSZZ Solidarność   24 lutego 2019, 09:13

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    W kwestii tych moich "nieszczęsnych", śmiesznych przenośni. Zapytam. A który dyrektor szpitala, niebędący lekarzem, mowi/sugeruje jak mają operować lekarze mu podlegli? Gdyby tak miało być to biada tym wszystkim, którzy mieli by się leczyć w tym szpitalu. A jak jest w Wordach? Niektórzy dyrektorzy, niebedacy egzaminatorami, maja inklinacje do kształtowania przerobu i zdawalnosc - wpływania na proces egzaminowania. Jaki to ma wpływa na ruch drogowy ano taki sami jak w przypadku tego szpitala w którym rządzi dyrektor niebadacy lekarzem a mający przekonanie o tym, że wie najlepiej co jest dobre (pod względem medycznym) dla jego pacjentów. Co do przewracania pacholkow to informuję, że w większości ośrodków place manewrowe są naszpikowane kamerami. Co do rezyserowania. Zadam pytanie retoryczne. Co ma zrobić egzaminator, któremu uniewazniono egzamin bo nie widać w kamerze wykroczenia zdajacego? Czy znowu podjąć decyzję zgodna z rzeczywistością i ryzykować kolejne unieważnienie, czy może jednak "rezyserowac" egzamin? Dodam, że w niektórych ośrodkach zwalnia się egzaminatorów ze względu na egzaminy uniewaznione. Kamery, które miały służyć walce z zachowaniami korupcyjnymi służą do walki z egzaminatorami, niewygodnymi egzaminatorami, którzy nie realizują zaleceń przełożonego. MOZ NSZZ Solidarność w Word wszędzie tam gdzie działa walczy z takimi patologiami, ale my działamy póki co w nielicznych ośrodkach. A w swoich poglądach się nie zagalopowalem bo na wszystkie swoje tezy mam rozliczne dowody, które zresztą prezentuje w instytucjach odpowiedzialnych za system egzaminowania w Polsce. I wolę być straszny niż śmieszny. Bo to co zrobiono z egzaminowaniem przez ostatnie 12 lat jest raczej straszne nic śmieszne.

  3. UwagawŁodzinaprzenośnie

    UwagawŁodzinaprzenośnie   22 lutego 2019, 09:11

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Do autora. Cytat "Jak Pan widzi to nie egzaminatorzy są tymi wilkami, którzy czyhają na pieniądze naszego społeczeństwa". Wspaniała metafora. Przesłanie uczciwe, ale skąd wilki i pieniądze. Wilki to nie po kasę, raczej po zwierzynę, a złodzieje po pieniądze. Ordynator w szpitalu to raczej w Wordzie nadzorujący egzaminator, a idąc po rozum dyrektor szpitala to dyrektor Word. Nie zawsze lekarz jest najlepszym dyrektorem szpitala. Co Pan ma z tymi przenośniami? I co z tym zaliczaniem egzaminów przez po nienagranym wymuszeniu pierwszeństwa? Warto, bardzo warto zapytać, które przewrócenie słupka bokiem samochodu na placu manewrowym nagrywa się? Odpowiedź - żadne, przecież, tego to nie znajduje się w obrazie z kamer. PO takim błędzie też zaliczacie egzamin? Bomba, afera czy tylko ... zapędzenie się w dyskusji przez egzaminatora - związkowca. Z przenośniami to trochę tak śmiesznie wychodzi . Jednak lepiej śmiesznie niż strasznie. Straszne byłoby, gdyby prawda była zgodna z opisem spod nicka NSZZ S-ść i polegało by to na "reżyserowaniu egzaminów" przez egzaminatorów-związkowców czyli "oceniamy tylko te błędy które da się nagrać z uwagi na własne bezpieczeństwo w pracy w Wordzie".

  4. NSZZ Solidarność

    NSZZ Solidarność   21 lutego 2019, 10:18

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Odległość? Myślę że nawet egzaminator który egzaminowal na to pytanie nie odpowie bo z reguły działa to tak, że czeka się ile serce wytrzyma. Powinien Pan zadać inne pytanie: czy osoba zdajaca w ogóle patrzyła do tyłu? Ważne jest to że sąd przyznał rację egzaminatorowi. Ale w Pańskim pytaniu jest cała bolączką tego systemu. Egzaminator ma na reakcję sekundę, a nadzór, który ogląda nagrania zatrzymuje, przewija, analizuje i bywa, że dochodzi do tak absurdalnych wniosków jak ten, że drzewo było małe. Z założenia egzaminator coś robi za wcześnie, specjalnie i to też wybrzmiewa w Pańskiej wypowiedzi. Egzaminatorów utożsamia się z ludźmi, którzy oblewaja dla pieniędzy i z tego powodu zdający (nie wszyscy oczywiście) zakładają, że jak negatywny to "oblal" specjalnie. Dopóki ilość egzaminów odgrywa w ośrodkach jakąś znaczącą rolę, postrzeganie tego zawodu się nie zmieni.

  5. Do Panów B. i B.

    Do Panów B. i B.   21 lutego 2019, 10:17

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Balthier odpowiedź na Twoje pytanie nie daje żadnej podstawy do oceny prawidłowości działania egzaminatora. Próbujesz ocenić tą sytuację na podstawie jednego wskazania. Przy okazji zatem moje naiwne pytania o Twój zawód. Czy opiekun osób starszych przedstawia jakieś świadectwo swoich kwalifikacji, wykształcenie ogólne, zawód, odbytej kursy? Czy może być karany? Czy może ten zawód uprawiać każdy kto zgłosi się i uzyska zatrudnienie? Nie pytam Cię o sprawy osobiste, nie pytam tylko o Twój zawód. Tu rozmawiają tylko specjaliści w zawodzie i.... Ty. Nie pytam się jak czujesz się jako osoba z zza granicy zawodzie, którego nie chcą wykonywać miejscowi? Rozwywa wszystkich tu ciekawość jakich zmian sobie gratuluję, co udało Ci zmienić się w obcej Ci przecież branży. Odpowiem poporstu Nic, a nic. To tylko Twoja megalomania. Zatem dla Ciebie trudna lekcja, pytania powinny być następujące. Dlaczego i z jaką prędkością poruszał się pojazd w kierunku na to drzewo? Jak wokół była sytuacja drogowa, stan nawierzchni, zachowanie egzaminatora? Czy egzaminowany nie utracił panowania nad pojazdem czy już wcześniej nie zjechał on z drogi? Czy faktycznie jak napisał egzaminator - związkowiec, lub osoba która podszywa się pod taką osobę zdający "chciał wjechać w drzewo" ? Dla mnie to nieprawdopodobne. Jeżeli natomiast to "chciał" to tylko zwrot retoryczny to ten opis zdarzenia z egzaminu jest po prostu infantylny i niewiarygodny. Chyba nie pisał o tym w ten sposób egzaminator, który musi na codzień precyzyjnie uzasadniać swoją ocenę egzaminu. Trudno uwierzyć też, aby egzaminator "od drzewa" nie odwołał się od tej decyzji i z powodu tak absurdalnego uzasadnienia zaskarżanej decyzji łatwo nie wygrał sprawy w SKO. Mam jednak wątpliwość czy ktoś nie podszywa się pod egzaminatora-związkowca. W kolejnym wpisie potwierdza on, że powszechne jest to, że jeśli nie nagra się wymuszenie pierwszeństwa to wtedy egzamintorzy rezygnują z przerwania egzaminu. Należy domyślać się, że wydaje tą opinię na podstawie praktyki egzaminatorów-związkowców, których to reprezentuję swoim nickiem NSZZ S-ść. Trudno dać wiarę, aby jakikolwiek egzaminator miał tak mało odwagi cywilnej i tak postępował. Piszący podkreśla, że jest to powszechne. Panie egzaminatorze Banaszkiewicz czy ktoś podszywa się pod Was? Czy tak naprawdę oceniają egzamintorzy związkowcy? Jeśli wymuszenie pierwszeństwa nie nagrało się to uznajecie, że go nie było i kontynujecie egzamin i wystawiacie po takim zdarzeniu wynik pozytywny? Jeśli to prawda to jednak to afera w w Łodzi.

  6. UM

    UM   20 lutego 2019, 21:26

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierNSZZ Solidarnośćosoba zdajaca chce uderzyc w drzewo, egzaminator hamuje i przerywa egzamin. Pytanie jaka dokłądnie odległość była do tego drzewa gdy egzaminator wcisnął hamulec? Bo jeśli ktoś potem unieważnił egzamin to raczej miał powód. . 15, 2 cm - 18,7 cm

  7. Balthier

    Balthier   20 lutego 2019, 19:13

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    NSZZ Solidarnośćosoba zdajaca chce uderzyc w drzewo, egzaminator hamuje i przerywa egzamin. Pytanie jaka dokłądnie odległość była do tego drzewa gdy egzaminator wcisnął hamulec? Bo jeśli ktoś potem unieważnił egzamin to raczej miał powód. W ogóle moim zdaniem powinno być jak w Niemczech, że Instruktor obowiązkowo jest też na egzaminie.

  8. NSZZ Solidarność

    NSZZ Solidarność   20 lutego 2019, 15:39

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Czy to jest afera? Raczej smutna rzeczywistość niektórych ośrodków egzaminowania. Ale mogę podesłać lepsze tematy. Na przykład: osoba zdajaca chce uderzyc w drzewo, egzaminator hamuje i przerywa egzamin. Wpływa skarga od osoby zdajacej, nadzór uniewaznia egzamin, ponieważ drzewo było małe (w obwodzie 40 cm). A przecież unieważnienia egzaminów mogą być powodem do skreślenia z listy egzaminatorów. Nadzory dla szkół, nadzory dla egzaminatorów to często ludzie, którzy nie mają pojęcia o szkoleniu czy egzaminowaniu.

  9. obserwator tego forum

    obserwator tego forum   20 lutego 2019, 12:51

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Prawda jest taka: - Większość egzaminatorów nie posiada (nie zostali wyposażeni) kompetencji społeczno-psychologicznych do przeprowadzania oceny umiejętności osoby, z którą jest przeprowadzany egzamin. - Większość egzaminatorów posiada wysokie kwalifikacje w zakresie literalnej znajomości prawa o ruchu drogowym.

  10. Balthier

    Balthier   20 lutego 2019, 12:26

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Drogi Panie ABC (nie ukryjesz się zmieniając nicki). Moja praca nie ma nic do rzeczy i nie zajmuj się prywatnymi sprawami innych, bo w ten sposób tracisz czas dla siebie, dla ewentualnej rodziny i zamykasz sobie przyszłości drogę. Ale jak widzisz tego szarego opiekuna słuchali politycy, przepraszali za zwłokę gdy sprawa się ciągnęła i ten opiekun pośrednio doprowadzi do dużych zmian w WORD'ach i siwizny u ich dyrektorów. Widzisz co porafi nawet szara myszka? ;)

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.