Pojazd egzaminacyjny bez dowodu rejestracyjnego i OC?

/ /

Pojazd egzaminacyjny bez dowodu rejestracyjnego i OC?

Data publikacji: 17 lipca 2019, 07:08
Pojazd egzaminacyjny bez dowodu rejestracyjnego i OC?
9
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Posłanka Katarzyna Osos zgłosiła do ministra infrastruktury interpelację w sprawie przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym - interpelacja nr 31888. Sprawa dotyczy niedopuszczenia do egzaminu w związku z brakiem dokumentów pojazdu i powstałego konfliktu pomiędzy zdającą i ośrodkiem egzaminowania.

Argumentacja kandydata na kierowcę. Sytuacja będąca powodem interwencji posłanki dotyczy niedopuszczenia kandydatki na kierowcę do zdawania egzaminu państwowego, w związku z brakiem dokumentów pojazdu egzaminacyjnego. Podstawiony pojazd marki Toyota nie posiadał dowodu rejestracyjnego i ubezpieczenia OC. Egzamin nie odbył się. Zdająca przywoływała obowiązujące od 1 października 2018 r. przepisy zwalniające kierowców z obowiązku posiadania w pojeździe wersji papierowej dowodu rejestracyjnego i OC. Ponadto powoływała się na słowa rzecznika lubuskiej Policji, który stwierdził, że „Obie kwestie (dowód rejestracyjny i OC) można sprawdzić w sieci na zaufanych i rządowych stronach. Wystarczy znać numer rejestracyjny auta. Czy auto ma ważną polisę OC, sprawdzi każdy Kowalski na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (ufg.pl). To nam ułatwi np. ustalenie polisy sprawcy kolizji czy wypadku, a tym samym wypłatę odszkodowania. To, czy auto ma ważne badania techniczne, sprawdzimy na rządowych stronach, które przedstawią nam bezpłatny raport z Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEPiK). Rozwiązanie znajdziemy na stronie www.historiapojazdu.gov.pl, wdrożyło je Ministerstwo Cyfryzacji.”

Konkludując – jak to uzasadnia posłanka - pomimo fizycznego braku dokumentów w samochodzie egzamin powinien się odbyć - kandydatka na kierowcę powinna być do niego dopuszczona. Natomiast ośrodek egzaminowania miał obowiązek sprawdzić dokumenty w sieci. Stało się inaczej: podstawiono samochód innej marki, nieznanej zdającej i jak wskazywała, z niesprawnym przełącznikiem świateł drogowych. I właśnie ten ostatni element - według kandydatki na kierowcę - było przyczyną jej niepowodzenia egzaminacyjnego.

Argumentacja WORD. I druga strona, czyli Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. WORD wskazał, że „przepisy mówią jasno, że jeśli zdający nie okaże dowodu rejestracyjnego i ubezpieczenia OC samochodu ze szkoły nauki jazdy, egzamin albo odbywa się w innym samochodzie, albo zostaje odłożony do czasu znalezienia dokumentów".

Stanowisko Ministerstwa Infrastruktury. I właśnie o interpretację przepisów regulujących takie sytuacje poprosiła posłanka Katarzyna Osos. Sformułowała pytania prosząc ministra o odpowiedź. W brzmieniu:

1. Czy stwierdzony przez egzaminatora brak podstawowych dokumentów dotyczących pojazdu (dowód rejestracyjny, polisa ubezpieczeniowa) stanowi podstawę do odmowy przeprowadzenia egzaminu w tym pojeździe?

2. Czy upoważniony pracownik ośrodka (WORD-u) ma, czy nie ma możliwości sprawdzenia ważności przedmiotowych dokumentów dotyczących pojazdów podstawianych do egzaminu? Czy egzaminator i pracownik administracyjny lub techniczny ośrodka ma dostęp do bazy danych CEPiK w tym zakresie?

Poinformujemy o stanowisku resortu. Czy znacie podobne sytuacje?

Czekam na informacje: j.michasiewicz@l-instruktor.pl

(jm)

Komentarze

  1. Janek z Janek

    Janek z Janek   25 lipca 2019, 07:45

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    ZNIESMACZONYTrzeba nam kierowcom założyć tak jak krowom kolczyki albo idąc z duchem nowoczesności i cyfryzacji, tak jak psom i kotom, chipy. Wszystkie dane, włącznie z DNA i grupą krwi oraz obowiązkową zgodą na bycie dawcą, będą od razu pod ręką. I tak będzie. W Szwecji masowo, dla wygody, ludzie się chipują. Aż strach pomyśleć jak zamiast kraść dowody osobiste i prawa jazdy, zaczną kraść im dłonie, bo w nich są one montowane.

  2. Cyryl

    Cyryl   21 lipca 2019, 12:06

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Balthier...A ja pisałem o kolejkach na egzamin... za własną kapuchę... rozumiem, że ZUS płacisz z własnej kapuchy (jak sam się wyraziłeś). no i sam sobie odpowiedziałeś - Balthier...I co z tego, że płacimy?...

  3. Balthier

    Balthier   20 lipca 2019, 15:40

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Cyrylwydaje mi się, że za lekarza na NFZ też płacimy z własnej kieszeni co miesiąc, niezależnie czy będziemy korzystać z tego lekarza czy nie. a za lekarza prywatnego płacimy tylko w wypadku, gdy korzystamy z jego usług. rozumiem, że gdybyś na WORD-y płacił co miesiąc powiedzmy 20-30zł przez całe życie, to wtedy kolejkę do egzaminu uważałbyś za usprawiedliwioną? I co z tego, że płacimy? Mogę sobie iść i poprosić o receptę na czopki nie płacąc. Wiesz kiedy ja ostatnio byłem u lekarza? Za dzieciaka. Natomiast cierpię na pewne zaburzenie fizyczne (nie mylić z psychicznym) które mi przeszkadza. Ale operacja kosztuje około 15 tys., NFZ nic tu nie refunduje. Musze zbierać.

  4. Cyryl

    Cyryl   18 lipca 2019, 09:35

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    wydaje mi się, że za lekarza na NFZ też płacimy z własnej kieszeni co miesiąc, niezależnie czy będziemy korzystać z tego lekarza czy nie. a za lekarza prywatnego płacimy tylko w wypadku, gdy korzystamy z jego usług. rozumiem, że gdybyś na WORD-y płacił co miesiąc powiedzmy 20-30zł przez całe życie, to wtedy kolejkę do egzaminu uważałbyś za usprawiedliwioną?

  5. Balthier

    Balthier   18 lipca 2019, 00:31

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    @Tomek- Piszę teraz do użytkownika "Tomek" bo jakiś czas temu pisał, żebym "coś zrobił z kolejkami do lekarza". Otóż drogi Tomku... z kolejkami na do lekarza na NFZ jest zupełnie inaczej niż do lekarza prywatnie za własną kapuchę. A ja pisałem o kolejkach na egzamin... za własną kapuchę.... inaczej się nie da w wypadku tej instytucji. Czy widzisz różnicę czy jest to dla Ciebie niepojęte?

  6. ZNIESMACZONY

    ZNIESMACZONY   17 lipca 2019, 16:38

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Tak to jest, jak realizując postulat wypożyczalni samochodów na godziny, by wypożyczający nie dysponował dowodem rejestracyjnym i blankietem potwierdzającym wpłatę składki ubezpieczenia OC (za ksero były mandaty), musieliśmy kolejny raz zrobić coś głupiego po swojemu. Rozszerzyliśmy to wg pomysłu jakiegoś oszołoma, jako jedyni w Europie, na wszystkich właścicieli pojazdów wpisanych do DR. Idziemy dalej w tej głupocie w związku z PJ. Najlepiej nie wydawać też DO, a dane na temat właściciela pojazdu, rejestracji i OC pobierać z sieci na podstawie odcisków palca lub skanu tęczówki oka. Trzeba nam kierowcom założyć tak jak krowom kolczyki albo idąc z duchem nowoczesności i cyfryzacji, tak jak psom i kotom, chipy. Wszystkie dane, włącznie z DNA i grupą krwi oraz obowiązkową zgodą na bycie dawcą, będą od razu pod ręką.

  7. instruktor II

    instruktor II   17 lipca 2019, 12:53

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Oprócz daty 1 rejestracji trzeba podać jeszcze nr VIN pojazdu. Należy sprawdzić również czy jest adnotacja ,,L" przystosowany do nauki jazdy art. 24 u.o.k itd. Dzisiaj 4 godziny nie można było sprawdzić w CEPIK awaria. NIE POSIADANIE PRZY SOBIE DOWODU REJESTRACYJNEGO I POŚWIADCZENIA OC dotyczy kontroli drogowej. Natomiast WORD i prowadzący egzaminator nie mogą ryzykować i tracić czasu. Wszysko dla bezpieczeństwa.

  8. instruktor

    instruktor   17 lipca 2019, 11:58

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Pani poseł ma rację, przepisy dotyczą indywidualnych kierowców jak i pozostałych uczestników ruchu drogowego, tak się rozpoczyna obchodzenie prawa

  9. ss

    ss   17 lipca 2019, 09:44

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Można sprawdzić na.historiapojazdu.gov.pl ale trzeba znać datę pierwszej rejestracji.

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.