Pytam, dlaczego?

Data publikacji: 20 lipca 2018, 08:09
Pytam, dlaczego? Jerzy Wasilewski /fot. J. Michasiewicz

Poniżej publikujemy kolejną wypowiedź na kanwie ogłoszonej podczas Kongresu Instruktorów Nauki Jazdy 2018 (Warszawa, 8 czerwca 2018 r.) informacji prezes Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Bożenna Chlabicz powiedziała: - Społeczność Kongresu wspiera starania o ustanowienie dnia 7 sierpnia Dniem Instruktora Nauki Jazdy.

Dziś pozwalam sobie zachęcić Państwa do lektury interesującej wypowiedzi Jerzego Wasilewskiego, wykonującego trudny zawód instruktora nauki jazdy. Autor pyta: dlaczego Dzień Instruktora nie został jeszcze ustanowiony? I właśnie to pytanie adresujemy do decydentów.

Jolanta Michasiewicz, redaktor naczelna tyg. Prawo Drogowe@News (e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl)

Dzień Instruktora, nie pytam czy powinien zostać ustanowiony, pytam dlaczego jeszcze nie został ustanowiony?

Starania o ustanowienie Dnia Instruktora Nauki Jazdy prowadzą między innymi Stowarzyszenie Instruktorów Techniki Jazdy oraz Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców. Chwała im za to. Jednocześnie namawiam do środowiskowego propagowania tej idei, do zaangażowania się w prace oraz do wypowiedzi w lokalnych mediach, mediach społecznościowych.

Taki Dzień, takie Święto, to uznanie naszego profesjonalizmu, zaangażowania, czasu spędzonego na podnoszeniu kwalifikacji (bardzo kosztownych kwalifikacji). Pierwszego lipca przeczytałem, że obchodzimy Dzień Psa. W facebookowej grupie instruktorów zapytałem: - Dzisiaj obchodzimy Dzień Psa, a kiedy będziemy obchodzili Dzień Instruktora? Oto jedna z wypowiedzi: „Nie jesteśmy godni, bo jak powiedziała jedna z kursantek, my sobie tylko tak jeździmy i broń Boże nie wykonujemy żadnej poważnej pracy. Więc nie pracujemy tylko przyjemnie spędzamy czas...!?” To częsta opinia społeczeństwa o naszym zawodzie. My jednak wiemy, że wśród nas jest wielu fachowców rzetelnie wykonujących swoje obowiązki, to są: instruktorzy nauki jazdy, instruktorzy techniki jazdy, egzaminatorzy, biegli sądowi i rzeczoznawcy. Wielkie wymagania w stosunku do naszej profesji, a mizerne uznanie.

Dlatego powinniśmy walczyć o naszą godność, uznanie i szacunek. Po każdej drogowej tragedii w mediach wypowiadają się „specjaliści od bezpieczeństwa w ruchu drogowym” np.: (z całym szacunkiem dla ich umiejętności) kierowcy rajdowi, instruktorzy techniki jazdy i egzaminatorzy, którzy nigdy nie prowadzili szkolenia, „pismaki”, bo mówię to tych, których trudno nazwać ich dziennikarzami, oni całą winą za tragedie na polskich drogach obciążają „nieprofesjonalnych instruktorów nauki jazdy”. Powtarzają wytarte slogany i mity na temat szkolenia i instruktorów - „bo szkolą tylko pod egzamin”.

A co na to my? Przyjmujemy bezkrytycznie te opinie i „ogon pod siebie”. Mamy stowarzyszenia i federacje, na które płacimy składki, a które powinny nas bronić i reprezentować, ale one robią to samo, „ogon pod siebie”. Szkalujących wypowiedzi o naszej pracy nie podpartych dowodami, bez uzasadnienia, beztrosko wypowiadanych przez wspomnianych „specjalistów od szkolenia” jest więcej, ale dzisiaj rozważmy ten tak często podnoszony zarzut - „bo szkolą tylko pod egzamin”. Czas zastanowić się i odpowiedzieć na kilka pytań. Pytam, czy szkolenie „pod egzamin” to zła opinia o naszym szkoleniu, czy pochwała i docenienie naszej ciężkiej i solidnej pracy? Uważam, że stwierdzenie – szkolenie „pod egzamin” - to uznanie naszego profesjonalizmu.

W grupie instruktorów nauki jazdy dyskutowaliśmy o szkoleniu ”pod egzamin”. Wnioski okazały się jednoznaczne: to jak najbardziej prawidłowe podejście. Realizując wszystkie cele wynikające z rozporządzenia o egzaminowaniu przygotowujemy przyszłego kierowcę do bezpiecznego poruszania się po drodze. Tak przygotowany kursant to odpowiedzialny i bezpieczny kierowca.

Co mówi rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami (Dz. U. z 2016 r poz. 232 z późn. zm.)? Cytuję: „§ 27. Podczas części praktycznej egzaminu państwowego: (…) 9) egzaminator zwraca szczególną uwagę na: a) sposób wykonywania manewrów na drodze, b) zachowanie wobec innych uczestników ruchu drogowego, c) umiejętność oceny potencjalnych lub rzeczywistych zagrożeń na drodze, d) skuteczność reagowania w przypadku powstania zagrożenia, e) sposób używania mechanizmów sterowania pojazdem”.

Co jeszcze sprawdza egzaminator podczas egzaminu? Wymienię:

  1. Wjazd na drogę z obiektu przydrożnego.
  2. Jazdę drogami dwukierunkowymi jednojezdniowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu, posiadającymi odcinki proste i łuki, wzniesienia i spadki, obniżone i podwyższone dopuszczalne prędkości.
  3. Jazdę drogami dwukierunkowymi dwujezdniowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu, posiadającymi odcinki proste i łuki, wzniesienia i spadki, obniżone i podwyższone dopuszczalne prędkości.
  4. Jazdę drogami jednokierunkowymi o różnej liczbie wyznaczonych i niewyznaczonych pasów ruchu.
  5. Przejazd przez skrzyżowania równorzędne (trzy- i czterowlotowe).
  6. Przejazd przez skrzyżowania oznakowane znakami ustalającymi pierwszeństwo przejazdu (znak A-7, B-20, D-1 oraz w połączeniu z tabliczkami T-6a i T-6c) określonymi w przepisach w sprawie znaków i sygnałów drogowych.
  7. Przejazd przez skrzyżowania z sygnalizacją świetlną.
  8. Przejazd przez skrzyżowania, na których ruch odbywa się wokół wyspy.
  9. Przejazd przez skrzyżowania dwupoziomowe (wjazd i zjazd).
  10. Wykonanie manewrów parkowania.
  11. Wykonanie, z zachowaniem zasad ruchu drogowego, manewru zawracania na drodze jednojezdniowej – dwukierunkowej.
  12. Przejazd przez torowisko tramwajowe i kolejowe.
  13. Przejazd przez tunel.
  14. Przejazd obok przystanku tramwajowego i autobusowego.
  15. Wykonanie manewru wyprzedzania.
  16. Wykonanie manewru omijania.
  17. Wykonanie manewru wymijania.
  18. Wykonanie manewru zmiany pasa ruchu.
  19. Wykonanie manewru zmiany kierunku jazdy w prawo, w lewo.
  20. Wykonanie manewru zawracania na skrzyżowaniu.
  21. Hamowanie od prędkości co najmniej 50 km/h do zatrzymania.
  22. Hamowanie wykonywane w sytuacjach awaryjnych.
  23. Zmianę biegów właściwą dla energooszczędnej jazdy.
  24. Korzystanie z momentu obrotowego silnika podczas hamowania - stosowanie hamowania silnikiem.

Podczas szkolenia jeździmy również autostradami, drogami ekspresowymi, oczywiście o ile są dostępne. Uczymy dynamiki jazdy, rozumianej jako umiejętność sprawnego włączenia się do ruchu, ruszania z przed sygnalizatora lub płynnego parkowania. Uczymy techniki i taktyki jazdy co pozwala kursantowi, a przyszłemu kierowcy, nauczyć się przewidywania zachowań innych kierujących, jazdy energooszczędnej jak i utrzymywanie bezpiecznej odległości od innych pojazdów.

Czy tak szkolona osoba może być zagrożeniem na drogach?

A może przyczyn tego zagrożenia należy szukać gdzie indziej? Rodzice, szkoła, policja, ustawodawca, brak poszanowania prawa, przyzwolenie społeczne na nieprzestrzeganie przepisów i wiele innych przyczyn.

  1. Rodzice i szkoła mają 18 lat na wychowanie prawego obywatela. My, instruktorzy mając 26 godzin zajęć teoretycznych i 30 godzin zajęć praktycznych musimy zapoznać kursanta z prawem drogowym oraz nauczyć podstawowych umiejętności posługiwania się pojazdem, myślenia i przewidywania jak kierowca. W większości przypadków to się udaje. Po egzaminie młody kierowca styka się z rzeczywistością i na zasadzie społecznego przyzwolenia staje się innym użytkownikiem dróg, zmienia się diametralnie, dostosowuje się do zasad hołdowanych przez najbliższych. Podczas szkolenia nikt z nas nie uczy spożywania alkoholu, przekraczania prędkości, a wręcz przeciwnie robimy wszystko, aby uświadomić kursanta o zagrożeniach wynikających z takiego postępowania. Ustawodawca w swoim zamyśle zaplanował dwuletnią odpowiedzialność instruktora za kursanta i jego wykroczenia. Myślę, że pomylił adresata? Dlaczego my, instruktorzy mamy odpowiadać za kierowcę, który nie jest już pod naszą opieką?
  2. Policja, która powinna dopilnować przestrzegania prawa przez kierujących na wiele wykroczeń „przymyka oko”, co złego, że tylko zwolnił przy sygnalizatorze S2, przecież nikogo nie było, nic się nie stało, przekraczanie prędkości, tolerancja 20 kilometrów - to norma. Poszanowanie prawa zaczyna się od przestrzegania każdego przepisu.
  3. Ustawodawca, który tworzy przepisy o znamionach przestępczych. Przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, to po prostu bandytyzm, a nie stanowienie prawa. Podniesienie jakości szkolenia poprzez zmiany w OSK polegają na zmianie wzoru pieczątek lub zmianę wzoru kart przeprowadzonych zajęć. Można jeszcze podawać wiele przykładów stanowienia prawa. Od roku prowadzone są prace nad zmianami w szkoleniu i egzaminowaniu, ale oczywiście to jest tajne.

Powtarzam pytanie, czy kursant przygotowany „pod egzamin” jest przygotowany do bycia pełnoprawnym kierowcą? Z pełną świadomością twierdzę, że tak.

Dlatego powinniśmy natychmiast reagować na pomówienia tzw. „specjalistów”, walczyć o uznanie, szacunek i godność naszego zawodu. Reagujmy na wszelkie pomówienia, które obciążają nas instruktorów za nieprawidłowe zachowania kierowców na drodze.

Ustanowienie Dnia Instruktora Nauki Jazdy będzie uznaniem naszej ciężkiej i odpowiedzialnej pracy. Całym sercem popieram inicjatywę powstania Naszego Święta.

Jerzy Wasilewski

Autor jest właścicielem OSK, pedagogiem, wykładowcą, instruktorem nauki jazdy,
posiada uprawnienia instruktora techniki jazdy i egzaminatora (Wołów)

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.