Plac jest potrzebny

/ /

Plac jest potrzebny

W związku z przybierającą na sile falą nieparlamentarnych komentarzy pojawiających się w rozmowach pod artykułami, redakcja podjęła decyzję o zamknięciu forum dyskusyjnego L-instruktora.
Istniejące posty zostaną zarchiwizowane, treść będzie możliwa do przeglądania, nie będzie jednak możliwości kontynuowania dyskusji.
Autor Wiadomość

Konto usunięte

Konto usunięte
20 kwietnia 2016, 14:55

"...o tyle umiejętność właściwego przygotowania się do jazdy czyli m. in. ustawienia fotela, lusterek, zapięcia pasów bezpieczeństwa i włączenia odpowiednich świateł, jest wyjątkowo istotna i musi być oceniana. Dużo łatwiej wykonać to wszystko na placu manewrowym niż w ruchu drogowym." Zlikwidowanie placu nie oznacza jeszcze zlikwidowania WORD, kursanci będą musieli gdzieś rozpoczynać egzamin i przygotowywać się do jazdy więc obawa o brak możliwości oceny tego elementu jest nieuzasadniona. Myślę, że wykorzystanie ruchu drogowego do sprawdzenia umiejętności cofania i jazdy do przodu po łuku, przy wykonaniu takich manewrów jak parkowanie czy zawracanie lepiej przygotuje przyszłych kierowców do samodzielnej, bezpiecznej jazdy. Sama jestem z pokolenia gdzie wszystkich manewrów uczeni byliśmy na placu manewrowym - "na słupki" wyuczeni "na małpki" zdawaliśmy egzaminy a po otrzymaniu prawa jazdy trzeba się było uczyć parkować między pojazdami. A co do kwestii bezpieczeństwa, samochody egzaminacyjne są specjalnie przygotowane, w samochodach siedzą doświadczeni egzaminatorzy w razie zagrożenia mogą reagować i nie dopuścić do niebezpiecznych sytuacji.

Konto usunięte

Konto usunięte
20 kwietnia 2016, 22:10

Ze zdumieniem przyjmuję stanowisko Pani Magdaleny. Z całym szacunkiem do Pani osoby. Czy tzw. łuk ma odzwierciedlenie w normalnych warunkach ruchu? Jakie kwalifikacje są potrzebne żeby stwierdzić błąd np. wyjechania poza linię ....? Tę część może wykonywać osoba, która nie ma pj. Słyszę argumenty co by było w Częstochowie gdyby nie było placu. Odpowiedź jest jedna na pewno nie było by takiego dramatu, bo tam powinien być obecny w środku wysoko kwalifikowany (DOŚWIADCZONY) egzaminator, który w odpowiedni sposób by zareagował. Na marginesie całe szczęście, że nie doszło do tragedii. Moim zdaniem egzaminatorzy twierdzący że plac jest potrzebny sami sobie ubliżają. Tym samym potwierdzają swoją miałkość co do wiedzy, umiejętności i racjonalnego egzaminowania w odniesieniu do realiów BRD. Plac manewrowy w WORDach tworzy koniunkturę dla szybkich zysków, wypaczeń niektórych egzaminatorów. Egzaminator powinien pracować w ruchu drogowym!!!!

Konto usunięte

Konto usunięte
20 kwietnia 2016, 22:49

Czytam i oczom nie wierze. Sorry ale średnio ogarnięty egzaminator po 3 czy 4 min.pozna z kim ma do czynienia i nie potrzebuje do tego placu manewrowego. Przeciez w całej UE ten system funkcjonuje i ludzie nie wiążą z tym takiego stresu. Prośzę zobaczyć ile chętny na pld.PL jest chętnych do zdawania tego egz. w Czechcach? A dlaczego? Bo jets łatwiej, przejrzyściej i bez spinki. Idealny system to system niemiecki. Auto OSK, egzaminator na tylnym fotelu,który jest zatrudniony przez starostwo a nie jakąs wydumke typu WORD. W jakim my kraju zyjemy? Absurd żeby dyskutować o czymś co jest totalnie niepotrzebne i zbędne. Ktoś tu napisał: który kursant będzie bezpieczniej poruszał się po drodze? ten co 30h spedził w ruchu miejskim? Czy ten co 24 a 6 na placu?(lub więcej w przypadku osób bardziej opornych). Prosze pamiętac że podczas egz.dochodzi czynnik stresu... ile osób które np. straciły PJ za % nie zdają placu! I co czy oni są słabymi kierowcami? WORD y będą za wszelką cenę walczyły o utrzymanie placu..bo to może ich być albo nie być:-) Ps. dyskusja o to czy najpierw włączyć światła czy silnik i który to numerek zadania jest tak żenujące że szkoda mi klawiatury żeby o tym pisać. Kraj absurdów dosłownie.

Konto usunięte

Konto usunięte
20 kwietnia 2016, 23:03

Plac manewrowy jak witamina C jeszcze nikomu nie zaszkodził. Uważam, że egzamin na placu powinien być nadal, jednak z niewielką zmianą. A mianowicie: pozwolić osobie wykonującej manewr cofania na zatrzymanie pojazdu rozejrzeniu się dookoła i dalszym kontynułowaniu jazdy tyłem. Wiele osób "pada" na placu tylko dlatego, gdyż musi cofać płynnie. Pytam się jak ma to zrobić osoba z trzęsącymi się nogami? Dlatego ludzie nie potrafiący zapanować nad "delirką nóg", ładują w pachołki albo w linię. Po drugie zachowanie i etyka egzaminatora. Wiele osób trafia do tego zawodu przypadkiem nie mając żadnego doświadczenia ze szkoleniem kandydatów. Każdy doświadczony instruktor przyzna mi rację, że najsolidniejsi egzaminatorzy to ci, którzy wcześniej dużo szkolili. Mądry egzaminator wie, czego można egzekwować od osiemnastolatków, a czego od piędziesięciolatków bo i tacy sie jeszcze zdarzają.

Konto usunięte

Konto usunięte
20 kwietnia 2016, 23:05

Ludzie co Wy wygadujecie? Osoby, które oblewają nie są przygotowane do egzaminu i tyle. Skoro około 30 procent zdaje za pierwszym razem to oznacza ze da się tego nauczyć. Mówienie takich bredni, ze egzaminator oblał niesłusznie,czy ze na kawę wraca to jakieś nistworzone brednie. Skoro oblał to nieumyślne kursant, a jeśli się nie zgadza z wynikiem może się odwołać. Proszę pomyślcie w końcu co piszecie. Łuku nie zdają bo nie umia nauczyć. Jeśli instruktor każe kursantowi skręcać przy danym pachołki obrót kierownica to powinien on najpierw sam się nauczyć szkolić a potem uczyć innych. Nie brakuje takich wiec te negatywy to pewnie po takich szkoleniach. Przepisy dot. szkolenia są ok.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 00:28

@Seba, A Ty głupoty gadasz i tyle. Cały czas ludzie tacy jak Ty nie biorą pod uwagę, że ogrom ludzi oblewa przez to, że wsiadają i muszą od razu z kopyta wykonywać oceniane manewry egzaminacyjne na nowym nieznanym im aucie w którym zazwyczaj inaczej bierze sprzęgło, hamulec ma inną czułość, a nawet gaz. To jest czysta NIESPRAWIEDLIWOŚĆ i tyle w temacie. Czemu nie można zrobić jak w choćby w Niemczech, że zawsze zdaje się na aucie z OSK? No pytam czemu? No ale wiadomo....$$$$ dla WORD. Już pomijam czynnik stresu przez który też całe masy oblewają, bo jednak stresu nie da się ominąć, musiało by nie być egzaminu.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 06:49

przez to, że wsiadają i muszą od razu z kopyta wykonywać oceniane manewry egzaminacyjne na nowym nieznanym im aucie w którym zazwyczaj inaczej bierze sprzęgło, hamulec ma inną czułość, a nawet gaz. To jest czysta NIESPRAWIEDLIWOŚĆ i tyle w temacie. To mam nadzieję, że nie będą musiały w nieznanym aucie wsiadać i jechać. To żadne argumenty, czasy rozsypujących się polonezów w wordach jednak przeszły.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 06:55

LibraMoim zdaniem egzaminatorzy twierdzący że plac jest potrzebny sami sobie ubliżają. Tym samym potwierdzają swoją miałkość co do wiedzy, umiejętności i racjonalnego egzaminowania w odniesieniu do realiów BRD. Plac manewrowy w WORDach tworzy koniunkturę dla szybkich zysków, wypaczeń niektórych egzaminatorów. Egzaminator powinien pracować w ruchu drogowym!!!! A instruktorzy, którzy uczą na słupki nie ubliżają sobie? Czy osoby twierdzące, że trzeba 300 razy przejechać łuk, aby go nauczyć i że nie można go nauczyć? Nauczony przejedzie plac tak jak przejeżdżał i parkował tyłem. Nienauczony nie.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 07:14

Ciekawią mnie komentarze osób tak broniących placu manewrowego (mówimy dla uscislenia o kat.B ). A niech obrońcy odniosą się do innych krajów UE. Dlaczego tam nie ma i system zdobywania uprawnień nie wywołuje tylu emocji. Polska nie jest jakimś pionierem w bezpiecznym poruszaniu się po drodze. Mamy najwięcej ilość śmiertelnych wypadków (tzn. Rumuni mają wiecej), może należałoby coś zmienić nawet zrewolucjonizowac . Nie bójmy się pozytywnych zmian. One naprawdę mogą przynieść coś pozytywnego. Słowa Pani egzaminator uznaje za dobry żart. Ta Pani pisząc takie rzeczy o placu manewrowy nie do końca ma pojęcie o czym pisze. Jeśli egzaminator potrzebuje tzw.łuku żeby sprawdzić umiejętności osoby zdajacej to powinien się zastanowić czy to nie zmienić cieplej posady.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 07:25

Elka Jeśli egzaminator potrzebuje tzw.łuku żeby sprawdzić umiejętności osoby zdajacej to powinien się zastanowić czy to nie zmienić cieplej posady. A może Instruktorzy nie potrafiący nauczyć NAWET placu powinni pomyśleć o zmianie posady? A może wpływ na bezpieczeństwo miałaby wysokość mandatów - np. 50% pensji za przekroczenie prędkości powyżej 30 km/h? A może wychowanie komunikacyjne dzieci od przedszkola? Może, może, może... Nie umiesz nauczyć? Nie ucz.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 08:44

@obserwator. Jakkolwiek byś nie bronił placu, to prawda jest taka, że on w ogóle nie jest potrzebny. Nie sprawdza realnych umiejętności. Nawet na jednym forum jeden egzaminator anonimowo powiedział, że plac NIC nie sprawdza, a tylko jednego identycznego wykutego po 200 razy na blachę schematu. Godziny spędzone na placu powinny być przeznaczone na realną i 100 razy bardziej przydatną naukę jazdy w ruchu miejskim. A co do wsiadania w nowe auto na egzaminie i że to żaden argument..... A czy Ty codziennie wsiadasz w nowe auto?? Poza tym zawsze jak kupimy auto to możemy jechać w dogodne miejsce gdzieś i ćwiczyć ile dusza zapragnie i zapoznać się z autem. A na egzaminie takiej możliwości NIE MA!. A więc to twoje słowa to żaden argument.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 08:47

Miłośnicy jazdy po placu do tyłu uważa że koledzy uczą na małpę rozwiązanie jest proste zdjąć tyczki z placu ,będzie to jak w realu i wtedy zobaczymy co się będzie działo

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 08:54

Balthier Nawet na jednym forum jeden egzaminator anonimowo powiedział, że plac NIC nie sprawdza, a tylko jednego identycznego wykutego po 200 razy na blachę schematu. [...] A co do wsiadania w nowe auto na egzaminie i że to żaden argument..... A czy Ty codziennie wsiadasz w nowe auto?? Poza tym zawsze jak kupimy auto to możemy jechać w dogodne miejsce gdzieś i ćwiczyć ile dusza zapragnie i zapoznać się z autem. A na egzaminie takiej możliwości NIE MA!. A więc to twoje słowa to żaden argument. Anonimowo jako górnik będę za likwidacją 14... A poważnie nie wsiadam codziennie do nowego, ale też nie ćwiczę nowym i nie twierdzę, że nieumiejętność wykonania z czegoś wynika z nowego auta. Zwłaszcza, że mówisz tu o nowych autach tego samego typu. Co do manewru. To nie egzaminatorzy uczą na pamięć i skręcania na słupki/pachołki. Niestety, trzeba powiedzieć jasno to nie egzamin i egzaminatorzy powodują zagrożenia na drodze. Tylko instruktorzy i środowisko osk, które ani nie jest w stanie wymóc zmian w szkoleniu ani egzaminowaniu, ani podnieść swoich umiejętności. A jedynym znanym im sposobem na zdobycie klientów jest obniżenie ceny i szkolenie po łepkach. A co do placu wcale nie jestem pewien czy powinien być. Natomiast twierdzenie, że jest zły bo jest zły i ludzie oblewają jest bezpodstawne.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 09:02

A gł...no prawda że potrzebny służy tylko do nabijania kasy tym opasłym WORDOM , uwali się łuk i po egzaminie a 140 idzię się je...ć , tak osoby nie są przygotowane do egzaminu te kilkanascie godzin nie zrobi z człowieka od razu kierowcy .

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 09:36

@obserwator. To jednak zostańmy przy swoich zdaniach. A tylko co do środowiska OSK'ów, to oni często podkreślają u ministerstwa konieczność zmian, tylko, że kiedy idzie o "ułatwienie" czegoś to WORD'y zaraz z obawy o pieniążki trzęsą porciętami i protestują przed zmianami, a ministerstwo jednak bardziej patrzy na opinię WORD'ów. Ale kiedy z kolei idzie o utrudnianie egzaminu to wtedy naturalnie WORD'y jednym chórem są jak najbardziej ZA. Nie oszukujmy się, chodzi tylko o $$$, szkoda tylko, że zawsze ze szkodą dla zdających.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 10:20

poloxA gł...no prawda że potrzebny służy tylko do nabijania kasy tym opasłym WORDOM , uwali się łuk i po egzaminie a 140 idzię się je...ć , tak osoby nie są przygotowane do egzaminu te kilkanascie godzin nie zrobi z człowieka od razu kierowcy . Jak nieprzygotowane to chyba dobrze, że uwalone ?

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 10:41

Ponad 30% zdających kończy swój egzamin na placu manewrowym. Gros z nich uważa, że przyczyną niepowodzeń był stres. Czy aby na pewno?

Egzamin na placu wymaga „odświeżenia”, tj. zastąpienia płynności jazdy po „łuku” poprzez kryterium czasu i możliwości dokonywania korekt jazdy. Takie kryteria pozwoliłyby egzaminowanemu na zaprezentowanie umiejętności manewrowania pojazdem, dostrzegania zagrożeń i reagowania na nie. Jeżeli bowiem dostrzega „zagrożenia” (linie, tyczki), prawdopodobnie poradzi sobie także podczas manewrowania w ruchu drogowym. Zadanie „jazda pasem ruchu…” jest tzw. pierwszym testem osoby egzaminowanej. Poprawne wykonanie tego zadania przez zdającego, pozwala egzaminatorowi obdarzyć go większym kredytem zaufania. Gdy jednak zadanie zostało wykonane "fartem" czy sposobem „na tyczki” – podczas jazdy po mieście, egzaminator musi być bardzo czujny.

Krzysztof Wójcik, Koordynator Zespołu Ekspertów, Grupa IMAGE

Redakcja Grupa IMAGE

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 10:42

Dobra OK. To jeśli mamy tylko utrudniać to w takim razie nowy pomysł..... Przymus zdawania egzaminu co 1 rok/2 lata DLA KAŻDEGO!! Ale wtedy oczywiście to nawet najbardziej zagorzali zwolennicy utrudnień egzaminu by jednym chórem protestowali: "Nigdy w życiu!". Bo łatwo mówić o utrudnieniach gdy już się ma prawo jazdy co nie? Prawda jest taka że utrudniać i bardziej rygorystyczne przepisy stosować powinno się już w ruchu drogowym dla kierowców (wyższe kary, itp.), a nie na egzaminie. Tylko to się przyczyni do realnej poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Utrudnianie egzaminu nic nie da, bo żeby go zdać to i tak prócz umiejętności potrzeba jest jeszcze spora doza szczęścia i "humor" egzaminatora.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 11:14

Dyskusja jest bardzo burzliwą i chyba jasno widać że zmiany są potrzebne oraz mocno oczekiwane! Plac to nic innego jak dojenie kasy ze zdających i to nie podlega dyskusji. Gadki ze swiezak może zatrzymać i ponownie wykonać próbę są słabe. Plac manewrowy to sztuczny twór, a doświadczenie krajów UE podpowiada o jego likwidacji. Jak i zdrowy rozsądek.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2016, 12:47

No to panie Krzysztofie, do dzieła! Jesteście chyba największą grupą z silną pozycją, która współpracuje mocno z branżą OSK i WORD'ami. Możecie coś zdziałać w temacie egzaminu. Ma pan jak najbardziej rację, że jeśli już ma być ten łuk to powinna być możliwość korekty jazdy z możliwością zatrzymania się, tak jak jest to możliwe przecież w codziennym ruchu miejskim.

  • 1
  • 2 (current)
  • 3

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.