RADY DLA ZIELONYCH LISTKÓW. Marek Dworzecki. Zachowujmy większą czujność

/ /

RADY DLA ZIELONYCH LISTKÓW. Marek Dworzecki. Zachowujmy większą czujność

Data publikacji: 11 maja 2020, 18:54
RADY DLA ZIELONYCH LISTKÓW. Marek Dworzecki. Zachowujmy większą czujność
(fot. Piotr Dworzecki)

Marek Dworzecki, instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy, ekspert Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS, inicjator i realizator idei Projekt Skandynawia 

Kolejne rady w cyklu: „RADY DLA „ZIELONYCH LISTKÓW” [kliknij]. Odbiorcą jest każdy młody kierowca, który ma już za sobą ten jeden z ważniejszych w życiu współczesnego człowieka egzamin, czyli egzamin na prawo jazdy. - Młody człowiek, który uzyskał uprawnienia do prowadzenia pojazdu musi mieć świadomość, iż jest dopiero na początku drogi - w przenośni i w dosłownym tego słowa znaczeniu. W zależności od: cech osobowości początkującego kierowcy, jego dotychczasowego doświadczenia nabytego w trakcie szkolenia podstawowego na prawo jazdy, przekazanej przez szkoleniowca wiedzy, a także zdobytych umiejętności, oczekiwanie na samodzielną jazdę może wiązać się z całą gamą uczuć zarówno pozytywnych, jak i negatywnych. począwszy od dumy, entuzjazmu, ekscytacji, podniecenia, uniesienia, odprężenia, zachwytu, wzruszenia, wesołości, szczęścia i niepohamowanej euforii, po zdenerwowanie, zakłopotanie, niepokój, obawy, napięcie, strach, lęki, przerażenie, niechęć, bezradność, beznadziejność, rozczarowanie, rozgoryczenie, zażenowanie, przygnębienie, żal, smutek i znudzenie.

Dziś w „ZIELONYM LISTKU” artykuł taktujący o zagrożeniach z jakimi mamy do czynienia w tym tak trudnym dla nas wszystkich czasie - epidemii. Autor – Marek Dworzecki pisze o niepokojącym fakcie mniejszej liczby wypadków i równocześnie niezmiennej liczby ofiar śmiertelnych. Zachęcamy do uważnej lektury, a przede wszystkim refleksji. Redakcja

[KLIKNIJ

Stopniowe znoszenie ograniczeń i tzw. uwalnianie gospodarki państwowej związane z epidemią, spowoduje ponowne zwiększenie natężenia ruchu. Warto zwrócić uwagę na niektóre zagrożenia, mogące wystąpić w tej specyficznej sytuacji. Niepokojący, wręcz zatrważający jest fakt, że choć w okresie od poły marca br. do połowy kwietnia br. (30 dni) liczba uczestniczących pojazdów w ruchu drogowym znacznie zmalała, nie zmniejszyło to liczby ofiar śmiertelnych na drogach!

Za przykład niech posłuży województwo śląskie. Choć w regionie tym liczba kolizji, wypadków drogowych i osób rannych spadła, nie zmniejszył się najtragiczniejszy wskaźnik, „ofiary śmiertelne”. Zarówno w roku ubiegłym, jak i w obecnym, liczba ofiar śmiertelnych była ta sama (14). Jednak w samym minionym miesiącu kwietniu br. liczba ta była dwukrotnie większa i wynosiła (10), przy (5) w roku 2019.

Statystyki wypadków drogowych nieustannie obnażają smutną i wstydliwą prawdę o niektórych polskich kierowcach. Niezależnie od sytuacji i warunków drogowych, nie możemy sobie pozwolić na utratę czujności. Zagrożenia na drogach – zwłaszcza polskich – należy spodziewać się niemal zawsze i wszędzie. Naukowcy z National Safety Council opublikowali listę przyczyn śmierci, a także prawdopodobieństwo jej wystąpienia. Dla przykładu niektóre z nich:

- porażenie piorunem (1:174 426),

- zagryzienie przez psa (1:114 622),

- kontakt z gorącymi substancjami (1:69 169),

- kontakt z osami lub pszczołami (1:64 706),

- katastroficzna burza (1:63 679),

- kontakt z ostrymi obiektami (1:30 860),

- porażenie elektryczne (1:14 695),

- nadmiar gorącego powietrza (1:10 784),

- katastrofa powietrzna (1:9 737),

- zadławienie (1:3 408),

- działanie ognia i dymu (1:1 454),

- utonięcie (1:1 183),

- wypadek samochodowy (1: 113),

Zważywszy, że Polska w europejskich statystykach drogowych zajmuje niechlubne ostatnie pozycje, nasuwa się pytanie w rodzaju… o ile większe prawdopodobieństwo poniesienia śmierci w wyniku wypadku drogowego występuje na polskich drogach. Niezależnie od matematycznych wyliczeń jedno jest pewne - wciąż jest bardzo źle i niebezpiecznie.

Co na chwile obecną możemy uczynić dla bezpieczeństwa własnego i innych, zwłaszcza w tym szczególnym okresie? Z pewnością zachować daleko posuniętą czujność. Z czym ona się wiąże, czym jest? Otóż czujność, to stan oczekiwania określonych, konkretnych i istotnych dla nas informacji niezbędnych do wykonania jakichś ważnych zadań. Ze stanem czujności wiąże się zdolność ignorowania pozostałych, mniej istotnych lub całkowicie zbędnych informacji. W czujności oczekiwanie informacji określane jest jako sygnał, a ignorowanie – jako szum. Jedną z zasadniczych przyczyn wypadków drogowych jest brak odpowiedniej czujności, czyli takiej, która objawia się zdolnością ignorowania mniej istotnych informacji za cenę priorytetowych. Jest wysoce prawdopodobne, że dlatego podczas mniejszego natężenia ruchu, niektórzy kierowcy znacznie przekraczają prędkość, przejeżdżają skrzyżowania podczas nadawania sygnału czerwonego i mają jeszcze większą skłonność do nie ustąpienia pierwszeństwa. Prowadzą pojazd bardziej w stanie szumu, niż sygnału. Z góry zakładają, że skoro ilość pojazdów i pozostałych uczestników ruchu drogowego jest mniejsza, prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia drogowego również - nic bardziej mylnego! Istnieje przynajmniej pięć zasadniczych powodów, dla których zarówno tego rodzaju myślenie jest błędne, jak i związane z tym niebezpieczne postępowanie.

Po pierwsze - inny użytkownik drogi może odznaczać się podobnym błędnym założeniem i myśleniem w rodzaju: …nic nie nadjedzie… dam radę… zdążę… nikt nie widzi….

Po drugie - prawdopodobieństwo. Skoro jezdnie są przeznaczone do poruszania się pojazdów (i nie tylko), logicznie rzecz ujmując należy spodziewać się, że pojazd nadjedzie.

Po trzecie - zwiększając nadmiernie prędkość przy jednoczesnym braku gotowości do ustąpienia pierwszeństwa, znacznie zmniejszamy szanse samemu sobie i innym na uniknięcie wypadku drogowego.

Po czwarte - błędnym myśleniem i nagannym zachowaniem na drodze przekazywali byśmy nieprawidłowe wzorce zachowań innym użytkownikom dróg. Na przejmowanie wzorców zachowań szczególnie podatne są osoby młode, zwłaszcza początkujący kierowcy.

Po piąte - podczas zwiększenia się natężenia ruchu (pogorszenia warunków drogowych) anormalne wzorce zachowań mogą nie ulec zmianie.

Zachowanie czujności świadczy o szeroko pojętej dojrzałości i odpowiedzialności. Jest także nieodłącznym elementem uczenia się, które to z kolei jest procesem poznawczym zmierzającym do zmiany zachowania dzięki nabytemu doświadczeniu. Uczenie się, to łączenie dotychczas zdobytej wiedzy i nabytych umiejętności z nowymi informacjami. W zakres uczenia się wpisane są między innymi: koncentracja, dedukcja, analiza, wnioski, ćwiczenia, decyzje i działania. Uczenie się ma charakter zamierzony i niezamierzony. Odbywa się w pokładach świadomości i podświadomości. Powinno trwać nieustannie przez całe nasze życie – posiadać znamiona kształcenia ustawicznego, poprzez stałe odnawianie, rozwijanie i doskonalenie. Człowiek stale uczący się przejawia pokorę i skromność – jest świadomy swych ograniczeń.

Z tej przyczyny nie powinniśmy uważać, że skoro potrafimy prowadzić pojazd, to w ruchu drogowym o mniejszym natężeniu możemy pozwolić sobie na większą prędkość, łamanie przepisów i ogólne rozprężenie. Niezależnie od tego, czy jesteśmy kierowcami z dużym stażem, czy początkującymi, wszyscy – bez wyjątku – zachowujmy czujność. Miejmy świadomość, że niewielkie natężenie ruchu stanowi jedynie iluzję bezpieczeństwa, jak ma to miejsce obecnie. Brak czujności może nas drogo kosztować – najwyższą cenę. Również uczestnictwo w nagle zwiększonym natężeniu ruchu może stanowić duże zagrożenie i prawdopodobieństwo wypadku. Dzieje się tak, ponieważ przerwa w „treningu” sprawia, że wzorce zachowań i procesy psychomotoryczne (nawyki) ulegają nieznacznej degradacji. Wniosek nasuwa się taki, że nieustannie powinniśmy zachowywać daleko posuniętą czujność i wciąż się uczyć - odnawiać, rozwijać i doskonalić.

Czy wiesz, że…

W kwestii ustępowania pierwszeństwa, upłynniania ruchu i unikania kolizji oraz wypadków, jako użytkownicy dróg możemy się dużo nauczyć od mrówek legionistek i grzybiarek. W pewnym sensie życie tych świetnie zorganizowanych owadów jest podobne do tego, jakie prowadzą ludzie - codziennie wyruszają do pracy w celu zapewnienia sobie środków do życia. Miliony osobników opuszcza swe miejsca schronienia poruszając się po konkretnie i celowo wyznaczonej drodze. Choć jest ich miliony i poruszają się z dużą prędkością transportując towary, nie stoją w „korkach” i nie powodują kolizji ani wypadków. Dzięki czemu owady te posiadają tak imponujące „statystyki wypadków drogowych” i płynność strumieni ruchu? Kiedy mrówki legionistki opuszczają swe mrowisko, widząc inne mrówki wracające z pożywieniem, ustępują im pierwszeństwa. Badania naukowe potwierdziły, że ich zachowanie wynika z instynktu, który bierze pod uwagę ograniczoną zwrotność mrówek niosących pożywienie. Inne mrówki, grzybiarki, spotykając wolno idące koleżanki transportujące ciężki, ponadgabarytowy ładunek w postaci dużych liści i nasion, dostosowują się do ich tempa poprzez zmniejszenie prędkości, zachowują stosowny bezpieczny dystans i przemieszczają w grupie. Zdaniem naukowców, dzięki takiemu rozwiązaniu mrówki szybciej docierają do celu i unikają kolizji, ponieważ stosują się do zasady pierwszeństwa przejazdu i unikają zderzenia z tymi, które będąc mniej zmęczone opuszczają mrowisko szybciej się poruszając. Te zdumiewające owady organizują ciasne skrzyżowania o ruchu okrężnym, po którym w jednej chwili porusza się tysiące osobników „wjeżdżających” na skrzyżowanie, poruszających się w jego okręgu i opuszczających je. Ponadto, komunikują się dotykając czułkami. W ten sposób rozwiązują bardziej skomplikowane problemy natury nawigacyjnej.

Marek Dworzecki (Radom)

 

 

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.