UK: nowe zasady egzaminowania

/ /

UK: nowe zasady egzaminowania

Data publikacji: 5 grudnia 2017, 12:54
UK: nowe zasady egzaminowania
11
źródło: DVSA

Od dziś w Wielkiej Brytanii obowiązują nowe zasady zdawania egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Zmiany są elementem wielkiego planu poprawy bezpieczeństwa na brytyjskich drogach.

O zbliżających się zmianach pisaliśmy na łamach L-instruktora już w kwietniu. Uznano wtedy, że skoro ponad połowa kierowców korzysta na co dzień ze wsparcia nawigacji, to umiejętność jej praktycznego zastosowania powinna być przedmiotem sprawdzenia na egzaminie.

Wskazówki z ekranu

Już wtedy media na Wyspach grzmiały, by jak najszybciej zapisywać się na kurs, żeby zdążyć przed zmianami. Tymczasem bardzo możliwe, że to właśnie ten nowy egzamin, z czasem okaże się dla zdających łagodniejszy. Jedną z ciekawszych zmian, jest rezygnacja z poleceń wydawanych przez egzaminatora. Kandydat będzie musiał teraz przejechać trasą zaprogramowaną wcześniej przez urzędnika w nawigacji. Ocenie będzie podlegał sposób korzystania z systemu i jego ewentualny wpływ na koncentrację zdającego.

Bez łuku na egzaminie

Nie będzie też - obowiązkowej do tej pory - jazdy po łuku do przodu i do tyłu. Zrezygnowano też z konieczności wykonania manewru zawracania na trzy. Czego będzie więcej? Czasu na wykonanie przejazdu. Do tej pory egzamin w ruchu drogowym trwał 10 minut. Teraz będzie trwał dwa razy dłużej. Zamiast łuku i zawracania, zdający może zostać poproszony o wykonanie jednego z trzech manewrów: parkowanie równoległe tyłem przy drodze, parkowanie na miejscu parkingowym albo zjazd z drogi, zatrzymanie i ponowne włączenie się do ruchu. Nieco inaczej będzie wyglądał też sprawdzian z teorii. Dotychczas kandydat był odpytywany z przepisów przed rozpoczęciem jazdy. Teraz przed jazdą będzie trzeba odpowiedzieć tylko na jedno pytanie. Drugie padnie zaś już w ruchu i będzie dotyczyło praktycznego sposobu rozwiązania problemu.

Konserwatywny postęp

To pierwsze tak znaczące zmiany w brytyjskim systemie egzaminowania od ponad 20 lat. Autorzy zmian wierzą, że wpłyną one na poprawę i tak już przyzwoitego poziomu bezpieczeństwa na drogach Wielkiej Brytanii. „Mamy jedne z najbezpieczniejszych dróg na świecie, ale nie ustajemy w staraniach, by uczynić je jeszcze bardziej bezpiecznymi. Zmiany te pomogą zmniejszyć liczbę ofiar i poszkodowanych w wypadkach drogowych i dostarczyć umiejętności potrzebnych do bezpiecznego korzystania z naszych dróg” - mówił już w kwietniu brytyjski minister transportu Andrew Jones.

Komentarze

  1. gonzo

    gonzo   6 grudnia 2017, 22:11

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Balthiernickno czekamy i czekamy, grudzień za pasem a ty nic tylko palisz na tych przystankach Nie na przystankach (na przystankach nigdy nie palę) tylko 5 metrów OD przystanku, co dla mnie już nie jest terenem przystanku. A to, że jakiś papuaski szaman jaskiniowy wymyślił, że 15 metrów od przystanku to dalej teren przystanku to już nie moja wina, choć muszę odpowiadać za jego głupotę. No widzisz, a my musimy znosić Twoją...

  2. Balthier

    Balthier   6 grudnia 2017, 19:59

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    nickno czekamy i czekamy, grudzień za pasem a ty nic tylko palisz na tych przystankach Nie na przystankach (na przystankach nigdy nie palę) tylko 5 metrów OD przystanku, co dla mnie już nie jest terenem przystanku. A to, że jakiś papuaski szaman jaskiniowy wymyślił, że 15 metrów od przystanku to dalej teren przystanku to już nie moja wina, choć muszę odpowiadać za jego głupotę.

  3. w.sz

    w.sz   6 grudnia 2017, 16:09

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Może właśnie dla tego Anglicy występują z Unii Europejskiej aby móc kształtować codzienne życie na swój sposób! Marzymy w Polsce o normalności ale jeszcze nie potrafimy się o nią skutecznie upomnieć.

  4. Balthier

    Balthier   6 grudnia 2017, 13:02

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    @realista, @KIBIC, @Narko- Dobrze piszecie, jak to mówią... polać wam. Faktycznie nasi WORD-owscy "specjaliści" nauczyli by tamtejszych swoich odpowiedników w UK zarabiać kokosy i prowadzić biznes, oj nauczyli :)

  5. gonzo

    gonzo   6 grudnia 2017, 13:01

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Gdyby mieli taką kadrę wyspecjalizowanych instruktorów co to wszystkie rozumy świata pozjadali i przejechali miliardy kilometrów przez te dwa lata posiadania PJ to i oni byliby w światowej czołówce BRD. Nie musieliby zasad egzaminowania zmieniać...

  6. Narko

    Narko   6 grudnia 2017, 12:10

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Egzamin bez placu manewrowego?? Niemozliwe. Skandal!!! Faktycznie nasi specjalosci z dziedziny BRD pokazaliby tym zacofanym anglkom jaki porzadny hajs mozna zrobić na PJ. Komentarz troche z przymruzeniem oka ale poazuje jakie dzielą nas dysproporcje z zakresu uzyskania dokumentu zwanym prawem jazdy...

  7. KIBIC

    KIBIC   5 grudnia 2017, 21:50

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Dwa pytania teoretyczne. Jak oni chcą zarabiać na zdających? 20 lat bez zmian? To skandal i zacofanie. Nie idźmy ta drogą. A gdzie przyspieszona nauka jazdy czterokołowymi poślizgami? A gdzie doszkalanie i ogłupianie prawem korporacyjnym? Za co stworzą sobie nowe posady, płyty poślizgowe i ODJ, stacje kontroli pojazdów. Nie możliwe w Polsce, bo z czego sfinansować kilkunastotysięczne pensje dla dyrektorów WORD + profity za bycie super ekspertami i szefami Rad BRD? i to ma być skostniały kapitalizm, dla którego podstawą jest maksymalny zysk?

  8. nick

    nick   5 grudnia 2017, 18:37

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    BalthierA w sprawie patologii Polskich WORD dalej nic. Czas więc przypomnieć posłom o problemie. no czekamy i czekamy, grudzień za pasem a ty nic tylko palisz na tych przystankach

  9. Balthier

    Balthier   5 grudnia 2017, 17:13

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    A w sprawie patologii Polskich WORD dalej nic. Czas więc przypomnieć posłom o problemie.

  10. Realista

    Realista   5 grudnia 2017, 15:25

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    W GB było by jeszcze bardziej bezpiecznie żeby dopuszczono Polskich Reformatorów i Specjalistów, zdawalność sprowadzili by oni szybko do 30% dla dobra bezpieczeństwa w ruchu drogowym, obywateli i skarbu państwa. GB stało by się, liderem światowym a prawo jazdy oprawiano w ramki,byli by też prymusami w ruchu drogowym na świecie, ale po polakach Polacy nie pozwolą wydrzeć sobie przodownictwa, mają większą wyobrażnię i fantazję - to rzecz pewna, jako dowód może stanowić polskie prawo. Czemu to GB nie chce wziąć dobrego przykładu od przodownika w tej materii z Polski? Albo inaczej czemu Polacy nie chcą przyjąć rozwiązań z GB bardziej przyjaznych dla obywateli?.

  • 1 (current)
  • 2

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.