Egzaminatorzy uratowali kandydata

/ /

Egzaminatorzy uratowali kandydata

Data publikacji: 14 lutego 2019, 10:06
Egzaminatorzy uratowali kandydata
10
Egzamin na kategorię C w WORD Warszawa /fot. Grupa IMAGE; archiwum

Mężczyzna stracił przytomność podczas wykonywania zadania na placu manewrowym WORD w Warszawie. Dzięki szybkiej reakcji egzaminatorów kandydat odzyskał krążenie i został zabrany do szpitala.

To było ostatnie zadanie podczas egzaminu na kategorię C prawa jazdy, na placu manewrowym - mówi w rozmowie z L-instruktorem Rafał Grodzicki, egzaminator z warszawskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, relacjonując wydarzenie. Po podjeździe na wzniesienie, ciężarówka stoczyła się z niego, uderzając w budynek. Wtedy zareagowała znajdująca się najbliżej pojazdu egzaminatorka - dodaje.

Samo uderzenie nie było groźne, jednak okazało się, że obecny w kabinie kandydat, ponad 60-letni mężczyzna nie oddycha. Wtedy rozpoczęła się akcja ratunkowa. Pierwszej pomocy udzielała prowadząca egzamin egzaminatorka, wkrótce potem by ją wesprzeć ruszyli inni egzaminatorzy Ośrodka. Najprawdopodobniej tylko dzięki szybkiej reakcji osób obecnych w pobliżu i dzięki wykorzystaniu będącego na wyposażeniu WORD defibrylatora AED, mężczyźnie udało się przywrócić krążenie.

Przybyły na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego przejął mężczyznę, który już samodzielnie oddychał. Kandydat trafił do szpitala, gdzie lekarze stwierdzą co mogło być przyczyną nagłej utraty przytomności.

Komentarze

  1. Cyryl

    Cyryl   25 marca 2019, 18:30

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    pieszy...Mam na myśli ofiary wypadków spowodowanych przez łapówkarzy, którzy uprawnień nigdy nie powinni otrzymać... 1. defibrylatory są również w urzędach miast, urzędach wojewódzkich i wszelkich innych budynkach publicznych nowo wybudowanych, bo takie w tej chwili jest prawo budowlane. 2. nie wiem jakie masz prawo jazdy? ale jeżeli np. B, to spróbuj uzyskać kat. A lub C za łapówkę, a potem będziesz pisać takie rzeczy.

  2. Zniesmaczony

    Zniesmaczony   25 marca 2019, 17:36

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Okazuje się, że nawet właściwe zachowanie człowieka budzi na tym forum tyle niewłaściwych emocji. Zrobili co trzeba i to fachowo, więc nie ma co dyskutować. Szacunek, że nie tylko egzaminują z udzielania pierwszej pomocy, ale potrafią jej skutecznie i profesjonalnie udzielić. Panie B. Udzieleniem pomocy jest powiadomienie pogotowia, a ci ludzie zrobili max tego co zrobić mogli. Uważam, że trzeba o tym mówić, ich pochwalić i nie koniecznie nazywać to bohaterstwem. Panie "pieszy". Defibrylatory są w WORD ze względu na dużą ilość ludzi, także zestresowanych, i to że są, to tak samo dobrze jak i to, że są osoby umiejące ich właściwie użyć.

  3. Bathier i Zniesmaczony

    Bathier i Zniesmaczony   25 marca 2019, 14:38

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Dziwisz się B? Napisałem, że o Tobie, że jesteś hejterem i nawołujesz do agresji na tym forum. Przeczytaj sobie i pomyśl o tym co napisał "PIESZY". Stek zwykłego chamstwa podlany sosem agresji wobec egzaminatorów. Napisał on, że egzaminatorzy to bandyci i łapówkarze, a co najbardziej rażące, że napisał to ów Pieszy po artykule o najbardziej pozytywnym przekazie czy o skutecznym uratowaniu życia zdającego. Ty natomiast wcześniej napisałeś "I nie rób z tego przypadku świętości z egzaminatorów". Tak to działa agresja. Wiedz, że agresja wyzwala agresję. STOP JUŻ TUTAJ TEMU HEJTOWI.

  4. pieszy

    pieszy   24 marca 2019, 04:38

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    To że w poczekalniach WORD-ów są defibrylatory nienajlepiej świadczy o tej instytucji. Kandydaci na prawo jazdy którzy zmarli podczas egzaminu to tylko ułamek śmierci spowodowanych przez tych bandytów. Mam na myśli ofiary wypadków spowodowanych przez łapówkarzy, którzy uprawnień nigdy nie powinni otrzymać i przypadki samobójstw młodych ludzi, którym kolejny oblany egzamin odebrał resztki pewności siebie.

  5. forumowicz

    forumowicz   14 lutego 2019, 21:32

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierPrzepraszam bardzo, ale pomoc drugiej osobie w takich przypadkach to chyba obowiązek świadka? Nieudzielenie pomocy jest karane. I nie rób z tego przypadku świętości z egzaminatorów bo wielu z nich do zawodu się nie nadaje. No i co z tego że obowiązek? Pomogli to chwała im za to że ruszyli dupsko i wiedzieli jak. Człowiek żyje i chwała im za to. Swojej chorej fobii w to nie mieszaj.

  6. Tylko tyle Brawo Wy

    Tylko tyle Brawo Wy   14 lutego 2019, 19:28

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    To jakieś zaburzenie w kontaktach z otoczeniem. Nie słyszałem jeszcze o kimś komu ktoś uratował życie, a w podziękowaniu ten odparł mu " To był przecież Twój obowiązek". Uswiwom sobie, też że poza chęcią potrzeba umiejętności i sprzętu w tym przypadku defibrylatora. "Nie róbcie z tego świętości". Balthier ile Ci tu już napisano, i nic, kompletnie żadnej refleksji....

  7. Viko

    Viko   14 lutego 2019, 15:07

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Zacjowali sie jak trzeba i za to szacunek.

  8. Balthier

    Balthier   14 lutego 2019, 14:00

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Przepraszam bardzo, ale pomoc drugiej osobie w takich przypadkach to chyba obowiązek świadka? Nieudzielenie pomocy jest karane. I nie rób z tego przypadku świętości z egzaminatorów bo wielu z nich do zawodu się nie nadaje.

  9. Tak czy siak. Nie wiem

    Tak czy siak. Nie wiem   14 lutego 2019, 13:29

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Warto czytać ze zrozumieniem i bez zbędnych złośliwości. Bezpośrednią przyczyną utraty przytomności nie był egzamin. Bezpośrednia przyczyną było uderzenie samochodem w budynek. Internautka zauważa poddanie się przez 60 - letniego Pana spirali psychozy. Nic jednak nie wie jaki był stan zdrowia niemłodego już Pana, ja silne było jego uderzenie w pasy. Jest bardziej niż prawdopodobne, że podobnej sytuacji za kierownicą, poza egzaminem też mogło do tej utraty przytomności dojść. Wszyscy wiedzą co to psychoza. To zaburzenie psychiczne, stan w świadomości. Nikt jednak, choć brzmi to dość dramatycznie, nie spotkał się "spiralą psychozy". Może chodziło Pani o atmosferę grozy, strachu, makabry. Życzę sobie i innym, aby w takich trudnych sytuacjach spotykali takich ludzi .... i jeszcze defibrylatorem. Swoją drogą jak ludzie są przewrotni, najpierw nakręcają spiralę, a później ratują.

  10. ChirsKa

    ChirsKa   14 lutego 2019, 11:15

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Brawo egzaminatorzy! 👍 Niestety, to nie pierwszy taki przypadek w Polsce (choćby dwa przypadki we Włocławku kilka lat temu), nakręcana od lat, spirala psychozy i strasznia egzaminem zbiera ponue żniwo... jest to tak głęboko zakorzenione w naszym społeczeństwie, że trzeba dziesiątek lat by uległo to zmianie...

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.