O "łamanym" raz jeszcze

/ /

O "łamanym" raz jeszcze

W związku z przybierającą na sile falą nieparlamentarnych komentarzy pojawiających się w rozmowach pod artykułami, redakcja podjęła decyzję o zamknięciu forum dyskusyjnego L-instruktora.
Istniejące posty zostaną zarchiwizowane, treść będzie możliwa do przeglądania, nie będzie jednak możliwości kontynuowania dyskusji.
Autor Wiadomość

Konto usunięte

Konto usunięte
9 lipca 2013, 09:31 O "łamanym" raz jeszcze

Jan Zasel, wieloletni biegły sądowy z zakresu prawa o ruchu drogowym, autor wielu podręczników do nauki jazdy, ekspert w dziedzinie przepisów ruchu ponownie zabiera głos. Powód: zamieszczona przez nas łamigłówka dotycząca ruchu na skrzyżowaniu i wywołana przez nią dyskusja.

http://www.l-instruktor.pl/punkty-widzenia/o-lamanym-raz-jeszcze.html

Konto usunięte

Konto usunięte
30 czerwca 2013, 19:45

Cytat: „ Słusznie pan Kopan nazwał linie przerywane wyznaczające pasy ruchu „liniami prowadzącymi” bo taki jest ich charakter. Nie mają one charakteru dyrektywnego. Nie mają więc związku z dyspozycją art. 22 ust. 2 pkt 1. Mają natomiast związek z art. 2 pkt 7 i art. 22 ust. 5 – ułatwiają zajęcie właściwego miejsca na pasie ruchu.” Nie ja nazwałem te linie liniami prowadzącymi a są to zdefiniowane w rozporządzeniu (DU 220 ) linie nazywają się : Znak P-1d „linia pojedyncza przerywana – prowadząca wąska” Oraz linie krawędziowe przerywane szerokie stosowane w celu – wyznaczenia przejazdów przez pasy dzielące jezdnie (P-7a), Drogi Panie linie te mają charakter dyrektywny, linie segregacyjne - linia prowadząca i krawędziowa – prowadzą pasy ruchu - wyznaczają pasy ruchu. Tylko dzięki tym liniom i oznakowaniu kierunków z pasa ruchu - których na rysunku brak – bo jest to nieistotne dla rozpatrywanego zagadnienia - jest możliwość skręcenia w prawo z lewego pasa ruchu. Niezbędnym oznakowaniem dla pojazdu zbliżającego się do skrzyżowania z kierunku z którego zbliża się pojazd czerwony jest: oznakowanie pasa prawego wyłącznie do prawoskrętu a pasa lewego do prawoskrętu i jazdy na wprost. Pan natomiast twierdzi że oznakowanie poziome nie ma charakteru dyrektywnego i usiłuje uznać że normą dyrektywną jest art. 22.2.1. to jest proszę Pana delikatnie mówiąc nieprawda. Gdyby Pana stwierdzenie za prawdę przyjąć, to nigdy nie dałoby się wyznaczyć dwóch i więcej pasów do prawo skrętu, do lewoskrętu. Art. 22.2.1 jest normą dyrektywną dopóki na poziomie znaków nie rozstrzygnięto inaczej – co ma miejsce w naszym przypadku. Następna kwestia , co to znaczy? że linie , jak Pan twierdzi, ułatwiają zajęcie właściwego miejsca na pasie ruchu? Panie bez tych linii pasy ruchu na skrzyżowaniu nie istnieją !!! Powód jest prosty na skrzyżowaniu nie ma krawędzi jezdni i nie ma czego dzielić na pasy ruchu. Te linie na obrazku, to linie prowadzące i krawędziowe – wyznaczają na skrzyżowaniu pasy ruchu - w przebiegu drogi z pierwszeństwem , a nie jak Pan twierdzi, ułatwiają zajęcie właściwego miejsca na pasie ruchu. Kwestia trzecia. Pan pisze: Cytat: „Przecież obaj kierujący opuszczają skrzyżowanie. Tory ruchu ich pojazdów nałożą się na siebie (za-kładając, że zadanie jest prawidłowe) za skrzyżowaniem. Tak więc powstaje sytuacja, w której ten właśnie przepis rozstrzygnie o pierwszeństwie. Istnieje również inny przepis, na który wskazywałem w mojej wypowiedzi, mianowicie o sygnalizowaniu zamiarów. Zawracający nie ma możliwości nadania jednoznacznego sygnału, więc powinien ustąpić temu, którego sygnał jest jednoznaczny ” Panie kierujący usiłują opuścić skrzyżowanie, ale jednocześnie obydwóm się to nie uda za mało miejsca, tory ich pojazdów nałożą się na siebie na skrzyżowaniu – przed nałożeniem dochodzi na SKRZYŻOWANIU do kolizji, więc o czym Pan opowiadasz?. Jakie nałożenie się torów pojazdów za skrzyżowaniem? Co Pan zobaczył zwężenie za skrzyżowaniem? Panie równie dobrze można zgodnie z Pana teorią powiedzieć że jak skręcam w lewo a ten z naprzeciwka w prawo to zjeżdżamy z skrzyżowania i nasze tory jazdy się pokrywają za skrzyżowaniem i Pan stosujesz art. 25.3, tylko Panie skąd kto jedzie i co przyjąć???????? Przecież po Pana stwierdzeniu, obydwa pojazdy zbliżają się z tego samego kierunku, więc co Pan z art. 25 zastosujesz? Sygnalizowanie kierunkowskazem lewym zamiaru wykonania manewru jest dla czerwonego nieczytelne (dwuznaczne) do momentu gdy pojazd biały przekroczy linię P-7a . Od tej chwili kierujący pojazdem czerwonym ma pewność, że pojazd biały zawraca i należy mu ustąpić pierwszeństwa bo biały zbliżał się do skrzyżowania z prawej strony skrzyżowania. Drogi Panie nie usłyszałem od Pana opinii w jakże ist

Konto usunięte

Konto usunięte
3 lipca 2013, 23:19

Nie rozumiem jak można mieć jakiekolwiek wątpliwości, że czerwony samochód ma w tej sytuacji pierwszeństwo przejazdu, a tym bardziej nie rozumiem próby wmówienia innym że biały takie pierwszeństwo posiada. Po pierwsze pojazd czerwony zgodnie ze znakami porusza się drogą z pierwszeństwem i nawet na moment jej nie opuszcza, nie zmienia pasów ruchu więc nie interesuje się w tym momencie tym co robią inni uczestnicy ruchu, oczywiście gdyby ktoś chciał wymusić pierwszeństwo powinien zareagować żeby nie dopuścić do stłuczki (gdyby doszło do stłuczki to na pewno nie będzie to jego wina) Po drugie pojazd biały wykonuje w tym momencie manewr zawracania, jest to manewr niebezpieczny i można go wykonywać tylko wtedy gdy nie stwarzamy zagrożenia, jednocześnie ustępując pierwszeństwa innym uczestnikom ruchu dla których nasz manewr do ostatniej chwili nie jest czytelny Po trzecie idąc tokiem rozumowania zwolenników absurdalnej teorii o pierwszeństwie białego samochodu dla tego że wjeżdżając na skrzyżowanie to on jest po prawej stronie pojazdu czerwonego trzeba stwierdzić że owszem przed wjazdem na skrzyżowanie tak jest ale w momencie gdy pojazd biały opuszcza swój pas ruchu przecinając linię przerywaną chcąc wjechać na jezdnię do jazdy w przeciwnym kierunku, jeszcze zanim na nią wjedzie ma pojazd czerwony po prawej stronie będąc jednocześnie po jego lewej. Jest to ostatni komentarz (o ile się pojawi) jaki tutaj wstawiam, bo nie dość że pojawiają się z dużym opóźnieniem, to niektóre nie pojawiają się wcale.

Konto usunięte

Konto usunięte
4 lipca 2013, 09:22

Trwają prace, które usprawnią funkcjonowanie systemu komentarzy pod artykułami. Wdrożenie zmian jest przewidziane na noc 7-8 lipca. Przepraszamy za utrudnienia. Jednocześnie podpowiadamy, że po rejestracji konta Użytkownika komentarze pojawiają się natychmiast, bez opóźnienia spowodowanego koniecznością moderowania. Pozdrawiamy i dziękujemy za aktywny udział w dyskusji!

Konto usunięte

Konto usunięte
5 lipca 2013, 20:41

Gonzo Prawo nie posługuje się bajkami a konkretnymi uregulowaniami. Nie rozstrzygnęły znaki drogowe przechodzimy na poziom ustawowych zapisów ogólnych (Art. 25). KROPKA. W omawianej sytuacji mamy do czynienia z przecinaniem się kierunków ruchu, więc proszę nie opowiadać bajek o jeździe drogą z pierwszeństwem wyznaczonym pasem ruchu, bo zawracający nie zmienia pasa ruchu i nie mają zastosowania przepisy z tego zakresu. Po drugie pojazd zawracający wykonuje manewr zawracania mając pierwszeństwo , więc jaka mowa o utrudnianiu ruchu, komu? Tym co mu mają ustąpić pierwszeństwa? Ruch mają utrudniony niemający pojęcia o przepisach, myślący że jest odwrotnie niż wynika z przepisów. Po trzecie całkowicie nie rozumiesz Art. 25. I opowiadasz że niby tak a jednak nie. Ale się nie przejmuj. Mógłbyś być naszym ekspertem, bo Oni podobne sztuki czynią, nawet niektórzy prostują krzywe w celu udowodnienia nieudowadnianego.

Konto usunięte

Konto usunięte
6 lipca 2013, 00:36

widzę, kopan, ze akurat tutaj, w tym wątku, jesteś w formie i cięzko odmówic Ci racji. Tylko ten zawracający psuje krew...

Konto usunięte

Konto usunięte
6 lipca 2013, 10:45

Nie chce się wypowiadać na temat kto ma tu pierwszeństwo, bo moim zdaniem sytuacja jest nie do rozstrzygnięcia, zdrowy rozsądek nie pokrywa się z przepisami prawa. Chciałbym tylko zamieścić cytat z opracowania "Skrzyżowania. Trudne sytuacje na drodze" autorstwa Pana Drexlera, opracowanie to jest dodatkiem do gazety "Dziennik Gazeta Prawna": "Jeżeli chodzi o tzw. pierwszeństwo łamane (tabliczki T-6a i T-6c), to pierwszeństwo jest realizowane w następujący sposób. Pojazdy jadące droga symbolizowaną przez linię szeroką mają pierwszeństwo przed pojazdami zbliżającymi się do drogi oznaczonymi linią wąską. Jeżeli zaś oba pojazdy jadą drogą z pierwszeństwem, to w razie przecinania się ich kierunków pierwszeństwo ma NADJEŻDŻAJĄCY Z PRAWEJ STRONY." Jednak z wypowiedzi Pana Drexlera na tym portalu wynika co innego. Uważam, że tego sporu nie da się rozstrzygnąć w sposób nie budzący wątpliwości, a wyroki sądów mogą być rożne. Podobnie zastanawiająca jest sytuacja, kiedy chcemy zawrócić na skrzyżowaniu równorzędnym i z lewej mamy pojazd. Czy w tej sytuacji mamy wjechać na skrzyżowanie i ustąpić pierwszeństwa? Czy mamy pierwszeństwo ponieważ zbliżyliśmy się do skrzyżowania z jego prawej strony? Czy też nie powinniśmy w ogóle zawracać w tej sytuacji bo możemy naruszyć art.22 ust.6? A może powinniśmy pojechać bezkolizyjnie, o ile się zmieścimy?

Konto usunięte

Konto usunięte
6 lipca 2013, 22:28

Kopan Art. 25 dotyczy skrzyżowań dróg równorzędnych i w pierwszej części samochodów jadących przez skrzyżowanie na wprost (muszą ustąpić pierwszeństwa jadącym z prawej) w drugiej części samochodów jadących w lewo bo skręcając mają po prawej stronie tych jadących z naprzeciwka, nie ma w tym artykule mowy o pojazdach jadących w prawo bo one zawsze mają pierwszeństwo na wszystkich innych skrzyżowaniach to kto komu ma ustąpić pierwszeństwa określają znaki, światła lub kierujący ruchem (oczywistą sprawą jest że kierujący ruchem unieważnia nam światła, a światła znaki określające pierwszeństwo w tym znak "stop") na skrzyżowaniach kolizyjnych jeżeli pojazdy poruszają się po drogach które są wobec siebie równorzędne też stosują się do Art. 25, z tym że tylko wtedy gdy obydwaj opuszczają "swoją" drogę, czyli w tej konkretnej sytuacji gdyby biały skręcał w prawo a czerwony jechał prosto, bo jeżeli jadą normalnie to nie mogą wejść w kolizję (to co napisał jacekkaz1 cytując pana Drexlera chociaż nie do końca to zrozumiał) gdyby nawet absurdalnie założyć, że biały nie zawraca tylko jedzie cały czas drogą z pierwszeństwem tylko zmieniając pas to i tak zajeżdża drogę pojazdowi który jedzie swoim pasem ruchu po drodze z pierwszeństwem w dodatku zajeżdżając mu drogę ma go po prawej stronie nie życzę Ci tego, ale jeżeli zastosujesz się do swojej teorii i dojdzie do kolizji, a Ty zapewne odmówisz przyjęcia mandatu to w sądzie Cię wyprostują pozdrawiam i życzę bezwypadkowej jazdy

Konto usunięte

Konto usunięte
8 lipca 2013, 21:03

Panie Gonzo, myślę, że dobrze zrozumiałem Pana Drexlera. W tych kilku zdaniach nie ma czego nie-zrozumieć. A co do pierwszej części art. 25 i tezie że dotyczy ona tylko samochodów jadących na wprost jest dość naiwne. Co w przypadku, kiedy będziemy mieć do czynienia ze skrzyżowaniem więcej niż dwóch dróg, powiedzmy trzech, czy skręcając druga w prawo mam nie przepuszczać, tego kierującego który wyjeżdża z pierwszej w prawo? Albo jadąc czymś większym jak VW, kiedy muszę wykorzystać obszar całego skrzyżowania, też mam pierwszeństwo?. Proszę wybaczyć ale to nie jest właściwe podejście. tak samo jak nie profesjonalne jest teza, "bo skręcając mają po prawej stronie tych jadących z naprzeciwka". Nie rozumiem jeszcze tego: "bo jeżeli jadą normalnie", uważam że jak zawracają też jadą normalnie. Jeszcze raz podkreślę, że nie chcę zajmować żadnego stanowiska w tej sprawie. Chyba najlepiej byłoby przyjąć wariant, że w tej sytuacji może dojść do naruszenia art.22 ust. 6 pkt.4 i nie zawracać. Jednak w przypadku kolizji wyroki mogą być różne.

Konto usunięte

Konto usunięte
9 lipca 2013, 09:31

Szanowny Panie Jacekkaz1, przynajmniej co do 2 rzeczy jesteśmy zgodni, po pierwsze że biały samochód zawraca, a po drugie że powinniśmy zrezygnować z zawracania jeżeli stwarzamy zagrożenie a właśnie z taką sytuacją mamy do czynienia w tym konkretnym przypadku. Co do skrzyżowań z większą liczbą skrętów w prawo to przyznam, że nie spotkałem się żeby nie miały oznakowania pierwszeństwa przejazdu ale nie wykluczam że takie gdzieś na polskich drogach się znajdują, oczywiste jest że skręcając w to "drugie" prawo przepuszczamy pojazd z prawej strony niezależnie od tego gdzie jedzie, zasada prawej ręki jest prosta jak budowa cepa i nie ma sensu jej nadinterpretować. Na pytanie o pojazdy większe sam Pan sobie odpowiedział, jeżeli opuszcza Pan swój pas ruchu niezależnie od tego czy jest on wyznaczony liniami czy nie, musi Pan ustąpić pierwszeństwa innym uczestnikom ruchu jadącym pasami, które dodatkowo wykorzystuje o czym zapominają kierowcy tak zwanych TIRów. Zawracanie tak samo jak cofanie nie jest normalnym zachowaniem na drodze i wymaga szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa innym uczestnikom ruchu o czym też wielu kierowców zapomina blokując drogę bo oni właśnie muszą zawrócić lub wycofać. Pozdrawiam

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.