S. Kurlit: potrzebujemy spójności

/ /

S. Kurlit: potrzebujemy spójności

Data publikacji: 30 maja 2019, 08:11
S. Kurlit: potrzebujemy spójności
7
fot. L-instruktor /archiwum

Czasy pozwalają ciągle być „w ruchu”. Wyjazdy na studia, szybkość komunikacji, emigracja za pracą. Łatwość przemieszczania sprawia, że kursant niejednokrotnie rozpoczyna kurs w jednym mieście, a kontynuuje go w innym lub podchodzi do egzaminu w innym mieście, niż to w którym odbywało się szkolenie. Tutaj zaczynają się schody. W mieście X uczyli przejazdu przez skrzyżowanie inaczej niż w mieście, inaczej interpretują kwestię zawracania na skrzyżowaniu czy zwężającego się pasa ruchu. Nawyki pozostają, a kursant zamiast skupić się na egzaminie, w głowie ma tylko „pamiętaj o kierunkowskazie, w tym mieście go włączamy”. Takich „niedomówień” jest kilka. Ich liczba nie jest duża, jednak znacząca od strony kursanta, który może zakończyć egzamin wynikiem negatywnym, ponieważ instruktor pochodzi z innego miasta niż egzaminator.

Myślę, że każdy z nas ma w głowie pewne propozycje ulepszenia obecnego systemu szkolenia i egzaminowania. Musimy wspólnie się nimi dzielić, wymieniać poglądy, ale przede wszystkim współpracować.

Mam pewność, że w każdym mieście, gdzie odbywają się szkolenia lub egzaminy państwowe, spotykamy miejsca kontrowersyjne. Trudne w interpretacji oraz sposobie przejazdu. Warto wspólnie się spotykać i omawiać oraz dyskutować na temat takich miejsc w gronie tych co szkolą, a następnie egzaminują przyszłego kierowcę. Po prostu współpracować. Pamiętajmy, że na uzyskanie uprawnień składa się szkolenie, a następnie egzamin państwowy. Dlatego wspólnie musimy wziąć odpowiedzialność za młodych stażem kierowców. Wzajemny szacunek do pracy, a także wiedzy każdego z Nas, pozwoli nam stworzyć spójny proces uzyskiwania uprawnień. Zapewnijmy kursantowi pewność sprawiedliwej oceny oraz pozwólmy skupić się na bezpiecznej, przepisowej jeździe. Nie na różnicach w sposobie wykonywania pewnych elementów w różnych regionach Polski.

Uważam, że wszelkie sporne kwestie, różnice w szkoleniu i egzaminowaniu, dla dobra kursanta powinny być wyjaśnione i wszyscy powinniśmy się do nich stosować. Zbliża się coroczny Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. To doskonała okazja także ku temu, by przedyskutować międzymiastowe różnice w szkoleniu oraz egzaminowaniu. Ale co ważniejsze, powinniśmy wspólnie dążyć do tego by takich różnic nie było.

źródło: archiwum prywatne Autorki

Nie oczekujmy rewolucji, a małymi krokami wprowadzajmy dobre, racjonalne rozwiązania, które pozwolą rzetelnie ocenić gotowość kursanta do samodzielnej jazdy. Na przykładzie popatrzmy na zadanie – parkowanie i dopuszczona w kryteriach wykonania tego zadania możliwość jednej korekty. Czy rzeczywiście jedna korekta jest wyznacznikiem umiejętności parkowania? Myślę, że wielu z nas rozpoczynając swoją przygodę za kierownicą niejednokrotnie wiele razy więcej „kręciło” się w miejscu parkingowym, żeby poprawnie zaparkować. Czy kursanta, który ustawi samochód perfekcyjnie tj. prostopadle, pozostawiając równą ilość miejsca, zarówno z prawej jak i lewej strony i wykona przy tym manewrze dwie korekty, można posądzić o brak umiejętności?

Można łatwo zaradzić temu konfliktowi między surowymi przepisami, a prawdziwymi umiejętnościami. Kursant powinien wykonać zadanie przykładowo w 2 minuty, a do wyboru egzaminatora możliwe są wszystkie możliwe typy parkowania. Taka zmiana pozwoliłaby w sposób rzetelny sprawdzić rzeczywiste umiejętności kursanta. Proponowana zmiana jest dla kursanta korzystna i jednocześnie nie obniża stawianych mu wymagań. Jest to też nieznaczna korekta, która nie wywróciłaby systemu nauczania do góry nogami.

Myślę, że każdy z nas ma w głowie pewne propozycje ulepszenia obecnego systemu szkolenia i egzaminowania. Musimy wspólnie się nimi dzielić, wymieniać poglądy, ale przede wszystkim współpracować. Tylko dwustronny ogląd na drogę po wymarzone prawo jazdy, tj. ze strony szkoleniowca oraz egzaminatora, pozwoli nam wspólnie działać na rzecz spójnego egzaminowania w całej Polsce. Jest wówczas szansa, że nasze propozycje wpłyną na szkolenie i egzaminowanie nie tylko „pod egzamin” ale pozwolą na sprawdzenie realnego przygotowania kursanta do samodzielnej jazdy.

Autorka (na zdjęciu powyżej) jest instruktorką nauki jazdy kat. B.
Posiada prawo jazdy kat A, B, B+E, C, C+E, D.

Komentarze

  1. Kuba

    Kuba   3 czerwca 2019, 23:06

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Wszystko zależy od osoby nadzorującej pracę WORD. Zastanówmy się, jakim fachowcem jest ta "cicha" osoba na etacie w Urzędzie Marszałkowskim. W każdym regionie inne kryteria i ukryte cele zatrudnienia , więc reszta WORD, Egzaminator, OSK i Instruktor musi inteligentnie się dopasować. . . "Na władzę, nic nie poradzę"

  2. Filippo

    Filippo   3 czerwca 2019, 14:24

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Na sprzęganie jest 15 min , rozprzęganie 10 min.

  3. Cyryl

    Cyryl   31 maja 2019, 12:03

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    podczas szkolenia B+E, C+E, ograniczony czas sprzęgania (10min), nawet nie wspominam o tym ograniczeniu. jeżeli zdający ma w głowie stoper, to efekt jest taki, że biega wokół zespołu pojazdów jak kometa i robi wszystko szybko, a co za tym idzie niestarannie, najczęściej większość czynności musi powtarzać i tutaj najczęściej ma kłopoty w utrzymaniu się w czasie. jak podczas szkolenia kładzie się nacisk na staranność, to okazuje się, że gość robi wszystko bez pośpiechu i jeszcze zostaje mu dwie trzecie czasu. podczas cofania na łuku B+E, C+E, D mamy 5 minut. podczas szkolenia kursant przygotowany do egzaminu przejeżdża łuk do tyłu w 1,5 minuty, więc ograniczeń czasowym nie ma się co bać, a nawet jak nie wspomnimy o tym podczas szkolenia, nic się nie stanie.

  4. Sara Kurlit

    Sara Kurlit   31 maja 2019, 10:23

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Absolutnie nie porównuję akurat tego zadania. Są jeszcze inne "czasowe" wymagania które funkcjonują bardzo dobrze.

  5. Sebastian

    Sebastian   30 maja 2019, 16:20

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Sara KurlitA na placu manewrowym na wyższe kategorie jak jest ? Również są ograniczenia czasowe i nikomu "stoper" w ręku życia nie utrudnia. Ograniczenia czasowe to nie nowość podczas egzaminu na prawo jazdy 🙂 Nie porównuj sprzęgania samochodu ciężarowego z przyczepą do parkowania skośnego na kat.B. To troszkę inny kaliber zadania😁I tam ma to sens.

  6. Sara Kurlit

    Sara Kurlit   30 maja 2019, 13:18

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    A na placu manewrowym na wyższe kategorie jak jest ? Również są ograniczenia czasowe i nikomu "stoper" w ręku życia nie utrudnia. Ograniczenia czasowe to nie nowość podczas egzaminu na prawo jazdy 🙂

  7. Sebastian

    Sebastian   30 maja 2019, 11:13

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jeszcze brakuje egzaminatora że stoperem w ręku przy parkowaniu😁😁Nie popadajmy w paranoję. Jedną korekta jest wystarczająca do zaparkowania i nie ma w tym nic trudnego . Trochę trzeba wymagać bo niedługo wszyscy tylko prosto będą umieli jeździć a egzamin zaliczą bo się przodem do kierowcy usiadło.

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.