Monika Folwarczny. Program do nauki jazdy dla Głuchych, ale też instruktorów/osk

/ /

Monika Folwarczny. Program do nauki jazdy dla Głuchych, ale też instruktorów/osk

Data publikacji: 22 maja 2020, 09:37
Monika Folwarczny. Program do nauki jazdy dla Głuchych, ale też instruktorów/osk
(fot. screen)

Monika Folwarczny, instruktorka nauki jazdy oraz tłumacz biegły języka migowego (PJM), prezes Fundacji PL – działającej na rzecz Głuchych i Polskiego Języka Migowego 

Pytanie: Podjęła Pani współpracę z wydawnictwem Grupa IMAGE, i jako tłumacz polskiego języka migowego (PJM) przystąpiła do realizacji projektu przygotowania e-wykładów dla osób Głuchych. Zacznijmy od początku. O jakiej ilości osób niesłyszących mówimy? Znalazłam dane, że w Polsce takich osób jest kilka milionów, że 100 osób rocznie traci słuch? O jakiej grupie mówimy?

Odpowiada Monika Folwarczny: Statystyki... to kwestia dla mnie nieistotna. Ilekroć, w mojej praktyce tłumacza bądź instruktora, spotykam się z tego typu pytaniem odpowiadam, że choćby jednej osobie miało się przysłużyć to czym się zajmuję - będę to robić nadal. Zwłaszcza w obecnych czasach, w których niedopuszczalna jest dyskryminacja, jakie mamy prawo zastanawiać się ile osób potrzebuje w życiu możliwości komunikowania się w języku migowym. Wystarczy sobie wyobrazić jak byśmy się czuli gdyby sytuacja się odwróciła - więcej osób Głuchych niż słyszących. Ja to znam z doświadczenia swojego - pamiętam jak czułam się wśród niesłyszących kiedy jeszcze nie "migałam", oraz z obserwacji np. na kursach języka migowego, gdzie słyszący bardzo szybko denerwują się i domagają tłumaczenia jeżeli rozmowa jest prowadzona w języku migowym. Słyszący też bardzo szybko się "poddają" - rezygnują z nauki PJM, podczas gdy Głusi całe życie cierpliwie znoszą to, że nie rozumieją i nie są rozumiani.

Pytanie: W 2018 r. zmieniona została ustawa o kierujących pojazdami. To także Pani sukces. Dzięki tej zmianie osoba głucha może ubiegać się o uprawnienia do prowadzenia pojazdów powyżej 3,5 tony. Czy osoba głucha może być dobrym kierowcą?

Odpowiada Monika Folwarczny: Moja inicjatywa, moje starania o podjęcie tego tematu, natomiast nie moje bezpośrednie działania - nie jestem skora do przypisywania sobie cudzych zasług.

Natomiast, jeżeli chodzi o moją ocenę Głuchych kierowców - wielu z nich pokazuje jeżdżąc na co dzień, najczęściej bezwypadkowo, że jak najbardziej potrafią być dobrymi kierowcami. Nie tylko kat. B, ale również kat. C, C+E, A oraz wózków widłowych. Na pewno przebywają trudniejszą drogę, aby zdobyć uprawnienia, ale to ich nie zniechęca. Prowadzeni przeze mnie kursanci Głusi mają dużo lepszą statystykę zdawalności egzaminów niż słyszący w wielu innych ośrodkach. Wpisuje się tu również opinia egzaminatorów na ten temat, już niejeden raz słyszałam, że życzyliby sobie, żeby tak dobrze i samodzielnie jeździli słyszący kandydaci na kierowców.

Pytanie: Kierowcy z wadą słuchu od 1 października 2018 r. mogą ubiegać się o prawo jazdy kat. A i B oraz także kat. C, niestety – inaczej niż w innych krajach np. we Francji – wyjątek dotyczy kierowania autobusem (kat. D). W przywołanej Francji osoby niesłyszące mogą pracować jako kierowcy autobusów. Spotkałam się z uzasadnieniem, iż kierowca musi mieć możliwość swobodnego komunikowania się z pasażerami. Jak Pani postrzega tę możliwość czy niemożliwość?

Odpowiada Monika Folwarczny: Kat. B już wcześniej była "dostępna" dla Głuchych, kat. A kiedyś również dostępna, a teraz w zależności od decyzji i "przychylności" danego WORDu, przy tej kategorii w zasadzie nie ma na chwilę obecną żadnych oficjalnych rozwiązań dla niesłyszących kandydatów. Kat. C i C+E, możliwa od października 2018 też jeszcze sprawia wiele problemów: lekarze nie wiedzą o zmianie przepisów, wykłady i materiały nie są tłumaczone na język migowy, egzaminy teoretyczne nie są tłumaczone na język migowy, kursy i egzaminy kwalifikacji również - ale to wszystko na szczęście już się dzieje.

Jeżeli chodzi o kat. D to przytoczone uzasadnienie absolutnie do mnie nie przemawia, czego dowodem jest chociażby Francja. Ja natomiast jestem dobrej myśli, że z czasem u nas również będzie to możliwe.

Pytanie: Przygotowując się do naszego wywiadu dowiedziałam się, że w latach 50.tych XX wieku kierowcy niesłyszący oznaczali pojazdy żółtym półksiężycem. Później uznano, iż to przejaw dyskryminacji i zlikwidowano. Jednak chyba taki lub podobny symbol byłby ułatwieniem dla osoby głuchej w kontaktach na drodze, czy chociażby podczas kontroli drogowych?

Odpowiada Monika Folwarczny: Głusi nie potrzebują ułatwienia, potrzebują możliwości swobodnej komunikacji w takim samym stopniu jak my. W mojej opinii słusznie, że obowiązkowe oznakowanie pojazdu zostało zniesione. Teraz to od kierowcy zależy czy chce to "ogłaszać światu" czy nie, wystarczy że jako słyszący kierowca mam na uszach słuchawki bądź głośno włączone radio i już jestem w tej samej sytuacji co oni jeżeli chodzi o ruch drogowy. Natomiast jeżeli chodzi o kontrole drogowe to wstyd, że w obecnych czasach odpowiednie służby są tak nieświadome w tym zakresie - wiem to z doświadczenia takiego jak tłumaczenie przy zdarzeniach drogowych, sprawach sądowych w tym zakresie oraz prowadzenia szkoleń i warsztatów dla policji i straży miejskiej.

Pytanie: I wróćmy do podjętej przez Panią pracy do kogo adresowany jest najnowszy projekt Grupy IMAGE, realizowany przez Panią? Kandydata na kierowcę z całkowitą lub częściową utratą słuchu? Instruktora nauki jazdy? Ośrodka szkolenia kierowców? Do kogo?

Odpowiada Monika Folwarczny: Projekt i pomysł jest Moniki Folwarczny - natomiast współpraca i wykonanie wspólne.

Moje działania są przede wszystkim skierowane do Głuchych kandydatów na kierowców - tematem tym zajmuję się od ponad dziesięciu lat na terenie całej Polskie, ale nie należę do osób uważających się za jedyne i niezastąpione dlatego wciąż szukam chętnych do współpracy. I tu wyrażę moją ogromną wdzięczność dla Grupy IMAGE, ponieważ jako jedyni podjęli ten temat w tak poważny i odpowiedzialny sposób. Do tej pory nawiązałam współpracę z kilkoma OSK , które podjęły się tego zadania, ale nie są w stanie sami przeprowadzić takiego szkolenia, więc ja dojeżdżam i prowadzę wykłady, czasem uczę podstaw języka migowego instruktorów i pracowników biurowych oraz udzielam wsparcia podczas szkolenia praktycznego, co jest bardzo czasochłonne. Teraz dzięki Grupie IMAGE przygotowana przez nas część teoretyczna szkolenia, która może być używana nie tylko przez kandydatów na kierowców ale również przez instruktorów-wykładowców, z pewnością ułatwi mi pracę oraz umożliwi ją dostępną dla wielu Głuchych.

Pytanie: Czyli przede wszystkim kandydaci na kierowców. Zrozumiałe, mamy czasy, których mogilność ma ogromne znaczenie, a tę daje posiadanie prawa jazdy i aktywność w ruchu drogowym. Czy? odbiorcy przygotowywanego programu bądź się uczyć samodzielnie? Czy może przychodzi do osk i tutaj? Co dalej?

Odpowiada Monika Folwarczny: W zasadzie odpowiedź mieści się w powyższej mojej wypowiedzi. Dodam, że planujemy również uruchomić dyżury on-line, żeby na każdym etapie szkolenia zarówno kursant jak i instruktor (a najlepiej oboje) mogli skorzystać z możliwości porozumiewania się. Tu też warto uświadomić, zwłaszcza instruktorów którzy powinni pokierować swojego kursanta, że pytania egzaminacyjne są tłumaczone na język migowy, a podczas egzaminu praktycznego WORD ma obowiązek zapewnić tłumacza na swój koszt. 

Pytanie: A na ile może być przydatny instruktorom i ośrodkom szkolenia kierowców? Jak wielu mamy instruktorów posługujących się językiem migowym, którzy w trakcie szkolenia nie muszą korzystać z pomocy tłumacza. Na ile nowy produkt może być pomocny instruktorom, którzy nie „migają”? Może taka propozycja stanie się ważnym elementem rozwoju nowych specjalizacji? Podniesienie jakości pracy instruktora. Wzbogacenia ofert?

Odpowiada Monika Folwarczny: Z tego co wiem liczba instruktorów nauki jazdy którzy jednocześnie są tłumaczami języka migowego na terenie całej Polski to JEDEN i to nie jeden oprócz mnie, trudno w to uwierzyć ale uprawnienia instruktora i tłumacza biegłego języka migowego posiadam tylko ja na terenie całego kraju - celowo to podkreślam licząc na to, że znajdą się chętni aby dzielić ze mną te unikatowe uprawnienia - pomogę całym moim doświadczeniem. Natomiast instruktorów, którzy znają podstawy języka migowego pewnie da się zliczyć na palcach jednej ręki.

Na początku mojej pracy z Głuchymi myślałam, że to "chwilowe", bo przecież mało jest takich ludzi, okazało się że wprost przeciwnie, jest wiele osób które czekają albo "męczą się" ze sposobem szkolenia przeznaczonym dla słyszących. 

Najpierw szkoliłam z tłumaczem jednocześnie ucząc się języka, później "wywalczyłam" i współwykonałam tłumaczenie pytań egzaminacyjnych, tłumaczę egzaminy państwowe praktyczne, szkolę instruktorów wykładowców i egzaminatorów w zakresie komunikacji z osobami Głuchymi. A teraz dzieje się najważniejsze szkolenia w języku migowym będą dostępne nie tylko dla "moich" kursantów.

Pytanie: Dzisiejszy projekt dotyczy kategorii prawa jazdy B? Czy są dalsze plany? Na rynku brakuje kierowców zawodowych, może byłoby to wielkie ułatwienie także dla kandydatów na kat. C? W 2018 roku mówiono w trakcie procedowania wspomnianej ustawy mówiono o rewolucji. Wielu ekspertów branży transportowej jednak podkreśla, że z czasem będzie rosła grupa kierowców zawodowych w taką niepełnosprawnością.

Odpowiada Monika Folwarczny: Kolejne działania to materiały na kat. A, kat. C, kwalifikację wstępną, egzaminy kat. A i C, umożliwienie zdobycia kat. D, więc jest co robić, dlatego tym bardziej zachęcam do współpracy.

Niestety zdobycie uprawnień to tylko mały krok do tego, by otworzył się ten rynek pracy dla Głuchych, znam takie osoby i wiem, że dużo trudniej zdobyć im pracę, a to tylko dlatego że pracodawcy boją się jak mieliby się z nimi kontaktować. Tłumaczyłam takie rozmowy o pracę, nie jest łatwo ale niektórych pracodawców przekonuje zapewnienie, że mogą liczyć na moje tłumaczenie również za pomocą video-rozmowy. Mogę zapewnić Głusi pracują jako zawodowi kierowcy, w tym również na trasach zagranicznych i radzą sobie bez konieczności tłumaczeń.

Pytanie: Czy możemy podsumować, iż przygotowywany program – cykl wykładów to narządzie ułatwiające, ale też przyspieszające cykl szkolenia głuchych kandydatów na kierowców oraz znacząco wzbogaci ofertę najlepszych szkół jazdy?

Odpowiada Monika Folwarczny: Nic dodać, nic ująć - dokładnie tak.

Pytanie: Już kilkakrotnie słyszałam Pani deklarację pomocy ośrodkom, które będą chciały podjąć szkolenia dla Głuchych?

Odpowiada Monika Folwarczny: Tak jak mówiłam wcześniej, jak najbardziej deklaruję swoją pomoc w każdym zakresie dotyczącym szkolenia osób Głuchych oraz nauki języka migowego. Dziesięć lat mojego doświadczenia, którym chętnie się podzielę, a które z pewnością uda się wzbogacić dzięki współpracy. Nikt do tej pory w Polsce nie zrobił tyle na rzecz niesłyszących kandydatów na kierowców, nikt nie działa na taką skalę w tym zakresie co ja i nie chciałabym, żeby się to skończyło razem z zakończeniem mojej pracy.

Dziękuję za interesującą rozmowę

Pytała red. Jolanta Michasiewicz, redakcja@l-instruktor.pl 

 

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.