Pirat już się nie wymiga

Data publikacji: 2 stycznia 2017, 14:37
Pirat już się nie wymiga
7
fot. A. Szadkowska

Koniec z bublem prawnym, który pozwalał piratom drogowym unikać odebrania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym. Od początku roku obowiązuje poprawiony przepis.

O interpretację przepisów dotyczących odbierania praw jazdy piratom wystąpił do Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa Związek Powiatów Polskich (pisaliśmy o tym na łamach L-instruktora). Ministerstwo przyznało, że aby starosta mógł zgodnie z prawem wydać administracyjną decyzję o czasowym zatrzymaniu prawa jazdy, musi być ono fizycznie odebrane kierowcy przez policjanta. Co więcej - starosta nie miał prawa żądać od kierowcy zwrotu "prawka".

Teraz nie będzie już można korzystać z tego "uniku". Uprawnienia zostaną wstrzymane na okres trzech miesięcy nawet, gdy kierowca nie wręczy blankietu prawka policjantowi. Z nieoficjalnych rozmów z wysokimi funkcjonariuszami Komendy Głównej Policji wynika, że resort od dawna wiedział o bublu. Ministerstwo miało być informowane o tej prawnej luce, jeszcze za poprzedniego rządu. Mimo to, długo nie było stosownej reakcji.

Zaostrzone przepisy dotyczące zabierania praw jazdy piratom drogowym obowiązują od maja 2015 r. O próbach ich obchodzenia pisaliśmy wielokrotnie na łamach L-instruktora. Teraz nie będzie to już możliwe. Jazda mimo zabranego w ten sposób prawa jazdy może przedłużyć rozłąkę do sześciu miesięcy. Trzecia wpadka skończy się odebraniem prawa jazdy na stałe.

Komentarze

  1. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   9 stycznia 2017, 11:32

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Na dowód tego, że mam rację, podaję do wiadomości wyrok WSA z Gdańska http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/A7A8F760D8 Pozdrawiam.

  2. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   5 stycznia 2017, 19:14

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Tytuł tego artykułu jest dezinformujący! Znowelizowane przepisy zmieniają tylko podstawę prawną dla starosty, co nie oznacza że każde zawiadomienie starosty o "ujawnieniu naruszenia" (dawniej: o zatrzymaniu PJ) automatycznie skutkuje wydaniem decyzji administracyjnej. Starosta posiada nowa podstawę prawną do wydania decyzji, ale decyzja może być zarówno "pozytywna" (karna) jak i "negatywna" (odmowna). W przeciwnym razie pragmatyzm samych decyzji pozytywnych okazałby się głęboko niekonstytucyjny. Bowiem w praktyce oznaczałoby to, że sankcja administracyjno-karna zostaje wymierzona na wniosek dowolnego podmiotu, który posiada kompetencje ustawowe do ujawniania naruszeń prędkoćci w ruchu drogowym - bez żadnej ścieżki postępowania uwzględniającego choćby zasadę wyższej konieczności, o czym orzekł ostatnio TK.

  3. KTOŚ

    KTOŚ   4 stycznia 2017, 09:24

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Cyryl Polsce potrzebna jest sieć autostrad i dróg z prawdziwego zdarzenia. To prawda, ale to tylko jedna strona medalu. Problem przekraczania prędkości nie jest tylko problemem ruchu tranzytowego. Wystarczy osiedlowa długa prosta z dobrą nawierzchnią, by amatorzy szybkiej jazdy jeździli setką zamiast dozwolone 40 - 50. Jak zrobią na takiej prostej azyle dla pieszych, to je trzeba po kilka razy w miesiącu naprawiać. Coraz częściej widzę w mieście osoby znacznie przekraczające prędkość i nie stosujące się z założenia, a nie tylko na zasadzie " jeszcze zdążę", do wskazań sygnalizacji. Dotyczy to głównie weekendów, gdy natężenie ruchu mniejsze. Wysokie prawdopodobieństwo kary, w drugiej kolejności jej dotkliwość, to najskuteczniejszy sposób wyegzekwowania przestrzegania prawa. Dotychczasowa możliwość zrobienia uniku poprzez brak dokumentu w momencie kontroli ośmieszała cały system nadzoru i kontroli nad kierującymi..

  4. Robert Prokopiuk

    Robert Prokopiuk   4 stycznia 2017, 09:07

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Z realnymi cenami za przejazd.Bo to co się dzieje na A2 od Lądka to przegięcie.

  5. Cyryl

    Cyryl   4 stycznia 2017, 06:31

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    bardzo infantylne stwierdzenie, czy aby zwiększyć BRD zamiast na drodze np. Wrocław - Łeba na terenie 1000 miejscowości postawić tyleż fotoradarów lub policjantów z możliwością wystawiania wysokich mandatów, nie lepiej wybudować drogę ekspresową lub autostradę? Polsce potrzebna jest sieć autostrad i dróg z prawdziwego zdarzenia.

  6. sceptyk

    sceptyk   3 stycznia 2017, 20:21

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jeżeli chodzi o egzamin to od lat się go raczej ułatwia no może poza teoretycznym, który utrudniono. Ale chyba dobrze bo poprzedni był fikcją.

  7. Balthier

    Balthier   3 stycznia 2017, 06:22

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    No i bardzo dobrze. Większe kary na drodze... to jest droga do poprawy BRD. A nie utrudnianie egzaminów.

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.