Tragedia podczas egzaminu

Data publikacji: 24 sierpnia 2018, 06:57
Tragedia podczas egzaminu
12
fot. Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w czwartek w Szaflarach (między Nowym Targiem a miejscowością Zaskale). Pociąg uderzył na przejeździe w egzaminacyjną elkę. Nie żyje 18-letnia kandydatka.

To była praktyczna część egzaminu na prawo jazdy. Kandydatka realizowała zadanie przejazdu przez niestrzeżony przejazd kolejowy. Zgaszony silnik unieruchomił pojazd. Po chwili nadjechał pociąg. Egzaminator zdążył uciec z samochodu, niestety nie udało się to zdającej.

Pociąg jechał z prędkością, która pozwoliła mu się zatrzymać dopiero po kilkudziesięciu metrach. Zniszczenia wywołane zderzeniem sprawiły, że do wydobycia kobiety z samochodu potrzebny był specjalistyczny sprzęt straży pożarnej. 18-latkę natychmiast przewieziono do szpitala, jednak odniesione obrażenia i ciężki stan w jakim się znajdowała sprawiły, że po kilku godzinach zmarła.

Żadna z osób przebywających w pociągu nie została ranna. Dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku prowadzi policja. W dokładnym ustaleniu przebiegu zdarzenia pomogą zabezpieczone już nagrania, zarówno te z pokładowych kamer zamontowanych w pojeździe egzaminacyjnym, jak i te z kamer monitorujących przejazd kolejowy.

fot. MORD Nowy Sącz

Pojazd należał do Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Nowym Sączu. Czerwone suzuki baleno służyło do egzaminowania kandydatów na kierowców w otwartym niespełna cztery lata temu oddziale terenowym MORD w Nowym Targu.

Komentarze

  1. Iza

    Iza   28 sierpnia 2018, 22:51

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jakim cudem zgasło auto na torach, skoro wjechało na nie płynnie? Myślę, że to uwaga egzaminatora spowodowała zatrzymanie lub sam egzaminator je wywołał; W takim miejscu? skandal - i są skutki; egzaminator nie zapina się pasami, więc ma czas na ucieczkę... dziewczyna zresztą ruszyła i przyhamowała, bo w tym momencie wysiadał instruktor. Nie wiem, czy zdążyła by uciec, ale byłaby kilka cm dalej, więc uderzenie w tył auta; Poza tym dzisiaj egzaminator - to masakrycznie ciężkie kursy i egzaminy. A ktoś, kto ma 62 lata... to zwykle emerytowani policjanci z marnymi umiejętnościami.

  2. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   28 sierpnia 2018, 18:39

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Nagrania z egzaminu jak najbardziej wpisują się w kategorię materiałów urzędowych, te zaś są informacją publiczną, do której dostęp gwarantuje ustawa o dostępie do informacji publicznej a tym bardziej art. 61 Konstytucji. Wielu jeszcze znajdzie się takich "ABC", dla których realia drogowe zamykają się w najlepszym razie tylko do uPoRD lub UoKP? ABC, zamiast trollowoć o niczym, zapoznaj się z wyrokiem SN z dn. 26.09.2001 (sygn. akt IV CKN 458/00, LEX Nr 52711) i nie zawracaj ludziom myślącym dupy swoimi pierdołami. Czytaj, ucz się, wyciągaj wnioski. Nie spamuj. Egzaminowanie powinno być JAWNE, bo ta kwestia leży w szczególnym interesie publicznym każdego, kto partycypuje w BRD (czyli literalnie każdego obywatela). Skoro pula pytań jest jawna, to tym bardziej dostęp do zapisu audio-video z egzaminu powinien być postrzegany jako forma transparentnej kontroli obywatelskiej nad poczynaniami egzaminatorów, którzy wykonują zadanie publiczne (m. in. przeprowadzając egzamin państwowy).

  3. znawca prd

    znawca prd   28 sierpnia 2018, 08:50

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Tragedia ogromną. Proponuje jednak poczekać na wyniki pracy prokuratora. Zapoznanie się z nagraniem przebiegu egzaminu. Osoba egzaminowana zignorowała znak Stop. Egzaminator powinien zatrzymać auto przed znakiem krzyż sw. Andrzeja, defacto umieszczonym wraz ze znakiem Stop. Gdyby to zrobil, nie doszloby do tragedii, ale osoba zdająca egzamin samodzielnie powinna prowadzić pojazd - to jest egzamin panstwowy, a nie nauka jazdy. Na maturze komisja egzaminacyjna też ma podpowiadać? Jeszcze raz napiszę to jest tragedia, ale poczekajmy na wyniki pracy prokuratora. Pamiętacie wypadek Szydło-tam też wszyscy twierdzili że młody kierowca cinquecento był skazany jako winny, a teraz co się okazuje???? W sprawie mecenasem jest Pan Pociej - to gwarancja rzetelnego procesu.

  4. Cyryl

    Cyryl   28 sierpnia 2018, 05:47

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    1. kto ponosi tu odpowiedzialność? moim zdaniem podczas szkolenia instruktor, podczas egzaminu - egzaminator. gdyby oni nie odpowiadali za to co stanie się podczas szkolenia czy egzaminu, to po co mieli by być obecni w pojeździe? 2. jeżeli instruktor szkoli, poznaje swojego podopiecznego, w ogólnych zarysach, wie gdzie są jego mocne i słabe punkty, inaczej mówiąc wie gdzie może się spodziewać, że uczący się coś zmaluje, czyli gdzie wzmóc uwagę. egzaminator jest w innej roli. co godzinę dostaje nowego zdającego, którego kompletnie nie zna. nie wie czy jest on dobry, czy słaby, jakie będą jego reakcje i gdzie może popełnić błędy. i to powoduje, że w którymś momencie może zabraknąć mu koncentracji i jego reakcja może być zbyt późna.

  5. Balthier

    Balthier   27 sierpnia 2018, 22:40

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    @ABC- Co za paranoja!! Jak Ty śmiesz człowieku w ogóle wskazywać, że chodzi nam o fragment nagrania z momentu śmierci? Teraz z Twojej strony jest to już skrajna podłość i tak jak z twoich teorii można było się do tej pory śmiać... tak TO już jest "mało śmieszne". Wiadomo z logiki, że chodzi o nagranie do momentu ucieczki egzaminatora z pojazdu (i nikt nie prosi też o twarze). Bo więcej nikomu już naturalnie nie potrzeba. Teraz to JA już proszę moderatora o interwencję w sprawie Pana @ABC w sprawie jego podłego wpisu!!

  6. ZNIESMACZONY

    ZNIESMACZONY   27 sierpnia 2018, 10:29

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Wg mnie dziadzia czekał z nogą na hamulcu, by uwalić delikwentkę. Sygnał świetlny i dźwiękowy nie były wyłączony, więc uzna, że może "BEZPIECZNIE" zatrzymać pojazd na torach, by uświadomić kursantce dlaczego oblała. Dopiero sygnał pociągu uświadomił mu jakim jest głupcem, więc zwiał z pojazdu niczym szczur i stało się to, przed czym chroni znak STOP. Wystarczyło zatrzymać pojazd za torowiskiem. Notabene w Szaflarach jest przejazd strzeżony ze znakiem STOP. Tam też można "uwalić" delikwenta. Na filmie z monitoringu widać jak ucieka, więc nich nie mataczy, że machał i chciał zepchnąć auto z przejazdu. Sprawą zajmie się sąd i mam nadzieję, że sprawiedliwości stanie się zadość.

  7. ABC

    ABC   26 sierpnia 2018, 21:57

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierPytanie jest: Czy nagranie z egzaminu (oczywiście odpowiedni fragment) zostanie upublicznione? Mam nadzieję, że tak. TO JUŻ NAPRAWDĘ DNO. Ktoś chce "upublicznić odpowiedni fragment" czyli .... DNO DNO DNO. Kim trzeba być, aby chcieć upubliczniać nagranie, albo nawet jakąś jego część zapisu ' odpowiedni fragment" /jaki ?/ ze śmierci osiemnastoletniej dziewczyny ? Mam przekonanie, że nikt ze stron postępowania, a już na pewno rodzina tragicznie zmarłej nie okaże się takim elementarnym brakiem wrażliwości. Balthier i Leszek Drugi kimkolwiek jesteście...Gdzie są dla Was granice przyzwoitości? Co z Was za ludzie ? Leszku Drugi przestań pisać bzdury przy każdej okazji o Konstytucji, to co piszesz jest zaprzeczeniem jej ducha. Brak słów.... WSTYD WSTYD WSTYD. Może już pora, aby redakcja L-instruktora zabrała głos i potępiła to, jeśli już publikuje takie wpisy. GERY Twój żartobliwy wpis to po prostu jeden z najgorszych rodzajów chamstwa.

  8. sceptyk

    sceptyk   26 sierpnia 2018, 19:38

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierPytanie jest: Czy nagranie z egzaminu (oczywiście odpowiedni fragment) zostanie upublicznione? Mam nadzieję, że tak. Prokuratura ma pełny dostęp do materiałów z zaistniałej sytuacji a tych jest stosunkowo dużo bo aż z trzech źródeł. I tyle wystarczy żeby ukarać winnego całego zajścia.

  9. Leszek Drugi

    Leszek Drugi   26 sierpnia 2018, 19:25

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierPytanie jest: Czy nagranie z egzaminu (oczywiście odpowiedni fragment) zostanie upublicznione? Mam nadzieję, że tak.Złóż wniosek w trybie prawnej instytucji dostępu do INFORMACJI PUBLICZNEJ. Przebieg egzaminu nagrany przez urządzenia rejestrujące dźwięk i obraz są informacjami publicznymi, ponieważ egzaminator wykonuje zadanie publiczne, podlegające jak każde inne - kontroli obywatelskiej, poprzez udostępnienie "informacji o sprawach publicznych". Nie ma żadnego przepisu w UOKP, który wyłączałby dostęp do tych informacji KAŻDEMU zainteresowanemu obywatelowi, więc możesz się nawet powołać na normę art. 61 konstytucji RP. Oczywiście egzaminator nie jest funkcjonariuszem publicznym (nie w szczególności nie wydaje decyzji administracyjnych), toteż jego nazwisko i inne dane prywatne powinny być zanonimizowane (podobnie jak dane, w tym wizerunek, Śp. Egzaminowanej).

  10. Balthier

    Balthier   26 sierpnia 2018, 01:59

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Pytanie jest: Czy nagranie z egzaminu (oczywiście odpowiedni fragment) zostanie upublicznione? Mam nadzieję, że tak.

  • 1 (current)
  • 2

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.