Robert Tomaszewski: Uprzejmości

/ /

Robert Tomaszewski: Uprzejmości

W związku z przybierającą na sile falą nieparlamentarnych komentarzy pojawiających się w rozmowach pod artykułami, redakcja podjęła decyzję o zamknięciu forum dyskusyjnego L-instruktora.
Istniejące posty zostaną zarchiwizowane, treść będzie możliwa do przeglądania, nie będzie jednak możliwości kontynuowania dyskusji.
Autor Wiadomość

Konto usunięte

Konto usunięte
18 stycznia 2013, 12:33

W 100% procentach zgadzam sie z ta opinią ale w wielu ośrodkach egzaminacyjnych osoba zdająca gdy skorzysta z uprzejmości innych kierujących później słyszy od egzaminatora "niestety wynik egzaminu jest negatywny gdyż Pan/Pani wymusił/a na pierwszeństwo na krzyżowaniu". Próba tłumaczenia osoby zdającej wiąże sie z kolejną formułką egzaminatora "osoba ta (kierujący innym pojazdem) nie była uprawniona do kierowania ruchem wiec nie można było wykonać tego manewru w taki sposób, było to w myśl przepisów wymuszenie pierwszeństwa a to wiąże się z oceną negatywną”

Konto usunięte

Konto usunięte
19 stycznia 2013, 19:29

Najważniejsze jest ostatnie zdanie: "Jeśli tego nie potrafi to nie powinien być egzaminatorem." Może zacząć należy od tego, czy egzaminatorzy znają przepisy PoRD? Jeden z wielu przypadków (przy którym byłem osobiście jako instruktor prowadzący), kiedy zdająca była w widocznej ciąży (8 miesiąc). Zresztą sam egzaminator ów ciążę zauważył. Co stwierdził? "Czy posiada Pani orzeczenie lekarskie, gdyż jeśli tak, może Pani jeździć bez zapiętych pasów"... Inaczej mówią egzaminatorowi nieco zapomniało się PODSTAWOWYCH przepisów PoRD. Przecież wystarczy sama widoczna ciąża, aby była możliwość nie zapinania pasów przez kobietę w widocznej ciąży. Żadne orzeczenie nie jest potrzebne... (Art. 39,2,2) Wracają do głównego tematu. Kierujący (ten uprzejmy) zatrzymując się by kogoś "wpuścić" na skrzyżowaniu - zatrzymuje się sam z siebie. To jego dobrowolna decyzja. Wykonuje manewr zatrzymania (Art 2,29): "unieruchomienie pojazdu niewynikające z warunków lub przepisów ruchu drogowego, trwające nie dłużej niż 1 minutę" lub czasem nawet postoju, jeśli jest SUPER uprzejmy a ktoś nie chce skorzystać. Tym samym ruszając wykonuje manewr włączania się do ruchu (Art 17.1): "Włączanie się do ruchu następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego". Skoro tak to przecież ma obowiązek wszystkim ustąpić (Art 17,2) między innymi właśnie osobie którą wpuszcza: "Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu." Gdyby kandydaci na kierowców odwoływali się od niesłusznie niezdanych egzaminów (jeśli chodzi o tzw. korzystanie z uprzejmości) skończyłaby się szybko samowolka egzaminatorów. Niestety ale 2/3 egzaminatorów nie powinno w ogóle zajmować się tematyką BRD jakim jest egzamin chociażby z powodu TOTALNEGO IGNORANCTWA przepisów drogowych (czyt. nieznajomości). Ktoś się ze mną nie zgadza? Zadajcie egzaminatorom 2, 3 pytania, banalne pytanie, i GWARANTUJĘ, iż nie będą znać poprawnej odpowiedzi. Jakie pytania? Chociażby o: a) maksymalną prędkość ciągnika rolniczego poza obszarem zabudowanym lub b) Czy linia P12 zobowiązuje kierującego do zatrzymania pojazdu? Poprawne odpowiedzi: a) 30 km/h, b) NIE (to znak pionowy zobowiązuje do zatrzymania a nie linia, jeśli występuje sama linia. gdyż znak ukradli, to nie trzeba się zatrzymywać według PoRD) Pytajcie, pytajcie - zobaczycie jak będziecie w szoku... P.S. Że nie wspomnę o przygotowaniu merytorycznym polskich instruktorów...

Konto usunięte

Konto usunięte
19 stycznia 2013, 20:00

Nic ująć ale można dodać dlaczego większość kolegów Pana Tomaszewskiego tych zasad nie stosuje podczas egzaminów.To normalne zachowanie w ruch drogowym które jest negatywnie oceniane na egzaminach. Dlaczego jest tak różnorodna interpretacja przez Panów egzaminatorów?

Konto usunięte

Konto usunięte
20 stycznia 2013, 00:08

Dlaczego nie stosują w/w zasad? Przecież to jasne jak słońce. Ktoś może powiedzieć, iż to kolejna teoria spiskowa - jednakże ktoś kto choć trochę i szczerze interesuje się tematyką BRD - przyzna rację. W egzaminach na prawo jazdy, oraz z Nowej Ustawie wcale nie chodzi o bezpieczeństwo ruchu drogowego. Wręcz przeciwnie. GŁÓWNĄ IDEĄ JEST ZWIĘSZKENIE LICZBY WYPADKÓW NA DROGACH!. Dzięki temu, iż wypadki na drogach są - jest i kasa. Kasa z UE na rzekomą budowę dróg, na rzekome poprawianie infrastruktury, na fikcyjne szkolenia i akcje promocyjne o BRD. Ustawę o Kierujących tworzy się w taki sposób, aby wypadkowość wzrosła i zwiększyła się ilość wypadków no i oczywiście aby zarobić kasę... Niestety, ale istnieje lobby, któremu zależy właśnie na tym. Dlatego też tworzy się w ustawie super OSK, aby zniszczyć małe OSK (bo jaki kursant za parę lat w dobie internetu wybierze OSK, które nie ma prawa szkolić przez Internet?) zapominając o głównym celu - o BRD. Małe ośrodki, które dbają o jakość szkolenia, by dzięki temu mogły wybić się na rynku i rozwinąć - nie mogą... Małe OSK dbają o jakość - dzięki nim kierowcy będą jeździć bezpieczniej - NIE - ZLIKWIDUJMY JE! Stwórzmy Super OSK i TYLKO one będą mogły szkolić przez Internet. Dzięki takiemu rozwiązaniu 90% kursantów przychodzić będzie do super OSK i nadal nie będzie bezpiecznymi kierowcami :-) SUPER OSK będą miały monopol i będą mieć w D przyszłe bezpieczeństwo kursanta. Zwiększy się więc wypadkowość - YES, YES, YES! Dlatego też, niweluje się szkolenia dodatkowe, które faktycznie w wielu OSK były fikcją, ale także w wielu OSK były prawdziwe - wystarczyło tylko kontrolować w/w szkolenie. Teraz niech kursant zdaje egzamin ile razy chce - nie ważne czy potrafi jeździć bezpiecznie - w końcu ktoś go przepuści... Niwelując szkolenie dodatkowe - tracimy całkowitą kontrolę na umiejętnościami przyszłych kierowców. Dzięki temu będzie więcej wypadków - YES, YES, YES! Nikt CELOWO nie pomyślał nad zmianami w trybie "zostania" instruktorem. W tej chwili wystarczy zdać teorię i jest się instruktorem. Zrobienie "rękawa" i rozmowa z dydaktykiem przecież nie ma nic wspólnego z BRD... Instruktorzy nie umieją uczyć, nie znają przepisów, mogą nie mieć praktyki jazdy (kto sprawdzi czy jeździł 3 lata, czy tylko 3 lata miał prawko a egzamin zdał, gdyż miał szczęście i później nie jeździł?). Dlaczego egzamin na instruktora nie ma etapu praktycznego? Dlaczego za kółko nie wsiada egzaminator i nie jeździ po tzw. mieście odwalając różne numery tak, aby przyszły instruktor mógł się wykazać czy poprawnie zareaguje? NIE bo NIE. Broń Boże z takim rozwiązaniem - to tylko zwiększy BRD a tego NIE CHCEMY! YES, YES, YES! Co jeszcze? Prosty przykład w jaki sposób CELOWO dba się o to, ABY PIESI GINĘLI NA DROGACH. Piesi MUSZĄ ginąć na przejściach dla pieszych, aby napływały wciąż nowe pieniądze z UE na "zwiększanie bezpieczeństwa" na przejściach dla pieszych. Przejścia maluje się biało-czerwono, stosuje wysepki, buduje latarnie oświetlające przejścia, wielkie znaki świetlne nad przejściami. Tylko ten kto na tym zarabia wie ile można z tego wyciągnąć... a piesi jak ginęli tak giną - i oby tak było dalej - gdyż dzięki temu nadal możemy doić na kasę i "poprawiać bezpieczeństwo pieszych". Rozwiązanie: Zrobić z 80% przejść dla pieszych próg zwalniający. Takie rozwiązanie jest m.in. w Zakopanem na Drodze na Olczę. 1. Tanie, 2. Bezpieczne. NIE - TYLKO NIE TO! Zakrzyknie ustawodawca i lobby budowlano-ubezpieczeniowe. Przecież jeśli zadbamy o bezpieczne przejścia dla pieszych - piesi przestaną na nich ginąć i nie dostaniemy kasy na poprawianie bezpieczeństwa gdyż będą już bezpieczne. NIE - NIE ZGADZAMY SIĘ! YES, YES, YES... Dlaczego nie zmieni się podstawowego zapisu w PoRD,

Konto usunięte

Konto usunięte
24 stycznia 2013, 08:31

A ja bym wprowadził na egzamin(kursanta)osobę która by przeegzaminowała egzaminatora(czy podejmuje obiektywne decyzje co do umiejętności prowadzenia pojazdu)przez osobę zdającą. Oczywiści zaraz by był odzew a po co na co.A po to żebyście przestali się czuć bezkarni.

Konto usunięte

Konto usunięte
2 lutego 2013, 15:47

A może egzaminator chciał zaświadczenie, że Pani jest w ciąży bo myślał, że przyszła z poduszką pod kiecą?

Konto usunięte

Konto usunięte
23 lutego 2013, 10:25

egzaminatorzy "czepiają" się tych uprzejmości jeśli chodzi o osobówki, a na kategorie C jest to juz oceniane jako zachowanie wobec innych kierujących ;) paradoksy.... a potem słychać opinie, ze szkoły jazdy uczą jeździć tylko pod egzamin......i tutaj pojawia sie pytanie, jka zatem uczyc ???? uczyć życia i neich oblewają???/ czy tak jak teraz..... uczyc życia z odpowiednią informacją dla kursanta - ale na egzaminie tak nie rób :)

Konto usunięte

Konto usunięte
23 lutego 2013, 15:23

Genialny egzaminator, może swoje rozważania przedstawi ministrowi i niech to zostanie zapisane w rozporządzeniu. Bo takie produkowanie sie na forum to zwykłe bicie piany. Wydaje się, że w swim srodowisku znajdzie wielu oponentów dla takich rozważań. Może równie dobrze poruszyć temat prawego kierunkowskazu przy zatrzymywaniu sie "przy 50 itd" lub przy manewrze zawracania. Pisać pisać pisac i z tego nic nie wynika.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.