Zakończmy tę „chorą” sytuację

/ /

Zakończmy tę „chorą” sytuację

Data publikacji: 26 marca 2019, 10:12
Zakończmy tę „chorą” sytuację
19
Ryszard Gadziński - prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Właścicieli OSK /fot. J.M.

Pytanie redakcji Tygodnika Prawo Drogowe@News: Czy zadawala Pana obecny stan branży szkoleniowców nauki jazdy?

Odpowiada Ryszard Gadziński, prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców w Olsztynie: Moim skromnym zdaniem branża szkoleniowców nauki jazdy niestety kuleje. Niż demograficzny, zbyt niskie ceny kursów, powodują niezdrową konkurencję, a to nie wpływa pozytywnie na jakość szkolenia. Nie zawsze właściwa kontrola ze strony starostw pozwala na uchylanie się od niektórych obowiązkowych elementów kursów (egzamin wewnętrzny).

Brak wnikliwej analizy zdawalności ośrodków szkolenia. Na dzień dzisiejszy mówiąc o zdawalności egzaminów na prawo jazdy mamy na myśli tylko WORD. Różnice w zdawalności pomiędzy egzaminatorami w poszczególnych WORD-ach czasami sięgają ok. 15 %. Różnice w zdawalności pomiędzy ośrodkami są dużo większe. Nikt o tym nie mówi.

Zdawalność egzaminów na prawo jazdy to nie tylko efekt pracy egzaminatorów, ale również instruktorów. Społeczna nagonka na zdawalność jest kierowana tylko na WORD i egzaminatorów. Możliwość migrowania do innych miast powoduje rywalizację pomiędzy WORD-ami i walkę o klienta. Takie sytuacje nie wpływają pozytywnie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Niektóre zapisy z ustawie o kierujących pojazdami czy rozporządzeniach są niewłaściwe. E-learning jest podstawowym błędem w procesie szkolenia. Niektóre zadania egzaminacyjne, czy elementy zadań, nie sprawdzają czy osoba potrafi bezpiecznie prowadzić pojazd (sprawdzenie czy drzwi pojazdu są zamknięte). Uczenie niektórych zadań egzaminacyjnych np. jazda pasem ruchu jest uczona niewłaściwe na tzw. ”małpę". To pokazuje jak bardzo system szkolenia potrzebuje naprawy.

Być może zawód instruktora nauki jazdy jest zbyt łatwo dostępny. Teoretycznie osoby bez jakiegokolwiek doświadczenia mogą zostać instruktorami. Podobnie jest z zawodem egzaminatora.

Pytanie redakcji Tygodnika PD@N: I tak oto mamy diagnozę, to teraz konieczna jest recepta. I tu kolejne pytanie: Co - Pana zdaniem - należy zrobić, aby w branży było lepiej?

Odpowiada Ryszard Gadziński, prezes Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Właścicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców w Olsztynie: Przede wszystkim zmienić zapisy prawne. Jest to podstawa do rozpoczęcia jakichkolwiek zmian, ponieważ to jest narzędzie pracy instruktorów jak i egzaminatorów.

Na pewno wymóg doświadczenia uczestnictwa w ruchu drogowym kandydatów na instruktorów czy egzaminatorów podniósłby ich kompetencje. Na dzień dzisiejszy instruktorem może zostać osoba, która sama nie do końca potrafi jeździć.

Uważam, iż należałoby zrezygnować z egzaminu praktycznego na kat. B w części przeprowadzanej na placu manewrowym. Tak jak wspomniałem wcześniej, nie pokazują one umiejętności kierowania pojazdem. Znaczna większość kursantów nie jest uczona cofania, a tylko wykonania zadania wg wskazanego schematu. Sprawdzenie elementów takich jak - czy drzwi pojazdu są zamknięte - też nic nie pokazują. Na dzień dzisiejszy można nie zdać egzaminu przez niedomknięte drzwi, a zaliczyć egzamin nie stosując się do sygnału czerwonego, czy nie ustępując pierwszeństwa przejazdu.

Zapewne część egzaminatorów wykorzystuje takie zapisy do zakończenia egzaminu. Myślę, że zastąpienie zadania „jazda pasem ruchu..." na placu manewrowym, manewrem parkowania prostopadłego tyłem w ruchu drogowym, byłoby dobrym rozwiązaniem. Kursant musiałby zrozumieć jak się cofa i na co zwrócić uwagę, a nie skręcać na określony znak, sygnał nie rozumiejąc po co, co ma miejsce obecnie na placu manewrowym.

Innym ważnym elementem, który nie wpływa pozytywnie na jakość szkolenia, jest e-learning. Ne jestem w stanie uwierzyć, że osoba po e-learningu ma taką samą wiedzę, co kursant po serii wykładów w ośrodku szkolenia. Zdawalność egzaminu teoretycznego sięga około 50%. Uważam, że jest to słaby wynik.

Zastanawiająca jest też różnica w statystykach zdawalności pomiędzy WORD-ami. Jedno prawo dla wszystkich, a różnice sięgają około 30%. Nie wiem co jest przyczyną takiego stanu rzeczy, ale na pewno daje do myślenia. Czy WORD, który ma wysoką zdawalność jest tym dobrym, czy złym i odwrotnie? Zaliczanie egzaminów - dla poprawy zdawalności - na pewno nie wpływa pozytywnie na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Znów „oblewanie" - za cokolwiek - też nic nie pokazuje.

Czy organizowanie „wycieczek" do WORD oddalonego o ok. 150 km od miejsca zamieszkania gdzie jest inny WORD nie jest dziwnym zjawiskiem? Być może wprowadzenie „rejonizacji" byłoby dobrym rozwiązaniem.

Egzaminy powinny odbywać się na pojazdach ośrodków szkolenia. Instruktor powinien być obowiązkowo obecny na egzaminie i odgrywać znacznie większą rolę, a nie jak jest dotychczas, rolę obserwatora. Egzamin na pojeździe, na którym kursant się uczył zmniejszyłby stres związany z obsługą sprzęgła, czy hamulca, a wiemy że te elementy w każdym pojeździe pracują inaczej. Egzaminator - z tylnego siedzenia - powinien obserwować zachowania kandydata na kierowcę i co najwyżej wydawać polecenia wykonania zadania. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywałaby na barkach instruktora. 

Wprowadzona musi być cena minimalna, ponieważ tylko ona zlikwiduje niezdrową konkurencję. Klienci nie sugerowaliby się ceną, tylko opinią o ośrodku, czy o instruktorach. Ośrodek wiedząc, że ceną już nie może konkurować, skupiłby się na lepszym szkoleniu. A co by za tym poszło? Poprawiłaby się zdawalność.

Ważnym elementem, który poprawiłby efektywność samego egzaminu, byłaby ograniczona liczba egzaminów przeprowadzanych przez egzaminatora w trakcie jednego dnia. Dziś obserwujemy sytuacje, gdzie egzaminator w ciągu około 7.30 godziny pracy przeprowadza nawet 14 egzaminów. Pozostaje tylko się domyślać jak te egzaminy wyglądają.

Wydaje mi się, że zmiany są potrzebne i nie tylko w środowisku instruktorów czy tylko egzaminatorów, ale u jednych i drugich. Zróbmy je jak najszybciej, żeby zakończyć tą „chorą" sytuację w naszym kraju.

Dziękuję za wypowiedź. Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tyg. Prawo Drogowe@News

Komentarze

  1. Balthier

    Balthier   6 kwietnia 2019, 03:04

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Cyryltrudno powiedzieć, ale firmy komunikacji publicznej z trzech miast w Niemczech, szkolą u nas kierowców autobusów. Za karę?

  2. Cyryl

    Cyryl   3 kwietnia 2019, 10:11

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Balthier...No na poważnie już za Odrą jest inna planeta. trudno powiedzieć, ale firmy komunikacji publicznej z trzech miast w Niemczech, szkolą u nas kierowców autobusów.

  3. Cyryl

    Cyryl   3 kwietnia 2019, 10:08

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    ...Brak informacji zwrotnej po egzaminie jest jedną z największych bolączek szkoleniowców i temu służy pomysł obecności instruktora na egzaminie państwowym... to zależy od instruktora, każdy mój zdający po egzaminie przyjeżdża i omawiamy egzamin w obecności innych uczestników kursu, na podstawie relacji zdającego i protokołu egzaminacyjnego, którędy jechał, na co była zwracana uwaga, no i czy zdał, a jeżeli nie zdał z jakiego powodu.

  4. Balthier

    Balthier   3 kwietnia 2019, 00:48

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Obowiązkowa obecność instruktora na egzaminie jest praktycznie niemożliwa? Bo nie mógł by robić nic innego tylko bywać na egzaminach? No proszę.... Wychodzi więc na to, że znowuż Niemcy to inna planeta gdzie ludzie mają zapewne 48 godzinny dzień i wiele innych bardziej sprzyjających warunków. Co ciekawe i tu może was zaszokuje..... Niemieccy instruktorzy nie wychodzą na ulicę w masowych protestach. No na poważnie już za Odrą jest inna planeta.

  5. gery

    gery   29 marca 2019, 18:06

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jest już cena minimalna na badania lekarskie-200 zł , badania można zrobić za 150 lub za 100 - co dalej ?

  6. Coś o zmianach ....

    Coś o zmianach ....   28 marca 2019, 09:39

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    @Cyryl- No i co? No i człowiek związany z branżą i który coś w niej znaczy proponuje sporo od dawna podnoszonych przeze mnie postulatów! Niemalże jakby mnie tutaj czasami czytał. Tak B. wszyscy przeczytali Twoje wpisy i uznali, że bez Ciebie nikt na to nie wpadł. Prawdopodobnie dyskusja na temat placów manewrowym trwa dłużej niż Ty jesteś na tym świecie. Skąd ta megalomania, jakieś kompleksy? Place manewrowe na dzisiaj służą nauce podstawowych manewrów, nie tylko osobowymi. Nie ma przyzwolenia społecznego na wykonywanie tego w ruchu publicznym jak miało to miejsce w latach 70 -tych przy znikomym natężeniu ruchu. Istniej również uzasadniona obawa, że gdyby zrezygnować z tego obowiązku OSK sprowadziły się niewielkiego biura i przysposobionej sali wykładowej w największym pokoju prywatnego mieszkania. W Word place służą do sprawdzenia elementarnych umiejętności panowania nad pojazdem ruszania, zatrzymywania się i utrzymywania toru jazdy na wyznaczonym pasie ruchu. Z osobistego doświadczenia wiem, że protestują przeciwko ich funkcjonowaniu OSK które prezentują najniższe zdolności szkoleniowe oraz ignoranci spoza branży, którzy trafili na słaby OSK lub Ci niezadowoleni z wyniku własnego egzaminu. Brak informacji zwrotnej po egzaminie jest jedną z największych bolączek szkoleniowców i temu służy pomysł obecności instruktora na egzaminie państwowym. Pytanie brzmi czy na wszystkich egzaminach? W mojej ocenie nie potrzeba, aby instruktor przesiadywał cały dzień w ośrodku egzaminowania. Może w ramach warsztatów corocznych ?

  7. Andrzej

    Andrzej   28 marca 2019, 05:16

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jeśli zostanie zlikwidowana jazda po łuku.szkoła jazdy podstawi swój pojazd na egzamin i dodatkowo instruktor wystąpi w roli egzaminatora na przednim fotelu,ponosząc tym samym pełną odpowiedzialność za bezpieczeństwo to do czego w tym wszystkim potrzebny jest word z całą swoją infrastrukturą?

  8. Andrzej

    Andrzej   28 marca 2019, 04:25

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Jakim sposobem mam uczestniczyć w egzaminach moich kursantów,skoro zdaje ich dziennie od trzech do sześciu?dodatkowo najmniejsza odległość do word to 100 kilometrów.ten pan patrzy na problem tylko ze swojej perspektywy.nie każdy mieszka w miejscowości w której jest ośrodek egzaminacyjny.musiałbym cały miesiąc poświęcić wyłącznie na udział w egzaminach.

  9. trauma

    trauma   27 marca 2019, 22:58

    Zgłoś nadużycie Cytuj

    Zbyt piękne zeby prawdziwe. Ja dodałbym wyjazd poza obszar zabudowany i rezygnację z zaglądania pod maskę

  • 1 (current)
  • 2

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.