B1 dla nielicznych

/ /

B1 dla nielicznych

Autor Wiadomość

Jakub Szadkowski

Jakub Szadkowski
7 stycznia 2015, 15:43 B1 dla nielicznych

Ukończony 16 rok życia to moment, w którym można legalnie zasiąść za kierownicą tzw. "czterokołowca lekkiego". Brzmi wspaniale bo nie trzeba czekać do osiemnastki żeby samodzielnie jeździć. Ale czy rzeczywiście wszystko jest tak piękne, na jakie wygląda? Dlaczego ta kategoria nie zyskała na popularności?

http://www.l-instruktor.pl/nasze-sprawy/b1-dla-nielicznych.html

Robson

Robson
7 stycznia 2015, 15:43

No i to jest bardzo ciekawe...Mieszkamy z rodziną pod dużym miastem i nie powiem czasem jest problem z dojazdemi do szkól. ostatnio przyszła ze szkoły córka (15 lat) z pomysłem, że jak skończy szestnastke to robi prawo jazdy B1. Na moje pytanie czym zamierza jeździć mowi, że noirmalnym samochodem i że tak wiele osob u niej w szkole robi. Ale to nie koniec - gimnazjalisci są świetnie zorientowani bo uslyszalem, ze nawet jak ją złapią to dostanie najwyżej dwiescie złotych mandaty. No ręce mni opadły.

Kawa na Ławę

Kawa na Ławę
7 stycznia 2015, 15:53

Raz w życiu widziałam taki samochód a moim zdaniem ten przepis więcej szkody niesie niż pożytku!!!

Waldek

Waldek
7 stycznia 2015, 18:57

"Jest także dużo bezpieczniej kiedy można zrezygnować z komunikacji publicznej na rzecz własnego środka komunikacji" nie bronie tu komfortu komunikacji publicznej. Ale stwierdzenie autora, że podróżowanie własnym środkiem komunikacji jest bezpieczniejsze to grube naciągnięcie faktów. Ofiary wypadków autokarów, tramwajów czy pociągów w porównaniu do liczebności ofiar pojazdów osobowych to pewnie malutki odsetek.

roman

roman
7 stycznia 2015, 20:57

Lepiej niech ktoś porówna liczbę kart motorowerowych wydawanych przed wejściem idiotycznej kategorii prawa jazdy A1.

Gość!

Gość!
7 stycznia 2015, 21:54

Taka jest niestety Polska rzeczywistość!!! Ale wina leży po stronie rodziców, którzy umożliwiają dziecku na kierowanie pojazdem, na który wymagana jest kat.B, z prawem jazdy kat. B1. Nie zdając sobie sprawy, że w momencie dojścia do wypadku, popełniają przestępstwo a ubezpieczalnia nie bierze odpowiedzialności!!!

Robson

Robson
8 stycznia 2015, 13:39

Gość!Taka jest niestety Polska rzeczywistość!!! Ale wina leży po stronie rodziców, którzy umożliwiają dziecku na kierowanie pojazdem, na który wymagana jest kat.B, z prawem jazdy kat. B1. Nie zdając sobie sprawy, że w momencie dojścia do wypadku, popełniają przestępstwo a ubezpieczalnia nie bierze odpowiedzialności!!! Oczywiście, że to wina rodziców, albo...ich niedoinformowanie. Bo niektórym się wydaje, że jak dziecko zdało egzaminy i dostało prawo jazdy, to umie jeździć - nieważne czym. A te śmieszne samochodziki B1 to zakała na drogach.

inst. L

inst. L
9 stycznia 2015, 15:03

W artykule jest błąd. Czterokołowiec lekki to kategoria homologacyjna L6E, jest to pojazd na kat AM, B1 uprawnia do prowadzenia czterokołowca homologowanego według kategorii L7E. Różnica pomiędzy czterokołowcem lekkim a czterokołowcem jest kolosalna. Sam prowadzę kursy B1 w mieście 200 tysięcznym, szału z kursantami nie ma, ale zawsze jest z kim jeździć na B1. Później widuje ich za kierownicami swoich czterokołowców, z roku na rok rośnie liczba rejestrowanych tego typu pojazdów. Uważam że małe zainteresowanie tym prawem jazdy wynika z błędnych informacji, bardzo łatwo wyszukać na forach internetowych bzdur typu: B1 można jeździć tylko z rodzicami, nie ma do tego samochodów, za 2 lata trzeba na nowo robić całe prawo jazdy, itp.... Także uważam że poruszanie się dziecka własnym środkiem komunikacji jest bezpieczniejsze od komunikacji publicznej bo gdy jedzie np: rowerem to nie zostanie okradziony z portfela czy telefonu tak jak np: w autobusie. Czterokołowiec lekki to nic innego jak czterokołowy motorower którym może się poruszać już 14 latek z prawem jazdy kategorii AM. A to materiał wyemitowany przez TVN o kat. B1 i AM http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/14-latek-za-kierownica-i-to-legalnie,78941.html .

Robson

Robson
9 stycznia 2015, 21:49

inst. LW artykule jest błąd. Czterokołowiec lekki to kategoria homologacyjna L6E, jest to pojazd na kat AM, B1 uprawnia do prowadzenia czterokołowca homologowanego według kategorii L7E. Różnica pomiędzy czterokołowcem lekkim a czterokołowcem jest kolosalna. Sam prowadzę kursy B1 w mieście 200 tysięcznym, szału z kursantami nie ma, ale zawsze jest z kim jeździć na B1. Później widuje ich za kierownicami swoich czterokołowców, z roku na rok rośnie liczba rejestrowanych tego typu pojazdów. Uważam że małe zainteresowanie tym prawem jazdy wynika z błędnych informacji, bardzo łatwo wyszukać na forach internetowych bzdur typu: B1 można jeździć tylko z rodzicami, nie ma do tego samochodów, za 2 lata trzeba na nowo robić całe prawo jazdy, itp.... Także uważam że poruszanie się dziecka własnym środkiem komunikacji jest bezpieczniejsze od komunikacji publicznej bo gdy jedzie np: rowerem to nie zostanie okradziony z portfela czy telefonu tak jak np: w autobusie. Czterokołowiec lekki to nic innego jak czterokołowy motorower którym może się poruszać już 14 latek z prawem jazdy kategorii AM. A to materiał wyemitowany przez TVN o kat. B1 i AM http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/14-latek-za-kierownica-i-to-legalnie,78941.html . Może i racja choć ja wolę jak dziecko jedzie autobusem. Wyobrażam sobie sytuację w której w ciężkiej zimie moje dziecko wyjeżdża wynalazkiem z B1 i zakopuje się w pierwszej lepszej zaspie...jak te "samochody" sprawuja się w zimie? Czy w razie kolizji można w ogóle wydostać się z tego samochodu? Nie wiem może to wynika ze strachu a może z doświadczenia, ale małolat na drodze źle mi się kojarzy :)

tata kierowcy

tata kierowcy
8 listopada 2015, 20:58

B1 głupota i naciąganie rodziców na płacenie mandatów z powodu braku taniego pojazdu na dwa lata wiec jeżdz normalnym autem i przekraczaniu prędkości moim zdaniem lepiej żeby mogli do 18tki jeżdzic na kategori AM czterokołowcem lekkim ma dwa miejsca i tylko 45 kmh PEWNIEJSZE znając fantazje nastolatków , jest to także przedsmak samochodu lecz przy 45ciu kmh nie powinni sami sobie zrobić krzywdy a prawko AM na 4 lata .Ktoś pisał ze to zakały dróg , no nie słyszałem większej głupoty ,w obszaże zabudowanym obowiązuje 50 km a poza 90 km jak mu takie pojazdy przeszkadzają to to musi przekraczać prędkosć i pewnie już zbliza się do kompletu punktuw.CO DO BEZPIECZEŃSTWA TAKIEGO POJAZDU porównać można tylko do skutera w tej skorupce dzieciak jest jednak 100 procent bezpieczniejszy nisz na skuterze.Co do ceny no to my Polacy jesteśmy mistrzami nażekania .a może tak zrezygnujecie z dwóch wyjazdów urlopowych w roku i kasa się znajdzie sama

Alojzy

Alojzy
6 sierpnia 2016, 20:04

Witam, a co w przypadku osób dorosłych( np. 50+) ,którzy mają od lat prawo jazdy B1 i od lat poruszali się autem spełniającym dotychczas warunki (masa 550kg)- Daihatsu cuore. Też nie mogą teraz nimi jeździć? Zmiana przepisów z 2013 dotyczy młodych kierowców czy wszystkich? Pozdrawiam

aixam city

aixam city
19 marca 2017, 21:11

powiem tak mam 15 lat (wiem jak to brzmi komicznie ) mam narobione około 4000km autem typu czterokołowiec lekki w tym około 1000km w samej zimie i 3000 w jesien auto nigdy sie nie zakopało a na dodatek ma tak mało mocy że nie zabardzo można sie zakopać bo koła nie mają tyle siły aby "zabuksować". Wyobraźcie sobie sytułacje że dziecko ma 20km do szkoły rodzice w pracy od 6:00, do szkoły na 8:00 a połączenia autobusowego brak .... co wtedy ?. Podczas przejechania tych kilometrów moim zdaniem to stare dziadki są zagrożniem na drodze a nie "młodzi" ponieważ stary już nie pamieta jak wygląda znak stop czy też ustąp pierwszeństwa widać to po ich jeździe a ruszanie z pod świateł trwa tyle że zamiast przejechać 10 aut jedzie 5 a młody kierowca mając za sobą trudny egzamin ogarnia czasem wiecej niż typowy przeciętny kierowca. więc dupościsk osób których poprostu nie stać na to auto i jedynym wytłumaczeniem są " młodzi to źle i tamto " zazdrość nie zna granic bo wy nie mogliście a teraz można i to was boli. ( to do osób o negatywnym komentarzu dla tego typu aut ) dzieki za uwage

Cyryl

Cyryl Instruktor Dołączył:
Kwi 29, 2016 14:44
  • 12
  • 883
  • 4
20 marca 2017, 20:49

Robson...A te śmieszne samochodziki B1 to zakała na drogach. tak jak kolega Alojzy chciałbym wspomnieć o osobach starszych. w Niemczech są pojazdy mniej więcej takie jak u nas na B1 z ograniczeniem do 25km/h. jeżdżą nimi starzy ludzie, dla których jest to jedyna możliwość przywiezienia zakupów z ALDI-ka. jakoś tam innym to nie przeszkadza. od razu odpowiadam, że problem starych ludzi można bardzo łatwo rozwiązać - zabijając ich za młodu. przeciętny kierowca po zdaniu egzaminu na kat. B ma przed sobą ponad 40 lat jeżdżenia i wydaje się, że te 2 lata wcześniej w porównaniu z czterdziestoma jest niewarta zachodu, ale czy ktoś z użytkowników pamięta jak miał 18 lat i jak czekał na prawko i jakie to było ważne.

młodzieniec126p

młodzieniec126p
1 lipca 2017, 23:22

Problemem jak zwykle są pieniądze i stereotyp o młodych kierowcach. Koszt mikrosamochodu jest bardzo duży i jego bezpieczeństwo prawie zero. Mój kuzyn zginął, prowadząc przepisowo i przepisowego axiama przy 40 km/h. Na tył najechał mu Passat. Przy tym czymś Fiat 126p jest zdecydowanie bezpieczniejszy i ma jakąś klasę, a niewiele przekracza wymogi b1 (24KM i 490-600kg). Mandat w razie kontroli to 300zł i wiadomo, w razie zdarzenia z winy młodego, problem z odszkodowaniem.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.