Na egzamin za notatkę

Data publikacji: 19 marca 2018, 13:04
Na egzamin za notatkę
12
Podstawą do skierowania na egzamin sprawdzający może być notatka policjanta /fot. L-instruktor

Notatka policjanta stała się podstawą, do wysłania kierowcy na egzamin kontrolny. Nie pomogły odwołania, głos w tej sprawie zabrał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Zastrzeżenia co do kwalifikacji kierowcy wynikały z notatki policji.

Mężczyzna kierował samochodem bez zapiętych pasów. Zauważyli to funkcjonariusze jadący nieoznakowanym pojazdem. Podczas próby zatrzymania policjanci dawali znaki latarką z czerwonym światłem, co kierowca zinterpretował jako chęć wjechania przed jego auto, a nie sygnał do zatrzymania pojazdu. Jechał więc dalej, a kiedy już się zatrzymał, postawił auto częściowo na jezdni.

Taki opis sytuacji, w połączeniu z oceną funkcjonariusza, jakoby jazda mężczyzny była “chaotyczna” wystarczył, by wysłać go na ponowny egzamin. Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało decyzję prezydenta miasta (rzecz działa się w Częstochowie). Stwierdzono, że policyjna notatka jest dokumentem urzędowym, a zatem należy domniemywać, że zawiera prawdę. Co więcej, zachowanie kierowcy który nie wiedział że sygnał dawany czerwoną latarką jest nakazem zatrzymania się, mogło lec u podstaw uzasadnionych wątpliwości co do jego wiedzy i umiejętności.

Zatrzymany kierowca nie dawał jednak za wygraną i sprawa trafiła przed oblicze Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Mężczyzna tłumaczył, że dostał mandat tylko za jazdę bez pasów. Grzywnę zapłacił, a na miejscu został ponadto pouczony przez funkcjonariuszy o ryzyku i zagrożeniach płynących z takiej jazdy. Nigdy wcześniej nie spowodował kolizji. Dlaczego więc i na jakiej podstawie kieruje się go na egzamin? Zdaniem sądu wystarczyła notatka sporządzona przez funkcjonariusza. Mandat mandatem, ale całe zachowanie kierowcy podczas zajścia opisane w dokumentacji mogło rzeczywiście postawić kwalifikacje kierowcy pod dużym znakiem zapytania.

Jak to wygląda w praktyce?

Na egzamin kontrolny można trafić nie tylko za przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych. Podstawą do takiego skierowania może być np. niebezpieczne zachowanie na drodze, albo wręcz - jak w tym przypadku - jazda chaotyczna w ocenie policjanta. Co ciekawe, nie oznacza to jeszcze automatycznej utraty uprawnień. Skierowany na taki egzamin kierowca zachowuje swoje uprawnienia (w systemie widać, że je posiada) aż do egzaminu. Jeśli go nie zda, traci prawo jazdy. Urząd, który wydał dokument przyśle pocztą zawiadomienie z terminem, w którym trzeba się “zmieścić” i zdać egzamin. Pół biedy, jeśli kierowca ma tylko jedną kategorię prawa jazdy. Jeśli ma ich więcej, musi zdawać egzaminy po kolei na każdą z nich.

Komentarze

  1. xxx

    xxx   24 marca 2018, 08:01

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Cyrylnie wiem czy podziwiać bardziej za formę, czy za treść? ja nie napisałem, że żałuję, czy nie żałuję. przypomniałem jak jest gdzie indziej, osobom, którym wydaje się, że u nas szaleje bezprawie, a tam miód i mleko (może też C2H5OH) płyną w rzekach i kranach. A to należało słowo cywilizowany, w stosunku do Kasztanów, wziąć w cudzysłów :-) Mnie z prędkość na "oko" nikt na szczęście w Austrii nie ukarał, ale podobną sytuację to miałem na Ukrainie, gdzie po zatrzymaniu, milicjanci stwierdzili, że mam niesprawne auto. Zapytałem co jest niesprawne to zaczęli się śmiać. Oczywiście nic nie sprawdzali i nie kontrolowali, tak im mówił głos wewnętrzny :-) A, że ja głupi, odzwyczajony już od takich zachowań naszej policji, nie wiedziałem, że aby natychmiast naprawić samochód, to trzeba im dać 20$. Oczywiście dałem i nagle auto stało się sprawne :-) To jak Austria jest taka cywilizowana jak Ukraina, że ocenia się na "oko" albo idzie za głosem wewnętrznym, to ja dziękuję, postoję. Pana Cyryla, to przepraszam jak poczuł się dotknięty moją wypowiedzią.

  2. Cyryl

    Cyryl   24 marca 2018, 05:58

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    nie wiem czy podziwiać bardziej za formę, czy za treść? ja nie napisałem, że żałuję, czy nie żałuję. przypomniałem jak jest gdzie indziej, osobom, którym wydaje się, że u nas szaleje bezprawie, a tam miód i mleko (może też C2H5OH) płyną w rzekach i kranach.

  3. xxx

    xxx   23 marca 2018, 08:27

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Cyryltrzeba pamiętać jak to jest w innych cywilizowanych krajach. np. w Austrii policjant może ukarać za szybkość bez żadnego pomiaru, na oko. To ja pierdolę takie cywilizowane kraje :-) Pewnie Pan Cyryl, postępowy, cywilizowany europejczyk, żałuje, że sąd w Gliwicach nie poszedł dalej i nie stwierdził przy okazji, że kierowca ma chorobę psychiczną i należy umieścić go w wariatkowie. A co? Jak lecieć to po całości. Duracz wiecznie żywy.

  4. Cyryl

    Cyryl   23 marca 2018, 05:11

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    trzeba pamiętać jak to jest w innych cywilizowanych krajach. np. w Austrii policjant może ukarać za szybkość bez żadnego pomiaru, na oko. można się odwołać, ale w sądzie (odpowiednik naszego sądu grodzkiego) zazwyczaj daje się wiarę policjantowi i karę się podwyższa (policjant ukarał 200 szylingów, a sąd podwyższył do 500, sprawa z 1995 roku, ukarany obywatel Austrii). podejrzewam, że gdyby policjant zadecydował o zatrzymaniu PJ i skierowaniu do ponownego egzaminu, odwoływanie się również nie miałoby sensu. w innych krajach jest podobnie, po prostu funkcjonariusze policji mają bardzo duże zaufanie, co tam nie jest bezpodstawne.

  5. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   22 marca 2018, 19:11

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    xxxW Polsce każdy sąd może orzec, że krowa jest koniem albo odwrotnie. To nie okazja dla pana Bodnara, tylko dla pana Ziobro. Ten sąd w Gliwicach to widzę, że ma rozmach :-)Doc. Kossecki nazywał to zjawisko "maćkowym okiem pana sędziego". Teorii dowodów - jako przedmiotu - nie wykłada się od czasów ho, ho. Zresztą nie ma takiej potrzeby, bo w polskim prawodawstwie istnieje domniemanie nieomylności sądów oraz "swobodna ocena dowodów".

  6. Balthier

    Balthier   21 marca 2018, 02:46

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Leszek DrugiZabrakło podstawy prawnej, więc podaję.... Wszyscy się bardzo cieszą, że potrafisz wyszukać podstawę prawną!. Załóż swoje "partonite" bo takie wyszukiwanie przepisów w głębinach kilometrowych archiwów wymaga wynagrodzenia. Robisz lepszą robotę niż Pan B. Wołoszyński

  7. xxx

    xxx   20 marca 2018, 15:53

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    W Polsce każdy sąd może orzec, że krowa jest koniem albo odwrotnie. To nie okazja dla pana Bodnara, tylko dla pana Ziobro. Ten sąd w Gliwicach to widzę, że ma rozmach :-)

  8. Balthier

    Balthier   20 marca 2018, 03:50

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    I mamy do czynienia z kolejną niesłychaną patologią gdzie jakiś (ewentualny) mundurowy nadgorliwiec może wysłać kogoś na kolejny egzamin... bo ma takie widzimisię. Na kolejny egzamin powinien wysyłać jedynie sąd po procesie i twardych dowodach. Bo co się dzieje po "nie twardych" dowodach to mamy przykład Pana Tomasza K. co odsiedział niesłusznie skazany 18 lat za gwałt i zabójstwo nieletniej.

  9. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   20 marca 2018, 00:26

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Zabrakło podstawy prawnej, więc podaję. Art. 129. ust 2 pkt 13a u.o.p.r.d.: Policjant, w związku z wykonywaniem czynności (tj. czuwaniem nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, kierowanie ruchem i jego kontrolowanie --- ust. 1) jest uprawniony do (...) występowania do starosty z wnioskiem o skierowanie kierowcy (...) na egzamin sprawdzający kwalifikacje, jeżeli istnieją uzasadnione i poważne zastrzeżenia co do kwalifikacji tej osoby. Art. 99 ust. 1 pkt 1 u.o.k.p.: Starosta wydaje decyzję administracyjną o skierowaniu kierowcy (...) na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji w formie egzaminu państwowego, jeżeli istnieją uzasadnione zastrzeżenia co do ich kwalifikacji. Art. 99 ust. 2 pkt 2 u.o.k.p.: Starosta wydaje decyzję administracyjną (...) na wniosek organu kontroli ruchu drogowego (...). Tutaj przykład uchylenia zaskarżonej decyzji: II SA/Sz 483/17 P.S. Interfejs obsługi tego serwisu jest najgorszym, jaki miałem okazje używać. Zróbcie coś z tym.

  10. nick

    nick   19 marca 2018, 21:28

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jak znam życie notatka zawierała więcej szczegółów dotyczących zachowania kierowcy i wysłanie na egzamin zapewne w pełni zasadne. Zresztą skoro jest dobrym kierowcą to dla niego egzamin to tylko formalność, tam na pewno pasy zapnie :)

  • 1 (current)
  • 2

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.