Prawo to nie słup

/ /

Prawo to nie słup

W związku z przybierającą na sile falą nieparlamentarnych komentarzy pojawiających się w rozmowach pod artykułami, redakcja podjęła decyzję o zamknięciu forum dyskusyjnego L-instruktora.
Istniejące posty zostaną zarchiwizowane, treść będzie możliwa do przeglądania, nie będzie jednak możliwości kontynuowania dyskusji.
Autor Wiadomość

Konto usunięte

Konto usunięte
20 lipca 2013, 08:42

Przyznam, że nie rozumiem. Może dlatego, że artykuł zaczyna się od fałszywej tezy. Przepis szczególny (lex specialis) może unieważniać przepis ogólny (lex generali) ale tylko gdy jest tej samej rangi. Przepis ustawy (superiori) nawet ogólny nigdy nie jest unieważniany przez rozporządzenie - bo to akt niższej rangi (infrariori).

Konto usunięte

Konto usunięte
20 lipca 2013, 15:24

Bardzo mi się podoba to co napisał pan Zasel, a zwłaszcza ostatni akapit. Dokładnie to mówię swoim kursantom troszkę innymi słowami "mandat jest najmniejszą karą jaka nas może spotkać za złamanie przepisów na drodze, najwyższą jest śmierć lub kalectwo nie tylko nasze i naszych kompanów w podróży ale niestety też przypadkowych osób, które mogą stać się naszymi ofiarami", mówię też coś takiego "pamiętaj że musisz przestrzegać przepisów i zdawać sobie sprawę z tego że inni tego nie robią, dobry kierowca to nie jest ten, który nie spowodował wypadku ale ten który potrafi uniknąć wypadku spowodowanego przez innych" oczywiście nie zawsze jest to możliwe o czym w swojej 24 letniej "karierze" kierowcy przekonałem się trzykrotnie, na szczęście dzięki mojej reakcji kończyło się na niegroźnych stłuczkach. Pozdrawiam

Konto usunięte

Konto usunięte
21 lipca 2013, 12:43

Taka sytuacja istnieje w Warszawie-skrzyżowanie Piastów Śląskich i Osmańczyka tuż przy ośrodku egzaminacyjnym :) i zawsze uczyłem że w prawo jedziemy z prawego pasa jeden z instruktorów miał tam kolizję-jechał na w prost z prawego pasa( z kierunku sam.czerwonego) i pan jadący tak jak czerwony samochód w jechał mu w lewe drzwi, policja chyba za bardzo nie wiedziała co ma zrobić więc powiedziała że jest to w spół wina, uznając że kierowca jadący prawym pasem prosto nie zachował szczególnej ostrożności podczas zmiany pasa a kierowca jadący tak jak pojazd czerwony tej samej ostrożności przy zmianie kierunku jazdy na skrzyżowaniu.Osobiście zgadzam się że obaj powinni zachować szczególną ostrożność, ale przecież z prawego pasa można jechać prosto a z lewego w prawo...? podkreślam że pasy są tam wyznaczone tak jak na tym rysunku i nie ma znaków pionowych ani poziomych jak z danego pasa można jechać. pozdrawiam Stanisław

Konto usunięte

Konto usunięte
21 lipca 2013, 16:01

Panie Zasel. Oczywiście że nasze prawo to nie słup – bo słup o konstrukcji w stylu naszego prawa, nigdy by nie powstał, w trakcie wznoszenia tego słupa, zaprojektowanego przez naszych ekspertów od prawa, ten słup by już w czasie budowy, z kretesem runął. Wystarczy porównać rozwiązanie konstrukcyjne prawa obowiązujące w całym świecie a zapisane w konwencji wiedeńskiej z naszymi odpowiednimi konstrukcjami prawnymi. Panie całkowicie inne konstrukcje dające inne wyniki. Mamy: - niezgodność zasady prawej strony - niezgodność przepisów o hierarchii - niezgodność przepisów odnośnie sygnalizacji świetlnej. - brak przepisów o jeździe w bok - itd., itd. - nawet pas ruchu jest inaczej zdefiniowany. To nasze prawo działa wyłącznie dzięki ekspertom od naszego prawa – którzy to specjalizują się w robieniu z białego -> czarnego i na odwrót, w zależności od nieodzownych efektów. Przykładem na takie zachowanie jest właśnie ten wątek „Skrzyżowanie ulic z pierwszeństwem „łamanym” i dalsze watki tworzone przez Redaktora na bazie powyżej wymienionego wątku. (rozcieńczanie) Proszę Pana gdybyśmy mieli normalną (zapisaną w konwencji wiedeńskiej) zasadę prawej strony, to żadnej dyskusji w tak prostej sytuacji ruchowo drogowej by nie było, bo niby o czym dyskutować, jak na skrzyżowaniu należy ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z naszej prawej strony. Proste, genialne, nie wymaga ekspertów. W poprzednich polemikach wspominał Pan że w 1968 roku głównym konsultantem z zakresu prawa o ruchu drogowym był jak Pan ujął „prof. K. Buchała U.J.” Pozwoliłem sobie sprawdzić o kim Pan mówi. Znalazłem w Internecie taki tekst: Cytat: „Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego z czasów PRL-u ma swoją niechlubną tradycję. Po wielkim luminarzu nauk prawniczych prof. Władysławie Wolterze kierownictwo katedry objął Kazimierz Buchała wysoko oceniany w archiwach Służby Bezpieczeństwa - Tajny Współpracownik /TW/ o pseudonimie "Magister", promujący swoich ulubieńców Andrzeja Zolla i Zbigniewa Ćwiąkalskiego, a potępiający Władysława Mąciora pracownika naukowego katedry, znanego opozycjonisty.” Pozostawiam bez komentarza. To tyle tytułem wstępu, w którym zawarte są istotne problemy naszego prawa o ruchu drogowym. Odnośnie kwestii które Pan podjął. Po pierwsze Cytat: „Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.” Jak z powyższego uregulowania wynika, mamy się stosować do znaków drogowych nawet wówczas gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany ….. W omawianej grafice sposób korzystania z wyznaczonych pasów ruchu określono w Cytat: „Art. 16 3. Kierujący pojazdem, korzystając z jezdni dwukierunkowej co najmniej o czterech pasach ruchu, jest obowiązany zajmować pas ruchu znajdujący się na prawej połowie jezdni. (na marginesie przepis niezgodny z K. Wied.) 4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa. (na marginesie przepis niezgodny z K. Wied.) ” W przepisie atr 16.3 mowa jest o zajmowaniu pasów ruchu na prawej połowie jezdni czytaj zajmowanie dowolnego pasa ruchu. Natomiast w art. 16.4 doprecyzowano sytuację gdy mamy wyznaczone pasy ruchu - nie wolno nam zajmować więcej niż jeden wyznaczony pas ruchu – czytaj dowolny wyznaczony pas ruchu. Natomiast gdy pasy ruchu są niewyznaczone mamy poruszać się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Na grafice mamy na skrzyżowaniu wyznacz

Konto usunięte

Konto usunięte
22 lipca 2013, 20:59

Panie instruktor W opisanym przez Pana zdarzeniu drogowym potencjalnie winnych kolizji jest trzech, dwaj uczestnicy kolizji i organizator ruchu. W tym konkretnym przypadku winnym kolizji jest organizator ruchu – który niekompletnie oznakował to skrzyżowanie. Nieodzownym oznakowaniem w tym przypadku jest wyznaczenie prawego pasa do jazdy w prawo a lewego pasa do jazdy w prawo i na wprost. To zaniedbanie jest przyczyną kolizji. Jadący na wprost na pewno nie zmieniał pasa ruchu a przejeżdżał przez pas ruchu, skręcający z lewego pasa w lewo pasa ruchu nie zmieniał a zmieniał kierunek jazdy. Policjanci którzy rozstrzygali o winie mają bardzo trudną sytuację do obiektywnej oceny, ponieważ zazwyczaj projekty organizacji ruchu zatwierdza ich przełożony . Zadaniem Policji jest dbanie ……. , więc można powiedzieć że winni kolizji zjawili się na miejscu kolizji. Ps. Na ulicy Osmańczyka widać pozostałości prawidłowego oznakowania które istniało jak prawdopodobnie droga z pierwszeństwem przebiegała na wprost -choć niekoniecznie na wprost. https://maps.google.pl/maps?q=osma%C5%84czyka,+warszawa&hl=pl&ie=UTF8&ll=52.263174,20.932624&spn=0.003198,0.009645&sll=50.026144,20.976906&sspn=0.107414,0.308647&t=h&hq=osma%C5%84czyka,+warszawa&radius=15000&z=17&layer=c&cbll=52.263263,20.932656&panoid=SJwVgL2vt8ThXR8y41vIEA&cbp=12,186.98,,0,5.67

Konto usunięte

Konto usunięte
22 lipca 2013, 21:44

Na wstępie chciałem podziękować komentatorowi o nicku „instruktor” za znalezienie realnego skrzyżowania, na podstawie którego - jak sądzę -zaprezentowano dyskutowaną grafikę. Cytat: "Taka sytuacja istnieje w Warszawie-skrzyżowanie Piastów Śląskich i Osmańczyka tuż przy ośrodku egzaminacyjnym" - koniec cytatu. Skrzyżowanie to wygląda (lub wyglądało w październiku 2011r.; widać znaki P-8) tak, jak na poniższym odnośniku http://goo.gl/maps/XFUZ9 = = = = = = = = = = = = = = = Tytułem wstępu... Z racji, iż pogląd Pana Kopana na temat możliwości skręcenia czerwonego pojazdu w prawo z lewego pasa ruchu(nieoznaczonego znakiem zezwalającym na takie zachowanie) uważam za błędny i prezentowany w kontrowersyjny sposób, pozwolę sobie raz jeszcze na komentarz. Wyznaczone za pomocą linii P-1d pasy ruchu, biegną na skrzyżowaniu w ciągu drogi oznaczonej jako droga z pierwszeństwem, dodatkowo zmieniającej kierunek. Znajdują się na powierzchni skrzyżowania, w miejscu możliwości przecinania się kierunków ruchu. Znak P-1d oddziela pasy ruchu w tym samym kierunku, podczas gdy znak P-1e rozdziela przeciwne kierunki ruchu dwukierunkowego. Pozycja dojazdowa pojazdu czerwonego noszącego się z zamiarem skrętu w prawo, grozi sytuacją niebezpieczną, gdy inny pojazd(nazwę go pojazdem B) w tym samym momencie zrealizuje kierunek na wprost z prawego pasa. Z dużym prawdopodobieństwem dojdzie wówczas do kolizji z winy czerwonego. Czerwony pojazd zmieniając kierunek jazdy nie zmienia wyznaczonego pasa ruchu, gdyż nie wjeżdża na inny pas, podążając tak, jak prowadzi go linia P-1d. Pojazd B nie zmienia kierunku jazdy oraz nie zmienia pasa ruchu, lecz go przecina, przejeżdża przezeń w poprzek. Art. 22.4. cytat - „Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.” - koniec cytatu. Należy rozróżnić przejazd przez pas ruchu od wjechania na pas ruchu. W pierwszym przypadku nie ma mowy o zmianie pasa ruchu, w drugim owszem. Przepisy drobiazgowo wyszczególniają "przejazd" od "wjeżdżania" lub kontynuacji "jazdy". Na przykład zabrania się jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych, ale dopuszcza się pod określonymi warunkami przejazd przez nie. Podzielam stanowisko p. R.A. Stefańskiego, który komentuje podobny przypadek – cytuję: „Wykonujący manewr skrętu w lewo nie zmienia pasa ruchu, przejeżdża przez pas, a pojazd jest ustawiony prostopadle do pasa, podczas gdy przy zamianie pasa ruchu jest on w położeniu skośnie równoległym”. - koniec cytatu. Przejazd przez pas ruchu regulują przepisy z Oddziału 7. „Przecinanie się kierunków ruchu”, ewentualnie Art. 17. dla włączających się do ruchu – w ogólnym ujęciu rzeczy, pomijając treści płynące z poleceń, sygnałów i znaków drogowych dyrektywy z Art.5. Zajęcie odpowiedniego pasa ruchu bezpośrednio przez miejscem, w którym kierunki ruchu(a więc i pasy ruchu) mogą się przecinać, reguluje Oddział 4. „Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu”. Uwagę zwraca forma oddzielająca manewr zmiany kierunku jazdy od manewru zmiany pasa ruchu – jak czytamy w Art. 22.1., pomiędzy nimi znajduje się spójnik „lub” wyrażający możliwą wymienność lub wzajemne wyłączanie (jak podaje słownik PWN, w wersji internetowej). Tym samym, zmieniając kierunek jazdy często nie jesteśmy nawet w stanie jednocześnie sygnalizować zamiaru zmiany pasa ruchu, co przemawia za „wzajemnym wyłączeniem” manewrów. Inaczej gdy pojazdy poruszają się w tym samym kierunku względem siebie i nie zmieniają kierunku jazdy – jadą na wprost lub skręcają z konieczności w jednym możliwym kierunku. Wówczas nie nastąpi kolizja intencji sygnalizowania jednego manewru nad sygnalizowaniem drugiego. Dlatego jadąc na wpros

Konto usunięte

Konto usunięte
23 lipca 2013, 07:35

Mała dygresja do Pana Leszka Drugiego idąc Pana tokiem rozumowania jeżeli jadę skrajnym prawym pasem na drodze z trzema pasami ruchu i chcę zająć skrajny lewy pas to nie muszę się przejmować pojazdami poruszającymi się środkowym pasem bo tylko przez niego przejeżdżam a jestem po ich prawej stronie i to oni muszą na mnie uważać, oczywiście jest to kompletną bzdurą, zamiast skupiać się na przytaczaniu i analizowaniu przepisów może wypadałoby trochę pomyśleć, żeby przejechać przez pas ruchu nie da się go nie zająć, co do jazdy lewym pasem to gdyby była zabroniona to zabronione byłoby też wyprzedzanie z prawej strony, w terenie zabudowanym mamy dowolność wyboru pasa ruchu jeżeli jest więcej niż jeden do poruszania się w tym samym kierunku, moim skromnym zdaniem pojazd czerwony ma prawo skręcić w prawo z lewego pasa (czyli tak jak jedzie) a gdyby w tym momencie prawym pasem jechał inny pojazd jadący na wprost musiałby go przepuścić, inaczej wyglądała by sytuacja gdyby droga z pierwszeństwem prowadziła na wprost Pozdrawiam

Konto usunięte

Konto usunięte
23 lipca 2013, 13:03

Uwagi do Pana Gonzo. Przytoczył Pan przykład wykonania dwóch manewrów zmiany pasa ruchu, jeden po drugim. Niesłusznie zakłada Pan, że przedostając się ze skrajnie prawego na skrajnie lewy pas ruchu, PRZEJEŻDŻA SIĘ przez pasy znajdujące się ‘w środku’. To jest Pańska teza – słusznie określona jako bzdurna - , podczas gdy ja pisałem o problemie przejazdu przez pas ruchu w momencie zmiany kierunku jazdy lub braku takiej zmiany przy przecinaniu drogi/jezdni/pasa ruchu w poprzek. Otóż Szanowny Panie, nie ma innej możliwości przy poruszaniu się wszystkich pojazdów jednym kierunku, jak najpierw zmienić pas na lewy a później na kolejny lewy itd. To nie jest żadne przejeżdżanie ‘środkowego’ pasa ruchu. Źle Pan zrozumiał mnie , źle Pan zrozumiał cytat od Pana Stefańskiego. Następna wygłoszona tu teza brzmi: "(…)żeby przejechać przez pas ruchu nie da się go nie zająć(…)" W takim razie proszę się zastanowić, czy przejeżdżając przez drogę w poprzek, Pan przejeżdża czy zajmuje pas(y) ruchu? Czy stosuje Pan przepisy o zmianie pasa ruchu(Art.22.4) zamiennie z przepisami o przecinaniu się kierunków ruchu(Art. 25.1 lub 25.3)? Mam nadzieję, że nie. = = = = = = = = = = = = = = = = = Odnośnie drugiego wątku… Jazda lewym pasem ruchu nie jest zabroniona. Korzystanie z lewego pasa nie powoduje, że poruszanie się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni (Art. 16.4.) nie zostanie spełnione. Pojazd czerwony to nie tramwaj, a wyznaczone linią P-1d pasy ruchy to nie szyny, dlatego nie ma podstaw do pominięcia Art. 22.2.1), nie ma też podstaw do zastosowania Art. 22.3. Apeluję o rozsądek! Pozdrawiam.

Konto usunięte

Konto usunięte
23 lipca 2013, 23:03

Panie Leszek Drugi. Pisz Pan mniej a więcej z sensem, bo czytając Pana przydługawy wpis co kawałek pisze pan niedorzeczności. Panie więcej znajomości prawa i logiki. Kwestie z którymi nie sposób się zgodzić: JEDEN. Cytat: „Znak P-1d oddziela pasy ruchu w tym samym kierunku, podczas gdy znak P-1e rozdziela przeciwne kierunki ruchu dwukierunkowego.” Pisałem już że na skrzyżowaniu pasy ruchu wyznaczono znakami P-1d i P-7a oraz krawężnikiem polecałem byś Pan doczytał czerwoną książeczkę. Pan zaś z uporem lansuje linie P-1e i to mając przed nosem rysunek na którym widać jak byk że to nie może być ta linia P-1e bo nie rozdziela przeciwnych kierunków ruchu !!! Panie myślenie nie boli. DWA. Cytat: „Samo wyznaczenie pasa ruchu nie rodzi merytorycznych podstaw do powołania się na Art.5 w kontekście rzekomo innego sposobu zachowania wynikającego z Ustawy w Art. 22. od zachowania wynikającego z treści znaku P-1d w Rozporządzeniu w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Podobnie dla Art.16.” Chcesz Pan powiedzieć że wyznaczono znakami pasy ruchu donikąd bo na mocy przepisu ogólnego ustawy art. 22 nie można z nich korzystać ?? Zgodnie z Pana absurdalnym niczym nie popartym stwierdzeniem, wyznaczony pas lewy do prawo skrętu nie może być użytkowany bo art. 22 nakazuje mającemu zamiar skręcić w prawo zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni !!! Z drugiej strony skrzyżowania, prawy pas do lewoskrętu nie może być użytkowany bo zgodnie z art. 22 w lewo od lewej krawędzi jezdni jednokierunkowej Panie w art. 22 mowa jest o osi jezdni lub krawędzi jezdni, ani słowa o wyznaczonych pasach ruchu. Pana logika mnie rozbraja – że tak łagodnie, to ujmę. Nie rozumiesz Pan że można wyznaczyć znakami pasy ruchu do jeżdżenia nimi !!! Panie Art. 5 to nie słomka a twardy kręgosłup Prawa, który Pan usiłujesz nieudolnie złamać. TRZY Cytat: „Nie prawdą jest, że ogólny obowiązek poruszania się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni dotyczy wyłącznie sytuacji bez wyznaczonych pasów ruchu. Nie wiem skąd Pan wymyśla takie konkluzje. Kreowanie takich poglądów wymaga nie lada wyobraźni. Przecież tekst przepisu brzmi jasno, nie powinien budzić wątpliwości i nie powinien być wcale interpretowany. Składa się z dwóch zdań, między którymi nie ma związku przyczynowo-skutkowego, którego Pan się doszukuje.” Panie , Co Pan znowu insynuujesz, jakiego związku przyczynowo-skutkowego w art. 16. 4 ja się doszukuję ?? To Pan pleciesz, bo zawsze twierdzę że w atr. 16. 4 określono dozwoloną pozycję pojazdu na jezdni – powiedziano że może zajmować wyznaczone pasy ruchu i określono że ma się poruszać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Panie to Pan łączy te niełączące się uregulowania – i mniemam nazywa to , a szkoda gadać…. PO CZWARTE. Itd. Szkoda czasu bo …… Pisz Pan dalej ale nie rozwlekaj się Pan i logiki trochę by się przydało w Pana "wywodach". Pozdrawiam. I życzę …..

Konto usunięte

Konto usunięte
24 lipca 2013, 15:46

dzisiaj panowie i panie dziennikarz RMF-u uzyskał z ust ministra informację,że baza pytań będzie jednolita,ale za rok za nim umowy z wordami wygasną,minio powiedział ,że nie może być tak ,że w jednym państwie są dwie bazy-refleks szachisty jednak zadziałał,yeeeaaah!

Konto usunięte

Konto usunięte
24 lipca 2013, 21:51

Panie Leszku Drugi Niestety w tym konkretnym przypadku gdyby prawym pasem jechał pojazd jadący na wprost zanim przejechałby przez skrzyżowanie musiałby zmienić pas ruchu wyznaczony linią przerywaną na łuku, a ponieważ pojazd czerwony jedzie lewym pasem cały czas za drogą z pierwszeństwem (i zapewne sygnalizuje to kierunkowskazem) zanim by ten pas zmienił musiałby ustąpić czerwonemu pierwszeństwa. Pisze Pan, że mamy obowiązek jazdy przy prawej krawędzi jezdni bo taki jest przepis ogólny ale ignoruje pan znaki poziome które umożliwiają nam jazdę lewym pasem, zapewne na drodze gdzie będzie ustawiony znak ograniczający prędkość do 70 km/h Pan będzie jechał 50 km/h bo będzie to teren zabudowany. W przypadku gdyby nawet Pańskie twierdzenie że czerwony pojazd nie ma prawa skręcić w prawo z lewego pasa i doszłoby do kolizji z pojazdem jadącym na wprost z lewego pasa to kierowca czerwonego pojazdu odpowiadałby za skręcanie w prawo z niewłaściwego pasa (co nie jest prawdą) a kierowca jadący na wprost byłby sprawcą kolizji. Podobnie jest w sytuacji gdy mając ustąpić pierwszeństwa nie popatrzy Pan w drogę jednokierunkową, z której pod prąd wyjedzie pojazd, on odpowiada za jazdę pod prąd a Pan jest sprawcą wypadku. Pozdrawiam

Konto usunięte

Konto usunięte
26 lipca 2013, 12:10

Do Pana Kopana. Po pierwsze. Cytat: "Pisz Pan mniej a więcej z sensem, bo czytając Pana przydługawy wpis co kawałek pisze pan niedorzeczności." Koniec cytatu. To samo mogę powiedzieć o Panu z różnicą, że ja w wypowiedziach powołuję się na źródła a Pan na ogólniki i swoje szaleńcze interpretacje. Cytat: "Pisałem już że na skrzyżowaniu pasy ruchu wyznaczono znakami P-1d i P-7a oraz krawężnikiem polecałem byś Pan doczytał czerwoną książeczkę. Pan zaś z uporem lansuje linie P-1e i to mając przed nosem rysunek na którym widać jak byk że to nie może być ta linia P-1e bo nie rozdziela przeciwnych kierunków ruchu !!!" Koniec cytatu. To że Pan napisał o liniach P-7a… skłoniło mnie do komentarza. Pan masz prawo pisać sobie, ale przydałoby się dodatkowo uzasadnienie merytoryczne. Podam Panu uzasadnienie, iż na obrazku nie ma linii krawędziowej w obrębie skrzyżowania (poza obwiednią przestrzeni wyłączonej z ruchu znakiem P-21). Będę operował na załączniku nr 2 z rozporządzenia znanego potocznie jako tzw. "czerwona książeczka". Cytat z rozdziału 8.2.: "Jeżeli droga z pierwszeństwem nie przebiega na wprost przez skrzyżowanie, wówczas znakuje się oś drogi i jej krawędź na kierunku z pierwszeństwem jak pokazano na rys. 8.2.7." Koniec cytatu. Co prawda treść ta dotyczy skrzyżowań zwykłych, ale z rysunków z rozdziału dotyczącego skrzyżowań skanalizowanych (8.3) wynika, iż linii P-1e też się na nich używa. Proszę łaskawie spojrzeć na rys. 8.3.2. Zatem oś drogi wcale nie musi biegnąć przez skrzyżowanie w kierunku na wprost!!! Co zewnętrznej do linii P-1e, to zgodnie z rys. 8.2.7. wyjątkowo wyznacza "krawędź drogi". = = = = = = = Po drugie. Cytat: "Chcesz Pan powiedzieć że wyznaczono znakami pasy ruchu donikąd bo na mocy przepisu ogólnego ustawy art. 22 nie można z nich korzystać ??" Pasy ruchu wyznaczono według wytycznych z załącznika do wspomnianego rozporządzenia celem ażeby kierujący z tej informacji mogli skorzystać. Oznaczenie ich liniami P-1e oraz P-1d usprawnia ruch pojazdów, ułatwia korzystanie z drogi – w tym przypadku ze skrzyżowania "z łamanym pierwszeństwem". Cytat: "Zgodnie z Pana absurdalnym niczym nie popartym stwierdzeniem, wyznaczony pas lewy do prawo skrętu nie może być użytkowany bo art. 22 nakazuje mającemu zamiar skręcić w prawo zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni !!! Z drugiej strony skrzyżowania, prawy pas do lewoskrętu nie może być użytkowany bo zgodnie z art. 22 w lewo od lewej krawędzi jezdni jednokierunkowej Panie w art. 22 mowa jest o osi jezdni lub krawędzi jezdni, ani słowa o wyznaczonych pasach ruchu." Nie wiem, co Pana tak bulwersuje. Czy zbliżenie się do prawej krawędzi jezdni w zamiarze skręcania w prawo jest czymś absurdalnym? Panie, same wyznaczone pasy ruchu nie pełnią roli strzałek kierunkowych P-8. Z drugiej strony skrzyżowania, podobnie nie można skręcać w lewo od prawej krawędzi, jeśli nie zezwala na to inny znak drogowy(F-10, F-11, P-8). = = = = = = = = Panie Gonzo, napisał Pan do mnie: "Pisze Pan, że mamy obowiązek jazdy przy prawej krawędzi jezdni bo taki jest przepis ogólny ale ignoruje pan znaki poziome które umożliwiają nam jazdę lewym pasem, zapewne na drodze gdzie będzie ustawiony znak ograniczający prędkość do 70 km/h Pan będzie jechał 50 km/h bo będzie to teren zabudowany." Ależ ja żadnych znaków nie ignoruję. Wyznaczone pasy ruchu nie służą określaniu dozwolonych kierunków jazdy przez skrzyżowanie. Temu drugiemu służą inne znaki, których na grafice brakuje a powinny się znajdować. Wspomniał Pan o kolizji. Czerwony pojazd skręca w lewo z niewłaściwego miejsca – w tym również zimą przy zasypanych śniegiem znakach poziomych. Jadący na wprost z tego samego kierunku co czerwony, nie zajmuje żadnego pasa ruchu i nie obowiązuje go Art. 24.4., bo on

Konto usunięte

Konto usunięte
26 lipca 2013, 18:40

Panowie Powyższy obrazek jest tylko grafiką komputerową zrobioną zapewne przez gościa, który nie widział na oczy "Waszej" "czerwonej książeczki" więc nie rozumiem Waszego podniecenia nazewnictwem znaków poziomych. Pewnie samochody też umiejscowił tak jak mu to pasowało i było łatwiejsze do zrobienia. Na grafice są ścieżki rowerowe i przejazd dla rowerów a znak pionowy pokazuje nam tylko, że jest przejście dla pieszych więc czym się tu podniecać? Istotne jest że przed wjazdem na skrzyżowanie pasy ruchu rozdziela linia ciągła i pasów nie można zmieniać a na skrzyżowaniu ciągłej linii już nie ma i mamy dużą swobodę wykonywania manewrów oczywiście tak żeby nie stworzyć zagrożenia dla innych uczestników ruchu. Pojazd biały zawracając może zająć pas lewy jak to czyni ale też może zająć pas prawy, pojazd czerwony może skręcić w prawo i teoretycznie nawet zająć pas prawy pod warunkiem że nikt po nim nie jedzie, ale może też pojechać na wprost wybierając dowolny pas za skrzyżowaniem lub też zawrócić również wybierając dowolny pas ruchu. Jeżeli pojazd czerwony jechałby na wprost musiałby ustąpić pierwszeństwa białemu, chyba że przeczytałby mu w myślach i zorientował się, że ten nie skręca tylko zawraca. W sytuacji przedstawionej na grafice to biały musi ustąpić pierwszeństwa czerwonemu i nie przemawiają do mnie argumenty że "eksperci" się nie znają na przepisach bo byli komunistami. Co do linii które są niewidoczne bo przykryte śniegiem (mogą być też rozjeżdżone) to są też znaki pionowe które nam sugerują jak powinniśmy jechać, a to że linii nie widać to nie znaczy ze mamy tylko jeden pas ruchu, zasypane śniegiem przejście dla pieszych istnieje i pokazuje nam je znak pionowy i jeżeli jakiś wandal nie zniszczył znaku to wszystkie znaki pionowe muszą mieć potwierdzenie w znaku pionowym, zwłaszcza linie zatrzymania (znak "stop" bez linii obowiązuje przy krawędzi jezdni, linia bez znaku stop nic nam nie mówi) Pozdrawiam

Konto usunięte

Konto usunięte
27 lipca 2013, 12:57

Leszek Drugi Cała ta dyskusja o liniach jest wywołana przez Ciebie i jest całkowicie nieistotna w omawianym zagadnieniu bo fizycznie linia P-7a i linia P-1e są IDENTYCZNE , szerokość linii 24 cm kreska 1m przerwa 1m. Jak zwał tak zwał ale to samo namalował !!!! Dla uzasadnienia wyższości linii P-1e nad P-7a piszesz Pan bzdury, o takie: Cytat: „Znak P-1d oddziela pasy ruchu w tym samym kierunku, podczas gdy znak P-1e rozdziela przeciwne kierunki ruchu dwukierunkowego.” Gdzie na rysunku, ta Pana linia P-1e rozdziela przeciwne kierunki ruchu !!!! Jakie to uzasadnienie !! Po co Pan tak uzasadniasz, jak ślepy widzi że, w naszej sytuacji z grafiki - tak nie jest i widzi że Pan w uzasadnieniu bzdury wypisujesz. Panie jakby Pan w uzasadnieniu napisał że linie te stosuje się na skrzyżowaniach i włączeniach do jezdni to byłaby prawda adekwatna do sytuacji z rysunku i dyskusji by nie było. Cytat z pana twórczości: „Pasy ruchu wyznaczono według wytycznych z załącznika do wspomnianego rozporządzenia celem ażeby kierujący z tej informacji mogli skorzystać. Oznaczenie ich liniami P-1e oraz P-1d usprawnia ruch pojazdów, ułatwia korzystanie z drogi – w tym przypadku ze skrzyżowania "z łamanym pierwszeństwem".” No to żeś Pan stwierdził że coś się robi żeby z tego korzystać i się robi na podstawie czegoś – jakże światła i genialna myśl. Potem Pan twierdzisz że: Oznaczenie liniami usprawnia ruch i ułatwia korzystanie z drogi/skrzyżowania. BY: Cytat: ” Nie wiem, co Pana tak bulwersuje. Czy zbliżenie się do prawej krawędzi jezdni w zamiarze skręcania w prawo jest czymś absurdalnym? Panie, same wyznaczone pasy ruchu nie pełnią roli strzałek kierunkowych P-8. Z drugiej strony skrzyżowania, podobnie nie można skręcać w lewo od prawej krawędzi, jeśli nie zezwala na to inny znak drogowy(F-10, F-11, P-8).” Bulwersują mnie Pana wypowiedzi zawierające głupoty: Jazda wyznaczonym pasem ruchu to jest według pana głupota, nie wolno pasem jechać jak strzałek kierunkowych nie ma !! - Bo wyznaczone pasy nie pełnią roli strzałek – genialne !!! Panie Gonzo Odnośnie kolizji na skrzyżowaniu. Jadący prawym pasem na wprost nie zmienia pasa ruchu a go przejeżdża – więc nie można stosować przepisów odnośnie zmiany pasa ruchu. Jadący w prawo lewym wyznaczonym pasem ruchu jedzie prawidłowo bo znaki pozwalają na taki skręt. (Art. 22 nie ma zastosowania bo znaki dopuszczają) W naszym prawie brak przepisu o manewrze jazdy w bok (następna niezgodność PoRD z K.Wied.) gdyby ten przepis był to winnym kolizji jest pojazd jadący na wprost z prawego pasa, ponieważ zajeżdża drogę pojazdowi skręcającemu w prawo z lewego pasa. Tak że winnym kolizji jest Państwo polskie – które stworzyło ułomne prawo.

Konto usunięte

Konto usunięte
29 lipca 2013, 18:25

Panie Gonzo, 1.) Istotnie temat linii, o których toczyłem jednostronny spór z Panem Kopanem przytaczając konkrety z przepisów a nie jak to robił oponent - jego "widzi mi się", uważam za zamknięty. Faktycznie temat zupełnie poboczny, ale skoro ktoś napisał nieprawdę to mam w zwyczaju wydobywać ją na światło dzienne i domagać się sprostowań. Co do oznakowania przejazdu dla rowerzystów, to akurat grafik zdał egzamin ze znajomości "czerwonej książeczki". Nie wiem czy celowo nie narysował linii P-8. Być może uznał, że dla uprzedmiotowienia sytuacji dla "ankiety", ten detal nie będzie istotny. Poza tym - grafika bardzo ładna. 2.)Szczerze powiedziawszy też mnie dziwi wykładnia panów komentujących artykuł z imienia i nazwiska, autorów wielu książek. Nie potrafię jej zaakceptować. Potrafię uświadomić sobie, iż zaplanowany kierunek jazdy białego pojazdu nie będzie jednoznaczny i czytelny dla kierującego pojazdem czerwonym. Inna sytuacja niejednoznaczna(pomijam nasz rysunek) powstanie, gdy zawracający wjedzie na skrzyżowanie w momencie, kiedy na wlocie podporządkowanym najpierw nie będzie nikogo a następnie pojawi się. Pojawi się i nie będzie w stanie określić "historii" ruchu pojazdu faktycznie zawracającego. W przewidywaniu rozważy dwie możliwości: potraktuje zawracającego jako skręcającego w lewo z vis a vis wlotu podporządkowanego lub uzna go za zawracającego. Owa niepewność wynika(jak słusznie zauważa Pan Kopan i wielu innych) z niespójnego w treści z Konwencją Wiedeńską przepisu Art. 25.1. W tych realiach ruchowo-drogowych, to na zawracającym spoczywa obowiązek upewnienia się, że jego zamiary są jasne dla innych uczestników ruchu. Ma to wpływa na bezpieczeństwo i płynność ruchu, do czego obliguje Art. 22.6.4) PoRD. Statystycznie manewr zawracania jest rzadszym manewrem niż skręcanie w lewo. 3.) W takim razie co ze skrzyżowaniami o ruchu okrężnym, na których obwiednię wokół wyspy podzielono na pasy ruchu? Zagadnienie podobne. Jedni twierdzą(w mej skromnej ocenie - niesłusznie), że przepis o zmianie pasa ruchu(Art. 22.4 PoRD) stanowi klucz do przyzwolenia skręcanie w lewo lub (co gorsza) na zawracanie odbywające się skrajnie zewnętrznym pasem. Inni (w tym ja) uważają, że zmiana pasa ruchu i towarzyszące jej ustąpienie pierwszeństwa ma sens, gdy kierujący zaangażowani w ten manewr poruszają się względem siebie w tym samym kierunku (najczęściej jadący na wprost). ...ale nie będę wyprzedzał tematu, którego jeszcze tutaj nie ma... ======= Co do wpisu Pana Kopana... tym razem pozostawię go bez komentarza merytorycznego, gdyż pan niczego nie wniósł do dyskusji. Pozdrawiam serdecznie, Leszek

Konto usunięte

Konto usunięte
29 lipca 2013, 21:08

Człowiek. Piszesz tak : Cytat' Panie Gonzo, 1.) Istotnie temat linii, o których toczyłem jednostronny spór z Panem Kopanem przytaczając konkrety z przepisów a nie jak to robił oponent - jego "widzi mi się", uważam za zamknięty." Chłopie nie Gonzo a ja twierdzę że temat linii jest nieistotny więc nie ten adres, chłopie spór nie może być jednostronny - no chyba że prowadzi go WARIAT z samym sobą !!!. Po trzecie w uzasadnieniu nazwy linii p-1e przytaczałeś przepisy nie te co należało (zwracałem Ci na to uwagę) więc nie opowiadaj dyrdymał. Bo wprowadzasz w błąd dyskutanta. Człowiek - pierwsze zdanie z twojej bieżącej twórczości a tyle głupot i nieścisłości. Więc o czym i dysponując CZYM chcesz PAN porozmawiać? Jak w pierwszym zdaniu tyle ...

Konto usunięte

Konto usunięte
29 lipca 2013, 21:45

Z Panem już nie zamierzam dyskutować, bo nie ma o czym.

Konto usunięte

Konto usunięte
31 lipca 2013, 18:55

To jest słuszna konstatacja. Dodam do tego uzasadnienie, którego Panu zbrakło. Za krótki i zbyt nielogiczny pan jesteś by dyskutować z kimkolwiek kumatym.

Konto usunięte

Konto usunięte
1 sierpnia 2013, 06:26

...nawet pan Zasel stracił cierpliwość... a gdyby poczytał wszystkie "kopanowskie opowieści" rozsiewane co najmniej od 10 lat i dostępne w Internecie, to kabaret gwarantowany. Cóż... mogę się tylko pośmiać z epitetów pod moim adresem, bo wymawia je człowiek uznający, że - cytuję: "Czy jak jest jezdnia i dwa pobocza i nie ma torowiska tramwajowego to droga ???? Według mnie nie, bo nie spełnia definicji drogi."

Konto usunięte

Konto usunięte
4 sierpnia 2013, 07:58

ARTYKUŁ1 Określenia W celu stosowania postanowień niniejszej konwencji niżej podane określenia mają takie znaczenie, jakie nadano im w niniejszym artykule: d)określenie "droga" oznacza całą powierzchnię każdej drogi lub ulicy otwartej dla ruchu publicznego; Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają: 1) droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt; No to się śmiej tym swoim pustym śmiechem. Dwie definicje drogi !!! Robione przez fachowców. Tylko dlaczego tak diametralnie się różnią?

  • 1 (current)
  • 2

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.