Rafał Górski. Pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi

/ /

Rafał Górski. Pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi

Data publikacji: 26 lipca 2019, 06:22
Rafał Górski. Pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi
5
Rafał Górski, instruktor nauki jazdy, wydawca (fot. ze zbiorów Autora)

Instruktor Rafał Górski w felietonie poświęconym inicjatywie powołania samorządu zawodowego instruktorów i egzaminatorów mówi o konkretach. Po pierwsze o samokontroli, ale też o finansowaniu. Stawia pytania: - Czy instruktor zasiadający we władzach samorządu powinien być czynny zawodowo? Czy samorząd powinien mieć wyłączną prerogatywę dopuszczenia do zawodu Instruktora nauki jazdy?

Zachęcam do lektury oraz merytorycznej dyskusji.

Jolanta Michasiewicz (j.michasiewicz@l-instruktor.pl)

* * *

          Jakiś czas temu, ale nie w czasach, gdy ludzie rzucali kamieniami w dinozaury, usłyszałem o inicjatywie powołania Samorządu Zawodowego Instruktorów i Egzaminatorów. Projekt od razu wzbudził moje zaufanie z bardzo prostego powodu. Taka inicjatywa musi być umocowana prawnie, a konkretnie taki samorząd musi być powołany na mocy ustawy. Dlaczego to takie ważne? Otóż tylko obowiązującym aktem prawnym i zawartym w nim systemem penalizacji, można zdyscyplinować, ujednolicić i wyegzekwować pożądane funkcjonowanie podmiotu i ludzi tam pracujących. Z doświadczenia wiem, jak inicjatywy, powołane na zasadzie ruchu społecznego działały, jaka była lub jest ich skuteczność. O skutkach, jakie taki stan rzeczy zrodził, nie będę się rozpisywał, bo nie chodzi o to, aby komuś wbijać szpilę.

         Na dzień dzisiejszy fakty są takie, a pozyskuje je jedynie ze skąpych stron internetowych grupy inicjatywnej, że co do zasadności powołania takiego samorządu zawodowego, większość opowiedziała się pozytywnie. I tak, jak łatwe było przekonanie środowiska instruktorów i egzaminatorów do tego, że poprzez powołanie samorządu zawodowego, wszyscy będziemy profesjonalni, piękni i bogaci, to już przekucie takiej idei, w faktycznie sprawnie działającą instytucję nie będzie takie proste.

         Jak zawsze przy tak potężnych projektach, pojawia się więcej pytań niż odpowiedzi. Nie jestem w grupie inicjatywnej, komitecie redakcyjnym i dlatego nie jestem zorientowany, co do spraw, które chcę tu poruszyć, a które może są już usystematyzowane, spięte w ramy i przekazane do zatwierdzenia.

         Pierwsza rzecz, jaka mnie intryguje, to sprawa samokontroli, którą podniósł senator Grzegorz Peczkis na posiedzeniu komisji infrastruktury. Chodzi o to, że instruktor będzie kontrolował instruktora i może to rodzić patologie. Senator, porównując projekt do samorządu lekarskiego, odniósł się do tej części sceptycznie, a i ja mam podobne obawy, jak ten problem powinien zostać rozwiązany? Na jakich zasadach powinien działać Sąd Dyscyplinarny w samorządzie? Kto powinien tam zasiadać? Czy dopuszczalnym jest, aby był to czynny zawodowo instruktor? Co z komórkami kontrolnymi? W jakim zakresie powinny kontrolować pracę instruktora?

         I tu przechodzimy do kolejnego zagadnienia. Kto i na jakich zasadach powinien pełnić funkcje w Samorządzie Zawodowym Instruktorów i Egzaminatorów? Czy instruktor zasiadający we władzach samorządu powinien być czynny zawodowo? Czy instruktor/właściciel OSK powinien zawiesić działalność gospodarczą na czas sprawowania funkcji w samorządzie? Jeżeli instruktor nie będzie czynny zawodowo, to na jakich zasadach ma być wynagradzany w ramach pracy w samorządzie?

         Jedno zagadnienie rodzi kolejne. A kolejny temat to finansowanie Samorządu Zawodowego. Oczywiście najprościej ustanowić składki i po kłopocie. Ale chyba nie o to chodzi. Czy Samorząd Zawodowy powinien mieć wpisaną do ustawy możliwość prowadzenia działalności gospodarczej? Jakie elementy i w jakim zakresie taka działalność gospodarcza byłaby dopuszczalna? Czy prowadzenie kursów i egzaminowanie kandydatów na instruktorów mieściłoby się w tym zakresie? Jakie dopuszczalne formy działalności gospodarczej można powierzyć samorządowi, a jakie bezwzględnie wykluczyć?

         Dopuszczenie do zawodu instruktora nauki jazdy to kolejny temat. Czy samorząd powinien mieć wyłączną prerogatywę dopuszczenia do zawodu Instruktora nauki jazdy? Zakładając, że samorząd przeprowadzi kurs na instruktora i zakończy go egzaminem, to po pozytywnym wyniku, należałoby takiego kandydata dopuścić do zawodu. Bardzo mi się podoba, zasłyszany, bo nie jest to mój pomysł, nadawanie stopni instruktorskich wzorem nauczycieli. Mówi się wiele o doświadczeniu. Czy ten wymóg, doświadczenia zawodowego jako kierowca, nie można pominąć na rzecz wstępnych ograniczeń do prowadzenia szkolenia przez "młodego" instruktora? Chodzi mi o nadawania przez samorząd np. pierwszego stopnia w zawodzie, który obligowałby pracę pod okiem doświadczonego instruktora. Po okresie karencji, później być może zdanym egzaminem, drugi stopień, a tym samym większe uprawnienia np. możliwość samodzielnego prowadzenia ośrodka.

        Nie rozpisuję się, bo jak długie, to nikt do końca nie czyta. To jest tylko mały fragment tego, o czym nie wiem a chciałbym się dowiedzieć. Pierwsze spotkanie Komitetu Redakcyjnego dziś - 26-07-2019 r. Być może po tym spotkaniu moje dylematy zostaną rozwiane. Oby tak było.

Rafał Górski (Jelenia Góra)

Komentarze

  1. pmateusz

    pmateusz   1 sierpnia 2019, 12:59

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    ZNIESMACZONYJestem ciekaw jak się ma ta inicjatywa do planów rządzących dotyczących ograniczenia samorządności i likwidacji w Konstytucji zapisów dotyczących zawodów zaufania publicznego co to za rewelacje?? gdzie te plany? chętnie się dowiemy. pokaż te projekty, albo powiedz co wiesz. a jak nie wiesz, to nie konfabuluj i nie siej zamętu

  2. ZNIESMACZONY

    ZNIESMACZONY   31 lipca 2019, 14:08

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Rafał GórskiBalthierJedynie bym miał zastrzeżenia do tego rzucania kamieniami w dinozaury. Tak być nie mogło. Otóż człowiek powstał po wyginięciu dinozaurów. Nie żyli razem. Pozdrawiam. Widzę, ze polityką to Pan się nie interesuje i dlatego taka uwaga. Odnośnie polityki i szacunku dla pańskiego doświadczenia. Jestem ciekaw jak się ma ta inicjatywa do planów rządzących dotyczących ograniczenia samorządności i likwidacji w Konstytucji zapisów dotyczących zawodów zaufania publicznego, czyli samorządnych, tylko dla swoich, kast? Czy tworzenie samorządu instruktorów i egzaminatorów nie jest tworzeniem takiej własnie, jeszcze mocniejszej niż dzisiejsze WORD, koterii? Są już Krajowe Stowarzyszenia Dyrektorów WORD i Egzaminatorów WORD. Ci pierwsi, szczególnie ci odsunięci od koryta, chcą mieć władzę absolutną. Egzaminatorzy wg posła Lassoty powinni być państwowi, wiec nie da się stworzyć samorządu bez płatników składek, czyli instruktorów. Wystarczy zastanowić się kim są inicjatorzy. To nie sa instruktorzy. Rozumiem powołanie ogólnopolskiego samorządu instruktorów, bez wymysłów o zawodzie zaufania publicznego, skoro nie mają takiego statusu nauczyciele, także akademicy. Oczywiście bez egzaminatorów.

  3. Rafał Górski

    Rafał Górski   30 lipca 2019, 21:56

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierJedynie bym miał zastrzeżenia do tego rzucania kamieniami w dinozaury. Tak być nie mogło. Otóż człowiek powstał po wyginięciu dinozaurów. Nie żyli razem. Pozdrawiam. Widzę, ze polityką to Pan się nie interesuje i dlatego taka uwaga.

  4. Paweł

    Paweł   28 lipca 2019, 21:33

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Witam. Wymóg dla przyszłego instruktora posiadania doświadczenia zawodowego kierowcy jest warunkiem wręcz fundamentalnym. Przy wyższych kategoriach powinien być poświadczony urzędowo przez np; ZUS . Po tych wszystkich reformach nie wyobrażam sobie nowego instruktora bez spełnienia tego wymogu. Tak samo nie wyobrażam sobie że na uniwersytetach medycznych zajęcia z kardiochirurgi prowadzi chirurg który nie wykonał żadnej operacji. Oczywiście zaraz pojawią się głosy kolekcjonerów tytułów instruktorów ABCDET od 30-40 lat w zawodzie ale ja pamiętam Was z zajęć jak na kat B połowe kursu spędzałem na placu samemu bo wy byliście w domu albo odbywały się jazdy na mieście. Pamiętam jak dziś instruktarz " jak lusterko w polonezie będzie równo z słubkiem skręcaj cały w prawo" Na kat C pamiętam to samo plus instruktarz typu " te tyczki są specjalnie ustawione jak latarnie na placu egzaminacyjnym - jak będziesz równo z tyczką latarnią skręcaj cały w prawo "

  5. Balthier

    Balthier   27 lipca 2019, 20:43

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Panie Rafale Górski. Dobre pytania i mam nadzieję, że uzyskamy szybko na nie odpowiedź. Jedynie bym miał zastrzeżenia do tego rzucania kamieniami w dinozaury. Tak być nie mogło. Otóż człowiek powstał po wyginięciu dinozaurów. Nie żyli razem. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.