Złe opony kontra ubezpieczyciel

/ /

Złe opony kontra ubezpieczyciel

Data publikacji: 20 sierpnia 2018, 07:46
Złe opony kontra ubezpieczyciel
0
fot. Mikes Photos /Pexels

Czy świeżo upieczony kierowca pamięta o takich rzeczach? Czy do lekkiego busa, którym można jeździć z kategorią B, można założyć opony, które odpowiadają rozmiarem? Czy trzeba zwrócić uwagę na coś jeszcze? Jakieś inne szczegóły?

Ogumienie używane w samochodach ma swoje oznaczenia. Określają one różne parametry opon. Niestety nie wszyscy kierowcy zwracają uwagę na znajdujące się na nich informacje. Tymczasem jeśli mieliśmy wypadek, a korzystaliśmy z ogumienia niezgodnego z zaleceniami producenta naszego auta, ubezpieczyciel może odmówić nam wypłaty odszkodowania. Przed zakupem opon warto więc dokładnie sprawdzić ich oznaczenia.

Czytaj etykiety

Część informacji o ogumieniu znajduje się na etykiecie. „Widzimy tam trzy podstawowe parametry opony. Pierwszy to klasa hamowania na mokrej nawierzchni, drugi – efektywność paliwowa, a trzeci – głośność opony […]. Najczęściej użytkownicy zwracają uwagę na bezpieczeństwo, na drogę hamowania na mokrym – mówi w wywiadzie dla agencji informacyjnej infoWire.pl Kacper Dukaczewski z serwisu AUTO-DUKAT Premio w Pruszkowie.

Rozmiar ma znaczenie

Istotne oznaczenia są umieszczone również na samej oponie. Znajdziemy tam m.in. informację o jej rozmiarze: szerokości podanej w milimetrach, profilu (wysokości boku w stosunku do szerokości) wyrażonym w procentach oraz średnicy osadzenia podanej w calach. Należy stosować opony o rozmiarze przewidzianym przez producenta. Na ogumieniu są też oznaczenia mówiące o indeksie nośności i indeksie prędkości. Skąd wiedzieć, jakie opony – o jakim rozmiarze i jakich indeksach – są odpowiednie do naszego samochodu? Informacje te znajdziemy na karoserii auta (na słupku A albo słupku B) lub w instrukcji. Ewentualnie możemy poradzić się fachowca.

Kilkuletnie nie muszą być stare

Na oponie umieszczone jest także oznaczenie DOT, informujące o dacie jej produkcji. Warto zauważyć, że nadające się ogumienie niekoniecznie musiało zostać wyprodukowane w ostatnim czasie. Jeśli opony mają już kilka lat, ale nie były używane, zachowały swoje właściwości fabryczne i są tak samo dobre do użytku jak opony nowe, oczywiście pod warunkiem, że były odpowiednio przechowywane – na utratę jakości ogumienia ma wpływ głównie eksploatacja, a nie czas magazynowania. Nasze bezpieczeństwo zależy więc nie od samej daty produkcji opon, ale od ich stanu i dopasowania do samochodu.

Dodaj komentarz

Twój komentarz został wysłany do Moderatora. Zostanie opublikowany po akceptacji przez Administratorów portalu. Jeżeli chcesz uczestniczyć w dyskusji i publikować swoje opinie bez opóźnień zaloguj się lub załóż bezpłatne konto w portalu.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Komentujesz artykuł jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.