Mierzyć? Nie mierzyć? Oto jest pytanie…

/ /

Mierzyć? Nie mierzyć? Oto jest pytanie…

Data publikacji: 1 marca 2018, 12:07

Sezon motocyklowy coraz bliżej, wraz z nim na place wrócą kandydaci na kierowców jednośladów. O mierzeniu prędkości manewrów na etapie szkolenia mówi Wiesław Pawlak - instruktor nauki i techniki jazdy, egzaminator, pedagog.

Wykorzystana w tytule parafraza znanego cytatu z dzieła Mistrza Szekspira odnosi się do kwestii pomiarów prędkości dokonywanych podczas szkolenia i egzaminowania na kategorie – potocznie mówiąc - „motocyklowe”. Zajmuję się tym od 8 lat i wyszkoliłem już kilkaset osób. W 2013 r., w związku z wprowadzeniem nowych kategorii motocyklowych, radykalnie zmienił się system szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców w tym zakresie.

Opinie o zasadności wymogu pomiaru prędkości są różne i nie próbuję z nimi polemizować. Nie jest jednak tajemnicą, że źródłem sukcesu w szkoleniu jest instruktor. Jego fachowość, zaangażowanie i odpowiedzialność. I to instruktor decyduje, czy korzysta z urządzeń pomiarowych. Ja robię tak od początku. W tej chwili posiadam już kolejne urządzenie, gdyż rozwój technologiczny także w tej dziedzinie podąża za potrzebami.

Co zyskujemy dzięki takim pomiarom? Z moich obserwacji wynika, że w trakcie ćwiczenia poszczególnych zadań osoba szkolona w ogóle nie spogląda na prędkościomierz, a koncentruje się na odpowiedniej taktyce i technice pokonywania slalomu czy właściwego zastosowania przeciwskrętu. Patrzy przed siebie, obserwując drogę, którą ma pokonać. Powszechnie wiadomo, że „kierujemy wzrokiem”. To dzięki przekazywanym przez nasze oczy do mózgu obrazom zachodzą wszelkie procesy, w tym i te związane z motoryką. Zauważyłem, że właściwie w każdym przypadku kierujący, wykonując poszczególne zadania i koncentrując się na drodze, którą ma do pokonania, bardziej płynnie i bezpiecznie je realizuje. Dzięki temu, że nie spogląda na prędkościomierz, lepiej manewruje motocyklem, a prędkość wjazdu w zadanie dostosowuje do obrazu, a nie do wskazań prędkościomierza. Łatwiej się jeździ, gdy wiemy, że prędkości mierzą odpowiednie urządzenia.

Oczywiście, nie próbuję przekonywać, że tylko tak jest właściwie, bezpiecznie i poprawnie – nie. Stwierdzam tylko, że szczególnie osoby uczące się jeździć od podstaw, mają łatwiej. Uważam też, że lepiej to wygląda z punktu widzenia wizerunku OSK i profesjonalizmu szkolenia. A ci, którzy jeżdżą dobrze, przekonują się, że wcale nie trzeba wjeżdżać „w zadanie” ze zbyt dużą prędkością. Czasem wystarczy tylko trochę wiedzy, techniki i taktyki. Egzamin to nie miejsce na udowadnianie swojego „mistrzostwa”. Egzamin trzeba zdać, a pomóc w tym mogą różne urządzenia pomiarowe. Osobiście korzystam teraz z urządzeń wykorzystujących wiązki laserowe. W poprzednim zestawie wykorzystano wiązki podczerwieni i przy wysokiej temperaturze, w szczególności przy intensywnym nasłonecznieniu, bywały problemy. Teraz wszystko działa bezproblemowo.

Oczywiście, każdy z nas decyduje indywidualnie o sensowności posiadania takiego urządzenia. Ja przekonałem się, że warto je mieć.

Wiesław Pawlak (na zdj. powyżej)
instruktor nauki i doskonalenia jazdy wszystkich kategorii, OSK „Wałowa” w Siedlcach* Autor ma również uprawnienia egzaminatora w zakresie kat. B prawa jazdy, wykształcenie pedagogiczne, pełne uprawnienia kierowcy zawodowego łącznie z ADR. Jest też rzeczoznawcą motoryzacyjnym, członkiem Stowarzyszenia Inżynierów.

Artykuł ukazał się w Biuletynie Informacyjnym Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym "Prawo Jazdy"
nr 2/25 (2017).
Wersje cyfrowe wszystkich numerów Biuletynu do pobrania ze strony Fundacji. Kliknij tutaj.

Komentarze

  1. Zbyszko

    Zbyszko   26 marca 2018, 21:28

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Na szkoleniu nie mierzymy prędkości a na egzaminie jest wyrocznią. Kursant bywa rozczarowany a ja źle się z tym czuję. Dlatego robię co mogę, slalom mierzymy stoperem. Gorzej w zadaniu z przeszkodą. Widziałem w akcji taki miernik, oceniam pozytywnie ale cena zniechęca. Może stopnieje.

  2. w.sz

    w.sz   2 marca 2018, 10:50

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jedną z podstawowych umiejętności kierowcy -sprawdzaną na egzaminie jest umiejętność wykorzystywania urządzeń kontrolnych pojazdu.Wszystkie rodzaje pojazdów samochodowych są od dawien dawna wyposażone w szybkościomierze i trzeba z nich umieć dla własnego bezpieczeństwa korzystać.W trakcie egzaminu wykorzystuje się urządzenia do kontroli i pomiaru prędkości pod względem poprawności wykonywanych zadań.

  3. faja

    faja   1 marca 2018, 13:39

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Sam system pomiaru jest moim zdaniem nie do końca właściwie skonfigurowany. Można to było lepiej zrobić. Odnosze wrażenie ze całe rozporządzenie pisane było na kolanie do tego w ogóle nie konsultowane z branżą OSK.

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.