Czy kursant może być karany za wykroczenia drogowe?

/ /

Czy kursant może być karany za wykroczenia drogowe?

Autor Wiadomość

PITER

PITER
28 sierpnia 2017, 09:15 Czy kursant może być karany za wykroczenia drogowe?

Oto kilka różnych przypadków ukarania za wykroczenia drogowe kursanta, czyli osoby które nie ma jeszcze uprawnień i która powinna, ale ma prawo jeszcze nie znać przepisów prawa lub stosowania ich w praktyce. 1. 13 czerwca 2017 roku policjanci z Końskich (Świętokrzyskie) zatrzymali do kontroli samochód nauki jazdy, który ponad dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość. Za kierownicą toyoty yaris siedział 21-letni kursant. Jechał z nim 38-letni instruktor, który przyznał się funkcjonariuszom, że świadomie "poganiał" ucznia, bo spieszył się po innego kursanta. Policjanci zatrzymali instruktorowi uprawnienia na 3 miesiące, dodatkowo ukarali go mandatem karnym w wysokości 400 zł. Do jego konta zostało również przypisanych 10 punktów karnych. Kursant natomiast nie poniesie żadnej odpowiedzialności. 2. inny przypadek. Kursant podczas pierwszej jazdy samochodem ciężarowym zahaczył o lusterko autobusu komunikacji miejskiej, je uszkadzając. Przybyły patrol drogówki, wezwany przez nadzór ruchu, ukarał mandatem i punktami karnymi KURSANTA. 3. 08 maja 2015 roku w Czechowicach - Dziedzicach kursant nauki jazdy kierujący samochodem toyota yaris, wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu poruszającemu się prawidłowo pojazdowi opel, w wyniku czego doszło do zderzenia obu pojazdów. Nikt nie odniósł obrażeń. Patrol drogówki ukarał mandatami oraz punktami zarówno instruktora, jak i kursanta. 4. Podobnie było 12 kwietnia 2013 roku na drodze krajowej 45 na Opolszczyźnie. Jedną karę zapłaci kursant, który wyprzedzał w niedozwolonym miejscu, a drugą instruktor, który nie zareagował na jego... pirackie zapędy. Policjanci ukarali 18-letniego kursanta mandatem w wysokości 300 złotych. Jeszcze wyższą karę poniósł instruktor nauki jazdy - mężczyzna dostał 500 złotych mandatu i 7 punktów karnych.

KIBIC

KIBIC
29 sierpnia 2017, 09:04

Jak wykazuje praktyka Policja traktuje kursanta jako kierującego, który zanim wyjechał pojazdem szkoleniowym na drogę publiczną został nauczony zasad ruchu i umiejętności poruszania się pojazdem. Obciąża go więc mandatem w dolnej granicy, co oczywiste bez punktów karnych. Sprawa wygląda inaczej, gdy kierujący posiada już uprawnienia innej kategorii, co oznacza, że jego wiedza z zakresu znajomości prawa została sprawdzona przez państwowego egzaminatora i wykroczenie jest działaniem świadomym. Wtedy poza mandatem otrzymuje też punkty karne. Niezależnie od ukarania kursanta może nastąpić też ukaranie instruktora, który jest m.in. po to by czuwać zarówno nad bezpieczeństwem kursanta jak i innych uczestników ruchu drogowego, w związku z prowadzonym szkoleniem. W doktrynie prawa karnego wskazuje się, że w stosunku do osoby uczącej się, z uwagi na opanowanie w mniejszym stopniu zasad ruchu drogowego i techniki prowadzenia pojazdu, zastosowane muszą być łagodniejsze kryteria oceny możliwości przewidywania swojego zachowania w ruchu i ewentualnych jego skutków. Zgodnie więc z obowiązującym prawem kursant odbywający jazdy szkoleniowe w ramach nauki jazdy nie może być traktowany na równi z doświadczonym kierowcą, nawet posiadając praktykę na innym typie pojazdu. Mandat i punkty karne za urwanie lusterka na pierwszej jeździe w ruchu drogowym samochodem ciężarowym jest niedopuszczalnym nadużyciem, tym bardziej, że mógł temu zapobiec instruktor. Prowadzenie pojazdów jest działaniem świadomym, wiążącym się z ryzykiem powstania odpowiedzialności karnej. Dotyczy to jednak prowadzących posiadających uprawnienie, a nie tych którzy ich nie posiadają i poruszają się w towarzystwie odpowiedzialnego za nich instruktorów. Dlatego obligatoryjnie wykroczenia drogowe, a nie tylko zdarzenia drogowe, w tym wypadki, powinny być rozpatrywane indywidualnie przez niezawisły i niezależny Sąd, który weźmie pod uwagę warunki i okoliczności mające wpływ na ocenę czynu. Praktyka wykazała, że nawet w przypadku zjechania z drogi, co było przyczyną wypadku ze skutkiem śmiertelnym (śmierć poniosła pasażerka) Sąd odstąpił od ukarania szkolącej się, nie przypisując jej nawet winy współsprawstwa. Całkowitą winą obarczono Instruktora.

Cyryl

Cyryl Instruktor Dołączył:
Kwi 29, 2016 14:44
  • 8
  • 492
  • 2
29 sierpnia 2017, 21:03

moim zdaniem jeżeli instruktor nie panuje nad zachowaniem uczącego się na drodze, nie powinien być instruktorem. jeżeli instruktor nakazywał jazdę z prędkością ponad dopuszczalną, to powinien za to ponieść konsekwencje, jeżeli jednak uczący się zrobił to samowolnie (dwukrotnie), to instruktor powinien być ukarany za brak kontroli nad kursantem.

Krzysztof

Krzysztof
2 września 2017, 09:26

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Szerokość ciężarówki 2,55 m a szerokość pasa ruchu 3m różnica podzielona przez 2 daje 22,5 cm. Ustawodawca obliguje do wykonania jazdy także na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 70 km/h. Proszę policzyć sobie jak się ma czas reakcji do przebytej w nim drogi. Ustawodawca poszedł dalej kazał odpowiednio wyposażyć pojazd choćby w tablicę "L" . Po co jest ta tablica dla instruktora ? dla kursanta? czy może dla innego użytkownika drogi ? Gdyby to mnie przyszło oceniać winę podczas kolizji to winni tak naprawdę są trzej uczestnicy ruchu. Najprościej dla Policji przyjechać i wypisać mandat dla kursanta i instruktora. Zadam pytanie retoryczne co z zachowaniem się podczas jazdy obok pojazdu do nauki jazdy ? Jeżeli kolizje i wypadki nie będą oceniane dogłębnie i rzetelnie to będziemy mieli takie kwiatki. Czy w sytuacji awaryjnej wciśnięcie pedału hamulca do oporu to dobre wyjście. W sytuacji kiedy za pojazdem szkoleniowym znajdzie się bardzo blisko pojazd. Co powie rodzic kursanta gdzie w wyniku najechania uszkodzi się kręgosłup osoby szkolonej i resztę życia trzeba spędzić na wózku inwalidzkim. Jeżeli nie zna się warunków w jakich doszło do kolizji, wypadku to lepiej się nie wypowiadać. Bo zawsze musi być ten pierwszy raz kiedy osoba szkolona pojawi się na drodze. Kwestia bezpieczeństwa należy do instruktora, kursanta a także innych uczestników ruchu , którzy są obok pojazdu szkoleniowego.

Blazer

Blazer
2 marca 2018, 20:10

Bardzo dobrze tą sprawę opisali tutaj: http://fundacjasos.org/dopierosieucze

PITER

PITER
5 marca 2018, 14:17

BlazerBardzo dobrze tą sprawę opisali tutaj: http://fundacjasos.org/dopierosieucze. Nie do końca dobrze, gdyż bezkrytycznie powiela stanowisko prof. Ryszarda A.Stefańskiego, który, jak to zweryfikował Sąd Okręgowy, a kasacje oddalił SN, nie ma racji twierdząc, że kursant odpowiada za swe czyny tak jak uprawniony kierujący. Kursant nie powinien przyjmować mandatu karnego od Policji, a ta nie powinna bezmyślnie karać, w sytuacji braku zagrożenia w ruchu drogowym. Żaden sąd nie ukarze kursanta za wykroczenie drogowe, natomiast wypadek ocenić musi indywidualnie, co nie znaczy, że tak jak uprawnionego kierującego. Pomimo wypadku ze skutkiem śmiertelnym, skazana przez SR kursantka, została uniewinniona. .

Leszek Drugi

Leszek Drugi Dołączył:
Lip 8, 2013 07:20
  • 363
  • 56
  • 0
11 maja 2018, 18:29

Ustawa o kierujących pojazdami (art. 25 ust. 1): "Podczas jazdy osoby ubiegającej się o uzyskanie uprawnienia do kierowania motorowerem, pojazdem silnikowym lub uprawnienia do kierowania tramwajem, wobec instruktora stosuje się przepisy dotyczące kierującego pojazdem, w szczególności (...)". Wydaje się, że poprzez wykładnię funkcjonalną rozszerzającą, przepis ten powinno się odpowiednio stosować wobec egzaminatora. Nie ma zatem cienia wątpliwości, że kierujący z prawego siedzenia, ponosi odpowiedzialność za ruch e-lki. To on wydaje polecenia. Kursant jest mu podległy w formie cywilno-prawnej, gdyż materialne przepisy "drogowe" nie regulują ściśle tej zależności.

Leszek Drugi

Leszek Drugi Dołączył:
Lip 8, 2013 07:20
  • 363
  • 56
  • 0
11 maja 2018, 18:33

Natomiast kwestią sporną pozostaje, czy niejako z automatu winić TYLKO instruktora albo TYLKO kursanta. Według mnie Policja powinna nakładać mandaty obojgu, chyba że zostały jej przedstawione dowody bezspornie przemawiające za tym, iż kursant nie posłuchał instruktora lub wykonał manewr gwałtownie bez jego zgody. Takie rozumowanie może przechylić szalę zarówno na korzyść jednego bądź drugiego - ewentualnie ukarać dwa podmioty "solidarnie". Owa ewentualność powinna być zasadą, gdy nie przedstawiono żadnych dowodów.

Balthier

Balthier Inny Dołączył:
Kwi 19, 2016 16:41
  • 396
  • 1
  • 0
11 maja 2018, 19:52

Przede wszystkim trzeba koniecznie ujawnić nagranie z owego egzaminu czy przypadkiem nie doszło do złego zachowania egzaminatora względem kursantki, co mogło spowodować nerwową gwałtowną reakcję na drodze. Wiem co mówię bo podczas jednego z moich egzaminów klient dał taki popis, że miałem ochotę wziąć chama za łepetynę i walić nią o deskę rozdzielczą, a to mogłoby skutkować nieciekawym zdarzeniem na drodze.

Misiu

Misiu
14 maja 2018, 20:39

Jako egzaminator opiszę przypadek z mojej "kariery". Przed wyjazdem w ruch drogowy ustalilem z osobą egzaminowana, że jesli nic nie mowie, to przez skrzyżowanie ma jechac na wprost lub zgodnie z przepisami. Dojezdzalismy do skrzyżowania, na którym większość instruktorów w trakcie szkolenia skręca w lewo. No i co zrobiła osoba? Tak, w ostatniej chwili przypomniala sobie, że na kursie zazwyczaj tu skrecala wiec bez ostrzeżenia i oczywiscje bez kierunkowskazu, nagle i od prawej krawedzi skrecila w lewo. Na szczęście ani za nami ani obok nikt nie jechal. A gdyby jechal? Jakie mialem szanse na reakcje? Czy wtakiej sytuacji mam byc "wspolnikiem"? Woele lat byłem tez instruktorem i podobne sytuacje zdarzały sie w trakcie szkolenia. To, że ktos sie szkoli czy zdaje egzamin nie zwalnia go od myślenia i jakiejkolwiek odpowiedzialności. Na ten przyklad w Niemczech pojazd egzaminacyjny nie jest w zaden sposób oznakowany więc jest traktowany jak kazdy inny. No ale tam jest inna kultura drogowa... Może czas skończyć z lolityczna poprawnościa i poblazaniu bezmyslnosci za kierownicą. Koejny argument, że egzaminator kogos zestresowal wiec popelnil błąd. A w sytuacji kiedy taki "wrazliwy" kursant będzie juz jeździł samodzielnie i jakiś psychol nawrzuca mu na skrzyżowaniu, że np za wolno rusza? To na następnym przejedzie na czerwonym doprowadzając do wypadku i wytlumaczy sie stresem? Natomiast wracając do oznakowania pojazdow do nauki i egzaminowania należałoby poszerzyć przepis mówiący o wlasciwym zachowaniu jadąc za takim pojazdem. A dlaczego tylko jadac za nim? Dlaczego nie zapisano np "jadac w pobliżu takiego pojazdu"?

Balthier

Balthier Inny Dołączył:
Kwi 19, 2016 16:41
  • 396
  • 1
  • 0
15 maja 2018, 11:44

@Misiu- Nie porównuj Panie egzaminu z chamem do tego, że ktoś nawrzuca na drodze. W waszym środowisku chamstwa nie brakuje (przepraszam tych porządnych bo takich też nie brakuje). Niektórzy potrafią tak rozstroić nerwowo, że człowiek nie wie jak się nazywa. Ty Pan też się czepiasz chamsko o nazwanie "maską" pokrywy silnika? Albo chamsko popędzasz zestresowanych zdających na łuku jak deszcz pada (a nawet jak nie pada) bo nie możesz wtedy siedzieć w aucie? Bo ja właśnie tak miałem. I co najgorsze tacy egzaminatorzy egzaminują w najlepsze, nikt ich nie zwolni o ile już naprawdę nie przegną. Powinna powstać specjalna obywatelska komisja przeglądająca nagrania z egzaminów i mająca prawo zwalniać egzaminatorów, którzy wykazują nieżyczliwość w stosunku do swoich klientów.

Misiu

Misiu
15 maja 2018, 19:14

Komisja to powinna piwstac do nadzorowqnia pracy instruktorów, bo poziom wyszkolenia osób przychadzacych na egzamin z każdym rokiem jest gorszy. Co do "maski", to i owszem na egzaminie należy używać wlasciwego słownictwa. A jeżeli ktoś toczy się na placu po pasie ruchu a nie łuku (luk mieli indianie) , to o czym to świadczy? O dobrym wyszkoleniu? Egzaminator ma obowiązek wytykac błędy osibue egzaminowanej i nie jest to chamstwo. Proszę wiec nie nadużywac takich słów. Odnoszę wrażenie, że obecne spoleczenstwo jest bardzo przewrazliwione i roszczeniowe i wszelką krytykę odbiera jako atak.

Nick

Nick
16 maja 2018, 10:34

MisiuOdnoszę wrażenie, że obecne spoleczenstwo jest bardzo przewrazliwione i roszczeniowe i wszelką krytykę odbiera jako atak. Słuszna uwaga, ale społeczeństwo to także EGZAMINATORZY, którzy wszelką krytykę, także konstruktywną i uzasadnioną przepisami prawa, a także prawomocne wyroki SĄDÓW, nie tylko że uważają za atak, to z racji przekonania o swojej wyższości i nieomylności, darowi mądrości i "władzuni" publicznie tą, krytykę i wyroki BEZCZELNIE LEKCEWAŻĄ. Dlaczego nikt nie upomina się o zweryfikowanie przez MI, tym razem bez udziału dyrektorów WORD, ich wewnętrznego prawa zwyczajowego dotyczącego oceny wiedzy i umiejętności egzaminowanych? Dlaczego WORD w Częstochowie olewa wyrok i nadal wymaga od egzaminowanych włączania lewego kierunkowskazu przed wjazdem na obiekt, na którym nie ma możliwości zmiany kierunku jazdy w lewo? Dlaczego WORD Warszawa publicznie twierdzi, że to poprawne działanie? Dlaczego pozwolono na bezprawie, jakim jest narzucanie społeczeństwu interpretacji prawa wg WORD jako jego oficjalnej wykładni? Dlaczego do dziś dnia nie ma nawet tłumaczenia noweli Konwencji wiedeńskiej, która obowiązuje jej sygnatariuszy od 2006 roku? Kontrolować Instruktorów, którzy muszą tak uczyć jak tego wymaga WORD, co województwo to inaczej? Szkoła krakowska, warszawska, szczecińska ....... - to bezprawie, gdyż od dwóch dekad prawo jest jedno, jednoznaczne i oczywiste. Niestety praktyka WORD i GDDKiA niekiedy się z tym prawem mija.

czasemtuzajrze

czasemtuzajrze
17 maja 2018, 18:02

@Misiu. Łuk nie tylko mieli indianie. W języku naturalnym często bywa tak, że jedno słowo może mieć kilka znaczeń. ;-) Z pewnością pas ruchu na placu egzaminacyjnym jest łukiem (przynajmniej od pewnego momentu) i powszechnie wiadomo, że jest tak potocznie nazywany. Także proponuję nie być uszczypliwym, tylko skupiać się na meritum. No i mam nadzieję, że nie odbierzesz tej krytyki jako atak.

Dodaj wypowiedź

Twój komentarz został wysłany. Będzie widoczny na stronie po zaakceptowaniu przez Administratora.
Wystąpił błąd podczas dodawania komentarza.
Dodajesz komentarz jako Gość. Twój adres IP będzie zapisany do wiadomości administratora serwisu L-instruktor. Kontynuując zgadzasz się na ten warunek. Zaloguj się, aby Twój komentarz był od razu widoczny.

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.