Hodujemy pokolenie infantylnych pieszych

/ /

Hodujemy pokolenie infantylnych pieszych

Data publikacji: 3 grudnia 2017, 17:13
Autor: Piotr Leńczowski
Hodujemy pokolenie infantylnych pieszych
12
źródło: zbiory Autora

Paradoksalnie należałoby zabrać Im pierwszeństwo w celu poprawy Ich bezpieczeństwa, a nie ciągle dawać nowe przywileje.

Niestety obserwując to co od kilku lat wyprawia się z przepisami drogowymi mam wrażenie, że niektórzy tak są zafiksowani na formule prawnej ewentualnych noweli, iż zatracają prawdziwy sens oraz celowość  zmian. Ciągle pokazuje się jako przykład zachodnia Europę, gdzie przepisy chronią pieszego od momentu kiedy zbliża się do przejścia. Tylko chyba niektórzy politycy lewej strony zapomnieli, że porównywanie Nas Polaków do Niemców, Szwajcarów, czy Norwegów jest totalnym przekłamaniem. Tamte narody od wieków są społeczeństwami tzw. „karnistycznymi”. Oznacza to nic innego jak to, że ich społeczeństwa na najwyższym miejscu stawiają przepisy i nawet by im do głowy nie przyszło, żeby próbować  omijać obowiązujące prawo. Niemcy lubią przepisy, nakazy, zakazy i rozkazy. Pokazała to także historia i dziś pokazują to różnorakie badania dotyczące np. zachowań konsumenckich.

Jak jest w Europie?

Kilka lat temu firma Schoenherr na zlecenie KRBRD sprawdziła przepisy w 15 krajach Unii Europejskiej. Okazało się, że polskie regulacje dają najmniej przywilejów pieszym, ale podobna sytuacja jest jeszcze w Rumunii, na Węgrzech, w Słowenii i na Słowacji. W tych krajach ochrona pieszego zaczyna się w momencie, gdy wejdzie na jezdnię. Natomiast większość krajów Europy Zachodniej stawia na ochronę pieszego już w momencie, gdy zbliży się on do przejścia dla pieszych i sygnalizuje zamiar przekroczenia jezdni. Tak jest w Szwajcarii, Norwegii, Niemczech, Holandii, Danii, Czechach, Bułgarii, Belgii i Austrii. Obowiązek ustąpienia pieszym w tym momencie mają również kierowcy we Francji i Norwegii. Ale w tych krajach kierowcy muszą też ustąpić nawet wówczas, gdy pieszy zbliża się do jezdni i nie sygnalizuje wyraźnie zamiaru jej przekroczenia. Trzeba się domyślać.

Polacy nie gęsi!

Kto powiedział, że musimy naśladować Europę Zachodnią? Jak popatrzyć szerzej na inne kraje Świata, to okazuje się że to nie Europa dzisiaj się rozwija, ale Azja i Ameryka. Chcecie dowód? Dowodem jest to na jakiej marce komputera lub telefonu teraz czytasz ten artykuł… Czy to europejski sprzęt?

Niedawno wróciłem z Tajlandii. To społeczeństwo bardzo przypomina Polaków. Są bardzo sprytni i zaradni. Omijają przepisy z takim samym sprytem jak Polacy i podobnie są wyczuleni na punkcie dobra narodowego. Jak jest u Nich z ruchem drogowym? Tu byście się zdziwili. Ruch jak w ulu, a samochody mniej porysowane niż u Nas. Zero kolizji, a jedyne wypadki jakie mają to ze skuterami. Z pieszymi prawie nie ma zderzeń. Jaka jest tego tajemnica? Azjaci stawiają na samodzielność, tymczasem starzejąca się Europa na tzw. ochronę niechronionych uczestników. U Nas wychodzi na to, że Ci tzw. „niechronieni uczestnicy” to jacyś niepełnosprtyni albo upośledzeni ludzie. Tymczasem Azjaci muszą sobie radzić sami, bo przepisy ich nie chronią w szczególny sposób, a wypadków i karetek prawie tam się nie widzi.

Czy rzeczywiście dużo kosztuje pieszego odwrócenie głowy w obie strony? Czy pieszemu spadnie korona z głowy jak się zatrzyma przed pasami i rozejrzy?

Wśród zwolenników teorii, że pieszy powinien mieć pierwszeństwo zanim jeszcze wejdzie na drogę panuje przekonanie, że takie zasady im w czymś pomogą. Niektórzy też twierdzą, że obecnie istnieje jakiś spór, czy konflikt między pieszymi, rowerzystami i kierowcami. Co za bzdury Ktoś sztucznie podnosi! Przecież kiedy wysiadam z samochodu staje się pieszym. Kiedy idę do auta też jestem pieszym i nie mam żadnego konfliktu. Podobnie z rowerem kiedy zdejmą go z bagażnika samochodu - staje się rowerzystą. Naturalnie nie występuje żaden spór natury merytorycznej, czy moralnej. Podsycanie takich antagonizmów to polityczna gra. To wyssane z palca teorie w które niestety masy ludzi wierzą.

Popatrz w lewo, potem w prawo i jeszcze raz w lewo.

Tak przynajmniej ja byłem uczony w przedszkolu i nigdy pod samochód nie wpadłem. Nauczono mnie braku ufności od młodego, czyli postawiono na moją samodzielność. Gdzie jest teraz taka edukacja? Dlaczego paradoksalnie pieszy nie powinien mieć pierwszeństwa, żeby był chroniony? Otóż dlatego, że mając świadomość iż nie może liczyć na kierowcę zadba sam o swoje bezpieczeństwo. Niestety kierowca nie zadba o niego, nawet jeśli taki będzie przepis. A dlaczego nie zadba? Bo taka jest natura ludzka, a naturalnych zachowań się nie oszuka przepisem. W głowie człowieka jest zakodowane, że w pierwszej kolejności dba o siebie, potem o innych. I żaden przepis lub norma tego nie zmieni.

Zamiast wymyślać kolejne przepisy, lepiej naprawiać infrastrukturę.

Badania i analizy nad statystykami wypadków wyraźnie dowodzą, że ludzi zabija niebezpieczna infrastruktura drogi. Jak słyszę wypowiedzi przedstawicieli policji, że znowu na jakimś przejściu się kierowcy wyprzedzali i nałożono kilkadziesiąt mandatów, a potem szukam w mapach google tego przejścia i widzę, że jest ono usytuowane na drodze dwujezdniowej o 4 pasach ruchu za łukiem drogi, gdzie dopuszczalna prędkość to 70 km/h, a ruch pojazdów jest większy niż 800 samochodów na godzinę,  to po prostu nóż mi się w kieszeni sam otwiera. Przecież w takim miejscu nie powinno być żadnego przejścia. Tam trzeba zrobić kładkę, a nie bić pianę, że kierowcy jeżdżą źle.

fot. ze zbiorów AutoraWróćmy do starej, dobrej edukacji. Skończmy z rozdawnictwem przywilejów.

Tylko tak zwiększymy bezpieczeństwo, bo zmusimy jednostki do myślenia, a wtedy całość będzie działać prawidłowo. To sprawdzone rozwiązanie również w zarządzaniu kadrami. Samodzielnie myślący pracownik to złoto, podobnie będzie z pieszym jeśli Go usamodzielnimy od najmłodszych lat. Nie powinniśmy rozszerzać praw pieszych. Obecne „słowiańskie” przepisy są zupełnie wystarczające. Moim zdaniem należy jeszcze doprecyzować czym jest wtargnięcie na jezdnię, wyraźnie zakazać przejeżdżania po pasach na rolkach, deskorolkach, segwayach i podobnych urządzeniach transportu osobistego, a rowerzystę w wieku do 10 lat wyłączyć z definicji pieszego. Postawić na edukację i może zainwestować w napisy na zebrach, które przypomną o rozglądaniu się. To najtańsze, najprostsze i najmądrzejsze rozwiązanie tego problemu.

Piotr Leńczowski
instruktor techniki jazdy,
Prezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Instruktorów Techniki Jazdy.

Komentarze

  1. w.sz

    w.sz   6 grudnia 2017, 16:21

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Pieszy na przejściu w całej naszej cywilizacji to dla nas kierowców - przepraszam Święta Krowa! Wsiadając za kierownicę musimy sobie z tego zdawać sprawę i być przygotowanym na wszystko łącznie z zachowaniem całkowicie nieodpowiedzialnym i co gorsza nie przewidywalnym innych uczestników.

  2. klacz

    klacz   5 grudnia 2017, 21:57

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Pan Instruktor chyba sobie jaja robi ? Ten tekst to na 1 kwietnia się powinen ukazać. Dwa razy go czytałem bo nie mogłem uwierzyć, że są to słowa instuktora techniki jazdy. Przejście dla pieszych to miejsce święte Proszę Pana !!! I oby nowe przepisy weszły jak najszybciej.

  3. Balthier

    Balthier   5 grudnia 2017, 15:05

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Uważam, że przed każdym niebezpiecznym przejściem dla pieszych powinny być wysokie progi zwalniające. Rozwiązanie skuteczne, tanie i szybkie do wykonania, a mimo z niewiadomego powodu rzadko używane. Progi powinny być koniecznie choćby na tym niebezpiecznym przejściu u mnie w Elblągu gdzie często dochodzi do potrąceń pieszych. https://www.youtube.com/watch?v=0F8Mdj2aMSo, https://www.youtube.com/watch?v=wS3M4vhuSD8

  4. Cyryl

    Cyryl   5 grudnia 2017, 05:31

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    "Kto powiedział, że musimy naśladować Europę Zachodnią? Jak popatrzyć szerzej na inne kraje Świata, to okazuje się że to nie Europa dzisiaj się rozwija, ale Azja i Ameryka. Chcecie dowód? Dowodem jest to na jakiej marce komputera lub telefonu teraz czytasz ten artykuł… Czy to europejski sprzęt?" to bardzo mi się to podobało. jeżeli chcemy, aby na naszych drogach ginęło pieszych tyle co w Azji, trzeba zapewnić podobne warunki i zmienić prawo na podobne w Azji, ale jeżeli chcemy, aby na naszych drogach ginęło pieszych tyle co w Europie zachodniej, to trzeba stworzyć podobny system dróg i naśladować prawo jakie tam obowiązuje. wystarczy więc spojrzeć na statystyki wypadków i śmiertelności pieszych i już będzie wiadomo w którą stronę iść i jakie rezultaty nas czekają.

  5. Nick

    Nick   4 grudnia 2017, 21:00

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Bardzo dobry tekst. Odważne i bardzo racjonalne spojrzenie na problem. Jesteśmy mistrzami od procedur, przepisów, nakazów zakazów a na końcu jest tak jak w pewnej komedii gdzie pada pytanie kto ma pierwszeństwo....ten co ma autocasco. I trochę o tym jest ten artykuł bo co nam po nowych regulacjach jak niewielu to uchroni tylko budżet państwa zarobi na ewentualnych mandatach. My nie jesteśmy i długo nie będziemy społeczeństwem karnym, dla nas przepis jest istotny tylko wtedy jak niestosowanie go zaboli finansowo lub w inny sposób ale dotkliwie. My ciągle zapinamy pasy żeby... mandatu nie dostać:)

  6. Sonior007.

    Sonior007.   4 grudnia 2017, 19:56

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jeżeli masz Dziecko , starego Ojca lub bardzo starą Matkę , kochasz ich. Uświadom im aby nigdy, przenigdy nie korzystali z przejść dla pieszych. Tam czeka na nich statystycznie najczęściej Śmierć lub ciężkie kalectwo. Dlaczego ??? Nie wiem tak mówią statystyki. Nie poza miastem. Nie w mieście poza przejściem dla pieszych. Tylko na przejściu - gdzie teoretycznie powinien być (pieszy) w 100% niezagrożony. A dlaczego tak jest ? Bo tacy prezesi, instruktorzy jak Pan wypowiadają się w tak durny sposób. Instruktor nauki jazdy (20 lat praktyki) Instruktor techniki jazdy (kat.B) Od ponad 10 lat egzaminator (w zakresie 16kat praw jazdy) Wykładowca na kursach dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy. Pozdrawiam.

  7. Okazjonalnyczytacz

    Okazjonalnyczytacz   4 grudnia 2017, 16:52

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Witam wszystkich Nie zgadzam sie z przynajmniej jedna teza zawarta w artykule. Że zacytuje "nauczyc jednostki myslenia" wiec dlaczego nie uczyc tez kierowcow. Jezeli polskie przepisy sa wystarczajace to skad u nas tyle wypadkow z udzialem pieszych. Z moich obserwacji polskich kierowcow wynika , ze przepisy mamy w naprawde glebokim powazaniu. I to nie kwestia kulturowa, bo jak wjezdzaja do kraju gdzie mandat naprawde boli to nagle potrafia. Zwiekszyc mandaty, nieuchronnie karac i uwazam ze sie poprawi bez koniecznosci zmiany przepisow.

  8. Balthier

    Balthier   4 grudnia 2017, 11:54

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Do autora- Przepraszam bardzo, ale gdyby w Polsce zarobki były na poziomie Niemców to ludzi byłoby stać na przestrzeganie prawa i np. chodzić na piwo do knajpy a nie kitrać się z nim między blokami. Dlaczego tak przestrzegają niby prawa? Bo mają to prawo lepsze, bardziej pro-ludzkie, a nie tylko aby jak najwięcej wyciągnąć z kieszeni obywatela.

  9. Hamburg

    Hamburg   4 grudnia 2017, 11:02

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    I napisał to instruktor nauki techniki jazdy... brak slow.

  10. Cyryl

    Cyryl   4 grudnia 2017, 03:18

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    trzeba zacząć od innej strony: ilu kierowców wjeżdża do centrów miast i miejscowości bez chęci wjechania docelowego. jeszcze do niedawna tranzyt przez Wrocław z granic niemieckiej i czeskiej (A-4 i DK-94, DK-35 i DK-8) przebiegał 100m w linii prostej od rynku i przez pl. Grunwaldzki, gdzie jest najbardziej natężony ruch pieszych w związku z uczelniami. a takich miejscowości są dziesiątki tysięcy w Polsce. nie wiem jak panie w żłobkach, przedszkolach i szkołach miałyby lepiej edukować? widzę dzieci w kamizelkach, w rządku trzymające się za ręce, w żłobkach węża, czekające i panią zatrzymującą ruch. jeżeli to są kierujący jadący do pracy lub na zakupy - nie ma problemu, ale jeżeli są to kierowcy w 300, 400 kilometrowej trasie, spieszącymi pojazdami osobowymi, dostawczymi i tirami, to już nie wygląda tak wesoło. jeżeli liczba wypadków i śmiertelności pieszych na drogach w krajach zachodnich jest wyższa niż w Polsce, to naśladowanie ich w regulacjach prawnych faktycznie będzie ślepą drogą.

  • 1 (current)
  • 2

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.