Tomaszewski: Idea ustawy prawo o ruchu drogowym

/ /

Tomaszewski: Idea ustawy prawo o ruchu drogowym

W związku z przybierającą na sile falą nieparlamentarnych komentarzy pojawiających się w rozmowach pod artykułami, redakcja podjęła decyzję o zamknięciu forum dyskusyjnego L-instruktora.
Istniejące posty zostaną zarchiwizowane, treść będzie możliwa do przeglądania, nie będzie jednak możliwości kontynuowania dyskusji.
Autor Wiadomość

Konto usunięte

Konto usunięte
12 kwietnia 2013, 15:42

Panie Robercie, sam zostałem oblany za skorzystanie z tak zwanej uprzejmości. Oblewanie za najechanie na ciągłą jest codziennością i nie mam zamiaru poświęcać czasu i pieniędzy moich kursantów na taką swobodną nazwijmy to życiową interpretację. Niech korzystają w uprzejmości po zdanym egzaminie, a tak przy okazji, jeśli "uprzejma osoba" rozmyśli się w trakcie wykonywania manewru? Życiowo bez rejestratora ciężko będzie udowodnić winę, a na egzaminie egzaminator zarzuci brak "ograniczonego zaufania", bądź "szczególnej ostrożności"... Pozdrawiam

Konto usunięte

Konto usunięte
12 kwietnia 2013, 20:09

Drogi Panie Robercie! Bardzo dobrze, że poruszył Pan tak ważny temat, gdyż może to sprawi, iż Pana koledzy egzaminatorzy zaczną podobnie myśleć i interpretować przepisy. Szkoleniem kierowców zajmuję się nieprzerwanie od 1989roku, tyle samo pracuję jako nauczyciel. Przeszkoliłem wiele osób różnej płci i w różnym wieku. Jedno co zauważyłem, że do egzaminowania trafia obecnie wiele przypadkowych osób. Osób które nie miało w ogóle, albo teoretycznie miało styczność z normalnym szkoleniem kierowców. Nie chcę się tu wymądrzać, ale niekiedy muszę uczyć wbrew logice, tak niezbędnej kierującemu na drodze. Żenującym jest fakt, kiedy przychodzi po egzaminie pani i mówi, że egzaminujący po wyłączeniu kamery wytknął jej, dlaczego ciągle przepuszcza pieszych, stojących na chodniku, przed przejściem? Zamiast pochwalić kobietę, że potrafi dobrze obserwować drogę i otoczenie to krytykuje. Pani zdała, ale pozostał kwach i co dalej myśleć? Wiele osób boi się odwoływać, gdyż mają obawy o zawodową zmowę. "Udowodnimy ci, że nie umiesz jeździć". Mam nadzieję, że środowisko samo oczyści się z niekompetentnych osób.

Konto usunięte

Konto usunięte
13 kwietnia 2013, 09:49

Panie instruktorze z podkarpacia trzeba zachowac odpowiednie proporcje ! pieszy na przejsciu ma pierszenstwo ,pieszy na chodniku nie ma prawa wejsc bezposrednio przed pojazdem ,nadmierna uprzejmosc jest niebezpieczna , bylo kilka spektakularnych wypadkow spowodowanych tym ze na prawym pasie gwaltownie kierujacy ustapil pieszemu na chodniku a na lewym pasie juz nie mial szans sie zatrzymac i uderzyl pieszego.Jadac elka zblizajac sie do przejscia moge sie spodziewac ze pieszy gwaltownie wkroczy na przejscie bo wie ze elki sie zatrzymuja przed przejsciem ,pozniej gdy kursant zacznie juz jezdzic swoim autem zauwazy że inni kierowcy jezdza inaczej ,nie zatrzymuja sie przed kazdym przejsciem nie machają kierunkowskazami bez przerwy,i zaczyna sie zastanawiac czy on jezdzi prawidlowo a wszyscy inni zle czy odwrotnie

Konto usunięte

Konto usunięte
13 kwietnia 2013, 10:05

Miło jest czytać takie budujące teksty, może takie podejście jest w Warszawie. Jednak na prowincji jest zupełnie inaczej, kompletny brak współpracy ze strony WORDu. Ostatnio złożyłem zapytanie do Słupskiego WORD czy błędem jest zawracanie przy lewej na skrzyżowaniu, czyli w sposób bezkolizyjny. Na tak proste pytanie otrzymałem odpowiedź zbytkowną, że instruktor nie jest stroną dla WORD, a WORD nie jest od interpretacji przepisów. Dopóki będą WORDY dopóty nie będzie współpracy między Egzaminatorami i Instruktorami, WORDy to istny matrix dla egzaminatorów.

Konto usunięte

Konto usunięte
13 kwietnia 2013, 19:31

Panie Robercie czytając pańską wypowiedź to jestem mocno pozytywnie zbudowany tak pozytywnym myśleniem i profesjonalnym podejściem do problemu szkolenia i egzaminowania. Czytając pańską wypowiedź zastanawiam się czy też taką zasadę Pan wyznaję w trakcie egzaminu. Nadmieniam iż również jestem szkoleniowcem od długiego czasu. Życzył bym sobie i wszystkim żeby tak to było porostu normalnie , ale rzeczywistość jest zgoła inna. Jak wiadomo mamy nowe obowiązujące prawo, nie wszytko jest złe. Pozytywnie oceniam zasady przeprowadzania egzaminu z jego części teoretycznej, przy nawet występujących jego ułomnościach. Dziś zdać egzamin trzeba mieć wiedzę i tak też się dzieje w końcu potencjalny kandydat na kierowcę zostaję zobligowany do nauki, a nie bo klepania przysłowiowego na pamięć sekwencji : A,B,C . Ale cóż ten system szkolenia i egzaminowania długo trwać nie będzie, taka jest moja opinia. Proszę zwrócić uwagę na rozpoczynający się handel dostępu do programów internetowych pro ponowach przez super OSK dla innych podmiotów szkoleniowych OSK tzw. naukę na odległość przy użyciu nośników informatycznych. A to już samo w sobie rodzi patologie. Bo przecież jest brak precyzyjnego zapisu ustawowego że takim narzędziem może tylko dysponować wyłącznie OSK który uzyskał poświadczenie o spełnieniu dodatkowych warunków. Moje osobiste zdanie jest takie, że wykładowcy nikt nie zastąpi i nikt tej wiedzy lepiej nie przekaże, tym bardziej łącza internetowe. Takie narzędzie jest oczywiście potrzebne,ale jako narzędzie wspomagające proces nauczania a nie zastępujące. Do takiego narzędzia winni mieć dostęp wszyscy przedsiębiorcy, skoro pokazał się zapis że kandydat może opuścić 20% zajęć teoretycznych. Wówczas spokojnie można byłoby skorzystać z tego narzędzia do uzupełnienia jego nie obecności, i przerobienie materiału zaległego. Panie Robercie nie powinienem tego pytania kierować do Pan, ale jestem ciekaw pańskiego stanowiska w sprawie obowiązującej instrukcji o egzaminie praktycznym. Ten skostniały twór jaki na dzień dzisiejszy funkcjonuje w żaden sposób nie odnosi się do rzeczywistości. Oczywiście jest to moja ocena może nie sprawiedliwa i wysnuwam zbyt daleko idące wnioski. Przecież jest prawdą że potencjalny zdający może uzyskać wynik NEGATYWNY np. nie włączenie świateł, potrącenie słupka, i można tak mnożyć za co może być wynik negatywny już na samym placu, czy z jego wyjazdu. Nawet biorąc pod uwagę to że egzaminator będzie dalej ten egzamin kontynuował i wyjedzie w ruch drogowy z wynikiem negatywnym to w arkuszu przebiegu egzaminu będzie wynik negatywny, choć dalsza część była bez zarzutów. Niestety informacja jednak zostanie przekazana że wina leży po stronie OSK złego wyszkolenia – przygotowania kursanta. Z tego co mi jest wiadome z pańskiego środowiska były propozycje egzaminu metodą punktową, która by wprowadzała pewien obiektywizm na wyszkolenie kandydata. Więc powstaje proste pytanie dlaczego nie pochylono się nad takim rozwiązaniem, które ze wszech miar byłoby sprawiedliwsze i oddawało by rzeczywisty obraz szkolenia. W sumie jest to prosta rzecz do wykonania, ale nie. W zamian otrzymaliśmy programy nauczania rozdęte do niebotycznych rozmiarów, które mają się nijak do rzeczywistości a nie wspomnę jak one się mają do kolejnego dokumentu jakim jest karta przeprowadzonych zajęć. Na koniec jestem z Pana spojrzenia na problemy występujące pozytywnie zbudowany i jeszcze raz życzę sobie i pozostałym takiego podejścia i profesjonalizmu, oby miało to zastosowanie na co dzień. Pozdrawiam

Konto usunięte

Konto usunięte
14 kwietnia 2013, 11:50

Niech Pan jeszcze raz wytłumaczy wszystkim, ale już prostymi słowami, czyja będzie wina w razie kolizji, kiedy osoba zdajaca egzamin, która nie ma jeszcze wyrobionego takiego refleksu jak kierowca z większym doświadczeniem, skorzysta, ale dopiero po jakiejś chwili z "uprzejmości" innego kierującego i ten się rozmyśli i ruszy jednocześnie z pojazdem wyjeżdżającym z drogi podporządkowanej? To jedna rzecz, a druga, to taka, że dopóki osoba egzaminowana podejmując decyzję o skorzystaniu z "uprzejmości" innego kierowcy lub podejmując decyzje, że z tej uprzejmości nie skorzysta i przy tym faktycznie nie spowoduje żadnego zagrożenia bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego (porządku - czyli nie naruszy takze żadnych przepisów szczególnych), nie tamuje tego ruchu, a jedynie naraża na "szkodę" egzaminatora, który śpieszy się po następnego delikwenta oraz, żeby wypisać stosowne dokumenty w zw. z egzaminem, to w takiej sytuacji żaden egzaminator nie powinien negatywnie komentować, a tym bardziej negatywnie oceniać osoby, która według jego oceny mogła, a nie skorzystała z tego, że inny kierowca ją przepuścił. Oczywiscie nie powinno sie też negatywnie oceniać osoby, która podczas egzaminu w sposób bezpieczny skorzystała z uprzejmości innego kierowcy. Wtedy opinia na Państwa temat będzie na pewno lepsza niż obecnie. Jako instruktor nauki jazdy, podczas prowadzenia zajęć z kursantem nigdy nie powiedziałem takiej osobie, że coś zawaliła, bo mogła jechać,a nie stać, tylko pytam, czy ma tego świadomość, że mogła w danym momencie skorzystać z sytuacji, że ktoś ją przepuszcza bądź, że było na tyle czasu i miejsca, że bez żadbych uprzejmości wykorzystując umiejętność płynnego, ale i dynamicznego ruszenia z miejsca mogła bezpiecznie włączyć się do ruchu, bądż wyjechać z drogi podporządkowanej. Wtedy kursant przeważnie odpowiada, że widział taką możliwość, ale obawiał się, że jego umiejętności i doświadczenia jeszcze na to nie pozwalają. Należy wtedy uszanować jego decyzję i jedynie zachęcić i poinformować, że z czasem nabierze większej pewności siebie i będzie w stanie takie sytuacje bezpiecznie wykorzystywać oraz, że powinien to robić. A jaka jest rzeczywistość egzaminacyjna - wystarczy poczytać komentarze i posłuchać opinii kursantów po egzaminach. Wiem, że często kursanci na swoje usprawiedliwienie, że nie zdali egzaminu, wymyślają różne rzeczy nie mając racji, bo faktycznie cos zawalili, ale jak słyszę opinię kursanta, który zdał egzamin za pierwszym razem, ale stwierdził, że egzaminator był bardzo upierdliwy i ciągle się czepiał podczas egzaminu (nie zaznaczając przy tym w arkuszu egzaminacyjnym żadnych błędów) i rozpraszał jego uwagę, to chyba należy mu wierzyć i stwierdzić, że coś jest nie tak z tymi egzaminami. Poza tym panowie egzaminatorzy często zapominają, że osoba, która ma predyspozycje do pozytywnego zaliczenia egzaminu, długo jeszcze nie będzie jeździć jak wprawiony kierowca, a często oceniają ją pod kątem wyłącznie swoich możliwości i umiejętności nie mając żadnego pojęcia jak wielki postęp mogła ta osoba zrobić podczas swojego procesu szkolenia. Niektórzy z państwa chyba nie wiedzą, że wracają zielone listki na szybę!!! Mają być obowiązkowe kursy doskonalenia techniki jazdy. To ma chyba czemuś służyć. Moim zdaniem między innymi temu, żeby uswiadomić wszystkim, że nie wszyscy od razu są jednakowo dobrymi kierowcami.

Konto usunięte

Konto usunięte
14 kwietnia 2013, 12:31

Przepis Art. 3 jest przepisem ogólnym i w przypadku istnienia przepisów szczególnych nie ma zastosowania. To tak a pro po zatrzymania się z własnej woli przed skrzyżowaniem i wpuszczania z podporządkowanej nie mających pierwszeństwa. Zatem nie mogę się zgodzić z postawioną przez Pana tezą że zatrzymujący się z własnej woli (dodatkowo w miejscu gdzie zabroniono zatrzymywać się) nie będzie włączającym się do ruchu bo zgodnie z przepisem szczególnym art. 17. 1. jest to zatrzymanie nie wynikające z warunków ruchu ani z przepisów ruchu. Po to są przepisy szczególne by wykluczyć dowolność interpretacji przepisu ogólnego. Pan w swoim wywodzie tłumaczy odwrotnie niż to z prawa wynika. Na podstawie przepisu ogólnego próbuje Pan zdezawuować przepisy szczególne. By umożliwić wjechanie z podporządkowanej i być w zgodzie z przepisami wystarczy zwolnić pokazać ręką lub mignąć światłami, (ale się nie zatrzymać) by pojazd z podporządkowanej mógł wjechać. Częstym przypadkiem na egzaminach jest złe odczytanie intencji kierującego poruszającego się drogą z pierwszeństwem. Sytuacje następujące: Na drodze z pierwszeństwem korek. Kierujący zatrzymał się przed skrzyżowaniem bo nie ma możliwości opuszczenia skrzyżowania. Osoba egzaminowana wjeżdża na skrzyżowanie i twierdzi że została wpuszczona. Egzamin przerwany – nieustąpienie pierwszeństwa pojazdowi. Przypadek drugi, sytuacja jak wyżej z tym że kierujący na drodze z pierwszeństwem pokazał ręką – jedź, osoba egzaminowana dziękuje ręką i wjeżdża. Zachowanie prawidłowe, nie ma żadnych zastrzeżeń.

Konto usunięte

Konto usunięte
16 kwietnia 2013, 12:40

Bzdury pan wypisuje. Ja zawsze jak potrzebuję pozbyć się samochodu to macham takiemu wyjeżdżającemu z podporządkowanej i doprowadzam do stłuczki. Jak myślisz kto jest uznany za winnego tej kolizji.

Konto usunięte

Konto usunięte
17 kwietnia 2013, 20:52

Widzę że moderator uwielbia styl >>> bzdury pan wypisujesz, i inne takie występujące w wpisie poniższym. Pani/Panie moderator. Czy mam zmienić swój post, przerobić go na popierany przez ciebie styl. Słuchej no ty - jak ci pasi to ja przeszkód nie widzę. Tylko nie narzekaj że będziesz niezadowolone.

Konto usunięte

Konto usunięte
17 kwietnia 2013, 21:58

Ma się to wszystko jak pięść do nosa. Kto oglądał "Skrzypka na dachu" to pewnie pamięta, " masz racje, ty też masz racje, obaj nie mogąmieć racji- masz racje". To robienie wody z mózgu. Jeden o przepisach ogólnych drugi o szczegółowych. Egzaminatorzy sami siebie nie mogą przekonać a biorą się za egzaminowanie. Jeden ustępuje pierwszeństwa bo jest taka konieczność, drugi ma dobry humor i chcę się popisać uprzejmością np, przed dziewczyna albo i teściową. I te sytuacje nie są opisane przepisami. A żadna prywatna interpretacja przepisów nie jest wykładnią prawną. Od tego są sądy a nie egzaminatorzy czy instruktorzy!!! Tak więc proszę nie robić wody z móżgów. A prywatne opinie na temat prawa o ruchu drogowym lepiej zachować dla siebie i nie stosować ich na egzaminach. Proponuje zdarzenia na egzaminie interpretowac na kporzyść zdającego!!! i nie będzie kłopotów. A ocenienie na "misia" czyli mi sie wydaje, to brak profesjonalizmu. /Podstawy dydaktyki dla nauczycieli/ Wolę profesjonalistów trzymających język za zębami niż nawiedzonych entuzjastów co dużo mówią, Jest to sztuka nad sztukami trzymśc język za zębami.

Konto usunięte

Konto usunięte
18 kwietnia 2013, 14:25

Mój post był skierowany do autora artykułu. Z p.Kopan się zgadzam

Konto usunięte

Konto usunięte
19 kwietnia 2013, 09:29

@kopan: redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść merytoryczną ani tym bardziej za styl wypowiedzi jeżeli nie wykracza to poza przepisy obowiązującego prawa. Nie oceniamy stylu komentarzy pozostawianych przez Użytkowników. Zadaniem moderatora jest eliminowanie postów niezgodnych z prawem. Bezwzględnie i z całą stanowczością usuwane są komentarze wulgarne i podżegające do popełniania przestępstw. Portal L-instruktor.pl promuje ideę wygłaszania opinii w ramach promocji wolnego słowa. Przywoływany przez Pana przykład (komentarz Gościa portalu, użytkownika "savage") nie spełnia kryteriów pozwalających zakwalifikować go do usunięcia. Pozdrawiamy.

Konto usunięte

Konto usunięte
20 kwietnia 2013, 19:53

xxc Tu nie operetka ze skrzypkiem grającym na dachu. Zasady prawa są znane i nie na widzi mi się ze tak - stosujemy prawo. To co napisałem poprzednio jest jak najbardziej na korzyść osoby egzaminowanej, więc proszę nie wkładać wszystkich do jednego worka. Co do tematu "Idea prawa o ruchu drogowym", to można powiedzieć: że żadnej idei nie ma, za to jest jeden wielki galimatias. Nasze PoRD niczym nie przypomina uregulowań w Konwencji Wiedeńskiej choć solennie nasze władze zapewniły że jest ono zgodne z ta konwencją. Panie Tomaszewski, nie o ideach PoRD tu mówić a o wielkich ściemach w PoRD należy mówić. Panie prostować i dostosowywać. Roboty multum, co kawałek to kotlet.

Konto usunięte

Konto usunięte
20 kwietnia 2013, 22:34

do kopana, "skrzypek na dachu" to nie operetka to musical, niby nie musisz tego wiedzieć ale z ciekawości zajrzyj do wikipedii. Z pozdrowieniami.

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2013, 09:29

Chcialbym wyprowadzic z bledu internaute SJ cos tam , zatrzymanie przed przejsciem i pozniej ruszanie nie jest wlaczaniem sie do ruchu!dlatego ze zatrzymanie wyniaka z przepisów RD a nie z woli kierujacego ,,a jeszcze proscie ,,gdyby kierujacy zatrzymalsie zeby kupic sobie wode w sklepie to jet to zatrzymanie a jezeli stalby w kolejce po wode dluzej niz minute je to postój .a gdy stoi przed przejsciem 5 minut jest to nadal zatrzymanie

Konto usunięte

Konto usunięte
21 kwietnia 2013, 20:07

bzdury piszesz kolego, zatrzymanie przed skrzyzowaniem czy przejsciem jest to zatrzymanie wynikajace z PRD i po takim zatrzymaniu nie zachodzi wlaczanie sie do ruchu ,,,ale ja to omawiam na 3 godz. teori wiec zapraszam do Gorzowa na wyklady

Konto usunięte

Konto usunięte
28 kwietnia 2013, 12:43

Te bzdury to do mnie?? Bo jak tak, to napisz do Sejmu że w ustawie wypisuje bzdury bo wprowadził zakaz zatrzymywania się przed skrzyżowaniem i przejściem dla pieszych - a to rzewne bzdury, bo takie zatrzymanie wynika z warunków ruchu. Zaproś na wykłady posłów - niech się dokształcą.

Konto usunięte

Konto usunięte
28 kwietnia 2013, 16:55

Oj Panie kopan faktycznie musisz się doszkolić. należy rozróżniać typy zatrzymania. Jeżeli zatrzymujesz się przed przejściem w celu przepuszczenia pieszego,jest to unieruchomienie pojazdu wynikające z war. ruchu. Podobna sytuacja na skrzyżowaniu -zatrzymanie w celu ustąpienia pierwszeństwa. w takich przypadkach zakaz zatrzymywania nie obowiązuje. Ale jak zatrzymasz się na skrzyżowaniu lub przed przejściem w celu wysadzenia z samochodu narzeczonej wówczas obowiązuje Cię zakaz zatrzymania bo to nie wynika z warunków ruchu. Proste -prawda? Przyznaję rację Panu Ryszardowi Warszawskiemu.

Konto usunięte

Konto usunięte
29 kwietnia 2013, 20:08

Ja doszkolić się, czy Warszawski zacząć pisać precyzyjnie. Bo pisze że zatrzymanie przed przejściem wynika z warunków ruchu a to jest prawda i nieprawda. Czyli całkowity fałsz. Podobnie pisze że przed skrzyżowaniem zatrzymanie to wynika z warunków ruchu, a to jest prawda i .....prawda. Czyli całkowity fałsz. To tyle w sprawie szkolenia - zrozumiałeś? Masz może jakieś pytania?

  • 1 (current)
  • 2
  • 3

Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania treści wyświetlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk oglądalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.