Instruktor bez zarzutów

Data publikacji: 11 stycznia 2018, 19:47
Instruktor bez zarzutów
11
fot. A. Szadkowska /archiwum

Nie będzie zarzutów dla instruktora, na którego lekcji zginął kursant przygotowujący się do egzaminu na kategorię A. Do tragedii doszło w lipcu w Warszawie.

O sprawie pisze portal tvnwarszawa.pl. Do śmiertelnego wypadku doszło wczesnym latem na jednym z warszawskich placów manewrowych. Podczas praktycznej nauki jazdy na placu kursant przewrócił się i uderzył głową w przeszkodę. Mimo, że miał kask, doznane obrażenia okazały się śmiertelne.

Przeprowadzona sekcja zwłok wykazała, że zgon 36-latka nie był naturalny. Prokuratura wszczęła śledztwo, podczas którego udało się tylko częściowo odtworzyć przebieg wydarzeń. Samego momentu tragedii nikt nie widział. Mężczyzna miał już za sobą egzamin teoretyczny, chciał jeszcze potrenować na placu przed "praktyką", wykupując dodatkowe godziny jazdy.

Instruktora nie było w bezpośredniej bliskości do miejsca wypadku. W pewnym momencie usłyszał tylko hałas silnika na wysokich obrotach i huk - relacjonował dziennikarzom portalu tvnwarszawa.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Łukasz Łapczyński.

- W oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a przede wszystkim opinię biegłego z zakresu wypadków drogowych ustalono, że mechanizm i okoliczności zdarzenia jednoznacznie wskazują, że bezpośrednią przyczyną zdarzenia drogowego było niewłaściwe zachowanie motocyklisty, to jest realizowany przez niego sposób jazdy - cytuje z Łapczyńskiego portal tvnwarszawa.pl.

Śledczy ustalili, że kursant jechał zbyt szybko. To prędkość miała sprawić, że na zakręcie mężczyzna musiał gwałtownie zahamować. Wtedy stracił równowagę i przewrócił się. Biegli nie podają dokładnej prędkości, z jaką 36-latek spadł z motocykla. Uznali jedynie, że prędkość ta była nadmierna i niedostosowana do warunków na placu.

Decyzja prokuratury nie jest prawomocna.

Komentarze

  1. Balthier

    Balthier   18 stycznia 2018, 18:45

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    @ABC- U mnie się mówi najczęściej na pożegnanie "Tschuss" bo aktualnie jestem w Niemczech. A co do dorosłych to jeśli ktoś (ewentualnie) przyjmuje, że dorosłość zaczyna się od 50+ to faktycznie, dla niego nie jestem dorosły.

  2. kolo

    kolo   16 stycznia 2018, 19:16

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Robert ProkopiukBalthier ja mam honorj.zawsze coś Ale to jest przejaw samouwielbienia.. Narcyzm sie to chyba nazywa...

  3. ABC

    ABC   16 stycznia 2018, 14:38

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Balthier@ofensywa głupoty- Nie ukrywaj się pod fałszywymi nickami tylko miej odwagę pisać ze swojego. Jak możesz zauważyć ja mam honor i piszę tylko pod jednym zarejestrowanym nickiem. A co do tematy to nie wmawiaj mi swoich urojeń. Czemu WORD'y są winne temu są winne. Ni mniej, ni więcej. Drogi Balthierze. Honor nie ma wiele spólnego z prawdziwymi czy fałszywymi nickami. Honor to innych nie obrażać bezimiennie. / lub pod nickiem /, zastanowić się przed wyrażaniem swoich myśli lub je w ogóle posiadać, puścić czasem własną złość w niepamięć a w Twoim przypadku słuchać również dorosłych. Nieszczęśliwy wypadek nastąpiłby wówczas, gdyby instruktor mógł zawczasu przewidzieć i zapobiec temu wypadkowi. Z opisu tego zdarzenia, akty sądowe to co innego, najprawdopodobniej na pewno o tym wiesz wynika, iż do wypadku tego i tak doszłoby nawet w obecności i właściwym nadzorze instruktora. Nieobecność instruktora w chwili zaistnienia tego wypadku była niesolidnością zawodową, natomiast nie nosiła znamion przestępstwa. Zatem pobieżnie mogę stwierdzić, iż dochodzę do tego samego wniosku co Ty. Jednak, pomyśl, jeśli to była pierwsza jazda, lub instruktor nakazał kolejne ćwiczenia zbyt trudne w stosunku do bieżących umiejętności, bądź nie poprzedził kursu szczegółowym omówieniem zagrożeń lub zasad bezpieczeństwa na placu manewrowym lub plac nie spełniał wymogów bezpieczeństwa...... Pomyśl, może jednak masz jakieś wątpliwości co do Swojej kategorycznej oceny, bo gotów ktoś pomyśleć żle o osobie podpisującej się tym bolesnym nickiem ... Głowa do góry i tak widać, rozwijasz się dzięki Nam. Niski ukłony lub pozdro czy jak tam u Ciebie się mówi.

  4. Balthier

    Balthier   15 stycznia 2018, 14:35

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    @ofensywa głupoty- Nie ukrywaj się pod fałszywymi nickami tylko miej odwagę pisać ze swojego. Jak możesz zauważyć ja mam honor i piszę tylko pod jednym zarejestrowanym nickiem. A co do tematy to nie wmawiaj mi swoich urojeń. Czemu WORD'y są winne temu są winne. Ni mniej, ni więcej.

  5. Cyryl

    Cyryl   15 stycznia 2018, 04:57

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    moim zdaniem, gdyby ta osoba wynajęła tylko pojazd i plac, faktycznie rolę instruktora można by pomiąć, ale on zapłacił za "dodatek" czyli lekcję nauki jazdy pod nadzorem instruktora. jeżeli instruktora nie było przy wypadku, to zastanawiający był jego nadzór nad uczącym się lub trzeba sobie odpowiedzieć: w jaki sposób ten nadzór ma wyglądać?

  6. ofensywny defensor

    ofensywny defensor   14 stycznia 2018, 15:45

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierI prawidłowo. Instruktor nie miał z tym nic wspólnego. Nieszczęśliwy wypadek. Zapomniałeś dodać, że winny są wordy i egzaminatorzy. Chyba, że wziałeś leki i poprawiło się twoje postrzeganie rzeczywistości.

  7. hh

    hh   12 stycznia 2018, 23:18

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    W przypadku kat. A jego rola jest marginalna. A same zadania egzaminacyjne dla samobojców :-)

  8. Balthier

    Balthier   12 stycznia 2018, 20:28

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    I prawidłowo. Instruktor nie miał z tym nic wspólnego. Nieszczęśliwy wypadek.

  9. nick

    nick   12 stycznia 2018, 20:10

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    A jaka powinna być rola instruktora w tym przypadku?

  • 1 (current)
  • 2

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.